Reklama


(VIDEO, FOTO) BCS Zawoja - Karol Wadowice, czyli mecz zdecydowanie godny finału Clico Cup

09/01/2022 22:45

Zasłużoną wygraną drużyny BCS Zawoja zakończył się XX Noworoczny Turniej Młodzików Clico Cup 2022.

Miały być emocje i były. W niektórych spotkaniach, było ich co nie miara. Osiem najlepszych drużyn dwudziestej edycji turnieju noworocznego Clico Cup (BCS Zawoja, UKS Lisek Milówka, Progress Andrychów, Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska, AKF Brzeźnica, Borowik Bachowice, PUKS Karol Wadowice, APN Husaria Klecza) stworzyło kapitalne widowisko, a mecz finałowy pomiędzy BCS Zawoją i Karolem Wadowice jeszcze długo będzie obecny w pamięci zawodników, trenerów i oczywiście kibiców.

O ile w sobotnich spotkaniach grupowych każda drużyna margines błędu jeszcze miała (komplety pięciu wygranych zanotowały tyko dwa zespoły: BCS Zawoja i AKF Brzeźnica, bez porażki oprócz tych drużyn pierwszą fazę przebrnęła tylko Kalwarianka), o tyle podczas niedzielnego grania żadnej taryfy ulgowej nie było. Każda porażka powodowała, że marzenia o wygranej, trzeba było odłożyć na kolejny rok.

Reklama

Na dzień dobry rozegrano cztery półfinały i tym samym było wiadomo, kto zagra o miejsca 1-4, a komu pozostanie batalia maksymalnie o miejsce piąte. Najbardziej dramatyczne spotkanie z tej fazy turnieju? Bez wątpienia derbowy pojedynek Kalwarianki z Karolem Wadowice. Zespół z Kalwarii Zebrzydowskiej jeszcze do 18 minuty prowadził 2:0 po golach Eryka Moskały i Wojciecha Milowskiego. Karol potrafił jednak doprowadzić do wyrównania za sprawą trafień Juliusza Gajdy i Karola Sikory. O awansie do dalszej fazy turnieju decydował zatem konkurs rzutów karnych. W tym elemencie lepsi byli zawodnicy z Wadowic. Nie po raz pierwszy podczas dzisiejszego dnia z doskonałej strony pokazał się Mateusz Porębski, bramkarz Karola Wadowice, który został wybrany najlepszym bramkarzem turnieju.

We wczorajszym artykule, główny organizator Clico Cup Witold Romanowski wskazywał na Progress Andrychów jako cichego faworyta. Skoro tak, to mecz z BCS Zawoją można było uznać za przedwczesny finał. Zawojanie po czterech golach autorstwa Michała Czarnego (późniejszego króla strzelców) wygrał ten mecz 4:2. Progress co prawda dwukrotnie, najpierw za sprawą Jakuba Gruszczyka, następnie Bartłomieja Stuglika łapał kontakt (2:1, 3:2), ale koniec końców musiał uznać wyższość zawojan.

Reklama

W drugim półfinale zagrał Karol Wadowice i AKF Brzeźnica. Był to kolejny mecz z udziałem Karola, w którym dopiero seria rzutów karnych zadecydowała o jego awansie. W regulaminowym czasie gry był remis 2:2 - dwie bramki dla Brzeźnicy zdobyła Emilia Sabuda (późniejsza MVP turnieju), a po stronie wadowiczan odpowiadali: Filip Wiktor oraz Juliusz Gajda. I nastały rzuty karne - bez wątpienia najdłuższe w historii Clico Cup. Ostatecznie wygrali je zawodnicy z Zawoi.

Cztery ostatnie spotkania w turnieju to mecze o miejsca. Zaczęło się od starcia ubiegłorocznego zwycięzcy zawodów, UKS Liska Milówki z Borowikiem Bachowice. Wynik meczu mógł otworzyć już w 2. minucie Fabian Kupczak (Lisek Milówka), lecz trafił w słupek. A, że niewykorzystane okazje lubią się mścić... Borowik wyprowadził kontrę, którą płaskim uderzeniem wykończył Marcel Kobylański.

Reklama

Lisek atakował, ale przez długi czas nie udawało się mu sforsować defensywy zespołu z Bachowic. W ostatnich minutach zespół z Milówki zdobył tymczasem... pięć goli i ostatecznie zwyciężył 5:1. Zaczęło się od uderzenia szpicem z rzutu wolnego Filipa Wojtasa w 14. minucie. Po kolejnej akcji Lisek prowadził 2:1 - sytuację sam na sam z bramkarzem Borowika mocnym strzałem z woleja zakończył/wykończył Wojciech Bury (asystę zanotował Jakub Tyrlik). Nie minęło 60 sekund, a Lisek miał już dwa gole zapasu - Bury tym razem asystował (świetna indywidualna akcja), a bramkarza z Bachowic pokonał Szczepan Wojtas. Na 4:1 podwyższył Filip Wojtas po podaniu od Szczepana Wojtasa. Rezultat na 5:1 ustala ponownie para Wojtas - ponownie asystuje Szczepn, ponownie do bramki trafia Filip.

Bardzo szybko, bo już w pierwszych minutach rozstrzygnęły się losy spotkania Kalwarianki Kalwarii Zebrzydowskiej z APN Husaria. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Franciszka Szafrana, rezultat meczu otworzył Wojciech Milowski. Bardzo ładna zespołowa akcja Kalwarianki chwilę później zakończyła się wykorzystaną przez Szafrana sytuacją sam na sam z bramkarzem Husarii. Na 3:0 rezultat spotkania podwyższył Eryk Kosik, a za nami było raptem pięć minut gry. Kalwarianka podwyższyła prowadzenie w końcowych fragmentach gry - czwartego gola zdobył Michał Gałos (wcześniej uderzenie Mikołaja Jędrzejowskiego wybronił Leon Jędrzejowki). Pięciobramkowe zwycięstwo zespołu z Kalwarii przypieczętował Igor Pilch po podaniu od Dominika Żurka.

Reklama

W finale pocieszenia zagrały drużyny Progressu Anrdrychów i AKF Brzeźnica. Mecz mógł świetnie rozpocząć się dla zawodniczek z Brzeźnicy, ale strzał z powietrza Martyny Góreckiej padł łupem Bartosza Mizery. O ile pierwsze minuty były wyrównane, o tyle z każdą kolejną do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy z Andrychowa. Przez długi czas byli jednak nieskuteczni - albo ich strzały były minimalnie niecelne (tak jak ten po sprytnie wykonanym aucie i uderzeniu Szymona Bryzka), albo na drodze stawała bramkarka z Brzeźnicy Klaudia Nowak (wybroniła dwie sytuacje sam na sam z Hubertem Stokłosą oraz Nikodemem Ludwikowskim), albo nie dopisywało im zwyczajnie szczęście - po jednym ze strzałów zmierzająca do bramki piłka trafiła w zawodniczkę z Brzeźnicy. W 16. minucie składna akcja Progressu przynosi im gola - po podaniu od Bryzka wynik spotkania otwiera Gruszczyk. Niewiele zabrakło, a kapitalnego gola po wznowieniu gry ze środka zdobyłaby Sabuda, ale bramkarz z Andrychowa był na posterunku. Na 20 sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego losy pojedynku zostały rozstrzygnięte - drugą bramkę dla Progressu zdobywa Sebastian Smolarek.

I tym sposobem doszliśmy do finałowego spotkania w ramach Clico Cup. Zaczęło się od tradycyjnej dla turnieju Clico Cup prezentacji zawodników oraz sztabów szkoleniowych finalistów. Potem jeszcze również tradycyjne przywitanie i kurtuazję przynajmniej na 20 minut można było odłożyć na bok.

Reklama

Po 120 sekundach Karol prowadził 1:0 - bramkę z rzutu wolnego zdobył Gajda. Ten sam zawodnik mógł niebawem podwyższyć rezultat, kiedy to znalazł się oko w oko z Antonim Adamiakiem, ale tym razem w tym pojedynku górą był bramkarz z Zawoi. 

Nie minęło 180 sekund, a był już remis. Zadecydował również stały fragment gry - rzut rożny krótko rozegrali zawojanie - Maciej Mętel zagrał do Szymona Jończyka, a ten znalazł sposób na pokonanie Porębskiego.

W kolejnej akcji Porębski zbił na rzut rożny strzał Czarnego. Kolejny pojedynek tej pary był już jednak na plus dla zawodnika z Zawoi. Czarny popisał się bardzo mocnym strzałem (14:04 na filmiku poniżej) i Porębski skapitulował. 

Reklama

Karol miał jeszcze dużo czasu na odrobienie strat, ale nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę zawojan. Najlepszą okazję po solowym rajdzie Karola Opyrchała mógł mieć Sikora, ale nie zdołał przeciąć toru lot futbolówki.

Kilka razy Porębski, który chciał wznowić grę od własnej bramki rozkładał ręce, bo wszyscy jego koledzy z drużyny byli szczelnie przykryci. Zawojanie byli jednak agresywniejsi, szybsi i bardziej zdecydowani, a to, że wynik zakończył się tylko jednobramkowym zwycięstwem, jest wynikiem ich momentami niesamowitej nieskuteczności albo świetnych interwencji Porębskiego. 

Reklama

O tym, jak wiele sił kosztował ten mecz obie drużyny, świadczą brawa na stojąco, jakie zgotowali zespołom kibice na trybunach. Tak, to był zdecydowanie mecz godny pierwszego miejsca. Brawo.

- To, że zajęliśmy w tym turnieju drugie miejsce, jest zasługą trenera Zbigniewa Pytlowskiego, który nie mógł niestety być dzisiaj z nami. W pierwszym dniu zawodów nie mieliśmy większych problemów, zawsze prowadziliśmy grę. Niedzielne mecze były dla nas nieporównywalnie trudniejsze, rywale byli na zdecydowanie wyższym poziomie. Awansowaliśmy do finału po dwóch konkursach rzutów karnych. Nasz bramkarz Mateusz Porębski miał swój dzień - powiedział Michał Kotowicz z Karola Wadowice.

Reklama

Bardzo zadowolony nie tylko z wyniku (co oczywiste), ale i z gry swoich podopiecznych był tymczasem trener Jacek Kudzia

[person:86144]- Mówiłem chłopakom, że zgodnie z artykułem na Sucha24.pl będziemy bronić honoru powiatowej piłki. Uważam, że wygraliśmy turniej zasłużenie. Wiedzieliśmy, że nie będziemy zespołem, który będzie dominował fizycznie nad innymi. Wygraliśmy dzięki innym atutom - umiejętnościami czysto piłkarskimi, techniką, szybkością - przyznał opiekun zwycięskiej drużyny.

Emocje związane z turniejem się zatem zakończyły i można było przystępować do dekoracji. Od kilku lat nasz portal funduje statuetkę dla zawodnika - w tym roku otrzymał ją Mateusz Porębski.

Reklama

Puchar za zajęcie pierwszego miejsca dla BCS Zawoi wręczył senator Andrzej Pająk.

[person:86092]- Dzięki, że byliście z nami. Do zobaczenia za rok podczas XXI Clico Cup - tymi słowami zamknął tymczasem tegoroczną edycję główny organizator turnieju Witold Romanowski. 

XX NOWOROCZNY TURNIEJ MŁODZIKÓW CLICO CUP 2022 - WYNIKI FAZY GRUPOWEJ - 08.01.2022 - STRYSZAWA/ZAWOJA

ĆWIERĆFINAŁY CLICO CUP 2022 - 09.01.2022 - HALA ZAWOJA 

1. BCS Zawoja - Borowik Bachowice 4:1

Gole dla BCS: Pączek (dwa), Mętel, samobójczy.

Reklama

Gol dla Borowika: Kobylański.

2. Progress Andrychów - APN Husaria 3:0

Gole dla Progressu: Gruszczyk, Smolarek, Ziajek.

3. UKS Lisek Milówka - AKF Brzeźnica 2:3

Gole dla Liska: Słowik, Bury.

Gole dla AKF Brzeźnica: Sabuda (trzy).

4. Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - PUKS Karol Wadowice 2:2, Karol wygrał w rzutach karnych

Gole dla Kalwarianki: Milowski, Moskała.

Gole dla Karola: Gajda, Sikora, samobójczy.

PÓŁFINAŁY B (o miejsca 5-8)

7. Borowik Bachowic - APN Husaria 1:3

Gol dla Borowika: Domagała.

Gole dla Husarii: Matuła, Woźniczka, Woderski.

8. UKS Lisek Milówka - Kalwarianka Kalwaria3:6

Gole dla Liska: Bury (trzy).

Gole dla Kalwarianki: Jędrzejowski i Pilch (obaj po dwa gole), Kosik, Szafran.

PÓŁFINAŁY A (o miejsca 1-4):

9. BCS Zawoja - Progress Andrychów 4:2

Gole dla BCS: Czarny (cztery).

Gole dla Progressu: Gruszczyk, Studlik.

10. Karol Wadowice - APN Brzeźnica 2:2, Karol wygrał po rzutach karnych

Gole dla Karola: Gajda, Wiktor.

Gole dla Brzeźnicy: Sabuda (dwa).

MECZ O MIEJSCE VII

UKS Lisek Milówka - Borowik Bachowice 5:1

Gole dla Liska: F. Wojtas (trzy), Sz. Wojtas, Bury.

Gol dla Borowika: Kobylański.

MECZ O MIEJSCE VI:

Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - APN Husaria 5:0

Gole dla Kalwarianki: Milowski, Szafran, Kosik, Galos, Pilch.

MECZ O III MIEJSCE:

Progress Andrychów - AKF Brzeźnica 2:0

Gole dla Progressu: Gruszczyk, Smolarek.

FINAŁ:

BCS Zawoja - Karol Wadowice 2:1

Gole dla BCS: Jończyk, Czarny.

Gol dla Karola: Gajda.

Skład BCS Zawoja: Antoni Adamiak, Pączek Filip, Giertuga Eryk, Mętel Maciej, Jończyk Szymon, Czarny Michał, Kubiak Michał, Sarlej Marcin, Sałaciak Kacper, Zajda Dawid, Kuś Oskar, Dyrcz Patryk, Trzebuniak Kamil.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama