Reklama


Beskid z pucharem Clico Cup / "Takiego turnieju nigdzie nie ma"

10/01/2016 17:11

- Kiedy wychodziliśmy na finałowe starcie z Beskidem, miałem dreszcze - powiedział po XIV Turnieju Noworocznym Młodzików Clico Cup 2016 jeden z dwójki trenerów Wilki Zawoja Jarosław Ficek. Specjalne wyjście na mecz głównymi drzwiami na halę w towarzystwie sędziów, w tle hymn Ligi Mistrzów, oklaski na stojąco od kibiców na trybunach w hali w Zawoi - takiej oprawy trudno spotkać na jakimkolwiek turnieju. W wielkim finale drugi rok z rzędu zmierzyły się zespoły Beskidu Andrychów i Wilków Zawoja. - Taktyka wyjścia wysokim pressingiem na przeciwnika, którą stosowaliśmy już w poprzednich spotkaniach, okazała się kluczem do zwycięstwa - powiedział trener zwycięskiej drużyny z Andrychowa Jakub Adamus.

 

 

Dziesięć zespołów przyjechało w sobotni poranek do Zawoi, aby sprawdzić się w sportowej rywalizacji. Wcześniej w Wadowicach odbyło się losowanie grup . W roli "sierotek" wystąpili zawodnicy, którzy w przeszłości występowali w turnieju noworocznym organizowanym przez Witolda Romanowskiego, czyli bracia Makowie - Michał i Mateusz. W tym roku nie pojawili się jednak na trybunach, bo zatrzymały ich obowiązki klubowe (Mateusz przebywa na zgrupowaniu Piasta Gliwice w Rybniku, Michał w piątek wznowił treningi w Lechii Gdańsk). - Szkoda. W przyszłości może będę musiał przemyśleć datę turnieju - mówi Romanowski. Najmłodsi jednak i tak mogli zobaczyć kogoś, kto z turnieju noworocznego trafił do ekstraklasy. Tym kimś był Damian Chmiel, aktualnie zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jego pojawienie się na trybunach wywołało wzmożony ruch łowców autografów. Wróćmy jednak do samego turnieju.

Reklama

W dwóch grupach zagrało po pięć zespołów (system każdy z każdym, spotkanie w tej fazie zawodów trwało dwanaście minut). Drużyny prezentowały różny poziom umiejętności, co najlepiej odzwierciedlają wyniki. Czasami o losach rywalizacji przesądzał jeden gol, ale były też wyniki 13:0 czy 9:0. W zależności od zajętego miejsca w grupach, w drugiej fazie turnieju odbywały się spotkania o miejsca. Najpierw po serii rzutów karnych Lachy Lachowice wygrały z Jałowcem Stryszawa i zajęły dziewiąte miejsce. W kolejnym spotkaniu Kalwarianka Kalwaria pokonała Babią Górę Sucha Beskidzka 3:1. Piąte miejsce przypadło Pobiedrowi Paszkówka, który nadspodziewanie łatwo poradził sobie ze Strzelcem Budzów zwyciężając 4:0.

Podobnie jak rok temu, skład drużyn na spotkania o trzecie i pierwsze miejsce był identyczny. Karol Wadowice w spotkaniu z Halniakiem Maków Podhalański po 70 sekundach prowadził 1:0. Strzałem z woleja do bramki trafił Wiktor Pituch. Kolejny gol dla Karola to ładne podanie Nikodema Nowaka na lewą stronę do niepilnowanego Kacpra Ścieszki, który strzałem w krótki róg podwyższył prowadzenie drużyny z Wadowic. Po 3 minutach i 30 sekundach było już 3:0 - Karol przeprowadził niemal kopię akcji, która przyniosła mu drugiego gola. Z tą różnicą, że tym razem bramkarz Halniaka zdołał sparować do boku piłkę po strzale Ścieszki, lecz wobec dobitki Pitucha był już bezradny. Drużyna z Makowa Podhalańskiego na chwilę wróciła do gry po bramce z dystansu Kacpra Kudzi. Karol odpowiedział jednak dwoma golami (Pituch i Ścieszka). W końcówce Halniak zdobył dwa gole (Kudzia i Igor Kulka), Karol jednego - cały mecz zakończył się wynikiem 6:3 dla drużyny z Wadowic. Rok temu górą również był Karol, który pokonał makowian 3:2.

Reklama

O niesamowitej oprawie, jaką miał finałowy pojedynek Beskidu z Wilkami, pisałem na wstępie. Więcej będzie można zobaczyć na filmie z finałowego spotkania (relacja video będzie jeszcze bardziej obszerna), który niebawem ukaże się na naszym portalu. – W każdym meczu chcieliśmy podchodzić wysoko do przeciwnika w ten sposób zmuszając go do błędów – przyznał Adamus. I był to z pewnością klucz do zwycięstwa, drugiego z rzędu, piłkarzy z Andrychowa w turnieju w Zawoi.

– Technicznie na pewno nie odstawaliśmy, ale w konfrontacji z lepiej przygotowanymi pod względem motorycznym i fizycznym rywalami czasami przegrywaliśmy pojedynki jeden na jednego – tłumaczy tymczasem Adam Mazur. Wynik spotkania po niespełna dwóch minutach gry (spotkania o miejsca trwały kwadrans) otworzył Daniel Budka. Najbardziej Wartościowy Zawodnik turnieju (drugi rok z rzędu!) świetnie przymierzył z dystansu i pokonał Patryka Smyraka (na osłodę dla Wilków, do niego trafiła statuetka dla Najlepszego Bramkarza). Chwilę później mogło być 2:0, ale kapitalnie zachował się w tej sytuacji Smyrak broniąc uderzenie Artura Mizery. Wilki nie rezygnowały – po strzale Mateusza Pudalika piłka zatrzymała się na poprzeczce, Marcin Pasierbek nie sięga bezpańskiej piłki kilka metrów od bramki Beskidu. I kiedy wydawało się, że lada moment Wilki doprowadzą do wyrównania, piłkarze z Andrychowa (ponownie za sprawą niesamowitego w tym dniu Budki) podwyższyli na 2:0. Zawojanie zaraz złapali jednak kontakt – strzał Pudalika może nie był mocny, ale niezwykle precyzyjny i Wilki przegrywały już tylko jedną bramką. – Cieszę się, że nasi podopieczni potrafili wyjść z wysokiego pressingu rywali. Zdobyliśmy kontaktowego gola, raz piłka trafiła w poprzeczkę. O naszej porażce zadecydowała przede wszystkim przewaga rywala pod względem fizycznym, ale też jego doświadczenie. Beskid gra w krakowskiej lidze, gdzie rywalizuje z Cracovią i Wisłą i to na nich wywierana jest presja. Wiedzą, jak sobie z tym radzić i jak to stosować. My z takimi drużynami jak Beskid gramy raz na pół roku lub rzadziej – dodaje Jarosław Ficek.

Reklama

Beskid ostatecznie zwyciężył 5:1 – cztery gole zdobył Daniel Budka, jednego dołożył Miłosz Koczur. – Cieszymy się z drugiego triumfu w turnieju. Dla mnie to dziewiąte indywidualne wyróżnienie. Chciałbym w przyszłości zagrać w ekstraklasie, chociaż ambicje sięgają jeszcze wyżej – wymarzone ligi to niemiecka lub hiszpańska – przyznał lider drużyny z Andrychowa. Z pewnością warto zapamiętać to imię i nazwisko, bo w Beskidzie rośnie kawał piłkarza.

- Po raz trzeci jestem na zawodach w Zawoi w roli trenera i przyznam szczerze, że nie znam lepszego turnieju. Świetna organizacja, wspaniałe nagrody - dla wszystkich, którzy dołożyli cegiełkę do organizacji zawodów należą się wielkie ukłony. Nie widziałem takiego turnieju nigdzie wcześniej i chyba nie zobaczę (śmiech) - dodał Jakub Adamus.

Reklama

XIV TURNIEJ NOWOROCZNY MŁODZIKÓW CLICO CUP 2016 / 09.01.2016, ZAWOJA

Wyniki:

Grupa I:
Kalwarianka Kalwaria – Jałowiec Stryszawa 5:1
Halniak Maków P. – Pobiedr Paszkówka 4:2
Beskid Andrychów – Halniak Maków P. 2:0
Jałowiec Stryszawa – Beskid Andrychów 0:7
Halniak Maków P. – Kalwarianka Kalwaria 6:1
Pobiedr Paszkówka – Beskid Andrychów 4:4
Kalwarianka Kalwaria – Pobiedr Paszkówka0:2
Jałowiec Stryszawa – Halniak Maków P. 0:13
Pobiedr Paszkówka – Jałowiec Stryszawa 4:1
Beskid Andrychów – Kalwarianka Kalwaria 5:0

Reklama

Grupa II:
Babia Góra  Sucha B. – Strzelec Budzów 0:1
Lachy Lachowice – Wilki  Zawoja 1:5
Karol Wadowice – Lachy Lachowice 4:1
Strzelec Budzów – Karol Wadowice 0:5
Lachy Lachowice – Babia Góra Sucha B. 1:3
Wilki Zawoja – Karol Wadowice 3:1
Babia Góra Sucha B. – Wilki Zawoja 1:5
Strzelec Budzów – Lachy Lachowice 4:0
Wilki Zawoja – Strzelec Budzów 3:0
Karol Wadowice – Babia Góra Sucha B. 9:0

o IX miejsce:

Lachy Lachowice - Jałowiec Stryszawa 1:1 (w rzutach karnych 3:2)

o VII miejsce:

Kalwarianka - Babia Góra Sucha Beskidzka 3:1

Reklama

o V miejsce:

Pobiedr Paszkówka - Strzelec Budzów 4:0

o III miejsce:

Karol Wadowice - Halniak Maków Podhalański 6:3

o I miejsce:

Beskid Andrychów - Wilki Zawoja 5:1

Wyróżnienia indywidualne:
Najlepszy zawodnik (MVP): Daniel Budka (Beskid Andrychów)
Najlepszy bramkarz: Patryk Smyrak (Wilki Zawoja)
Król strzelców (statuetka ufundowana przez nasz portal ;) ): Igor Kulka (Halniak Maków Podhalański)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama