W ubiegłym roku Starostwo Powiatowe przebudowało w Jachówce most na potoku Suwajówka. Mieszkańcy położonego w jego sąsiedztwie osiedla o tej samej nazwie wskazują, że inwestycja wpłynęła na pogorszenie ich… bezpieczeństwa.
- W imieniu mieszkańców chciałbym poprosić o poruszenie tematu niebezpiecznego miejsca do przejścia przez drogę powiatową w Jachówce. Zamontowana na moście podwójna barierka praktycznie całkowicie zasłania widok z prawej strony. Wyjeżdżając z drogi gminnej z osiedla Suwajówka widoczność z prawej strony została mocno ograniczona, a z lewej strony jest bardzo ostry i niewidoczny zakręt – napisał do naszej redakcji Sylwester Nowak. Dodał, że problem zgłaszał jeszcze przed zakończeniem przebudowy mostu, a jego spostrzeżenia potwierdził Wydział Rychu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.
- Po napisaniu pisma do Starostwa o zauważonym problemie okazało się że nic się nie da już zrobić, bo most jest odebrany, ma 5 lat gwarancji i nic nie można zmienić. Jedynie mogą zamontować lustro co też zrobili, a ostatnio po kolejnym piśmie wymienili na kwadratowe i obiecali podstawić ograniczenie prędkości do 40 km/h – informuje Sylwester Nowak, wskazując, że rozwiązaniem tego problemu była by budowa przejścia dla pieszych, co było w programie wyborczym komitetu wójta gminy Budzów oraz radnych gminnych i powiatowych. – W opisywanym feralnym miejsce jest bardzo często dochodzi do wypadków i zdarzeń drogowych, a mało kto jeździ z przepisową prędkością – dzieli się spostrzeżeniami mieszkaniec Jachówki.
W sprawie wykonania bariery na moście interpelację składał też radny powiatowy Artur Kruźlak. – Nie przewidujemy obecnie integracji w zamontowane bariery, z uwagi na fakt, że zostały one zamontowane ze względu na określone wymogi techniczne – odpowiedział pisemnie Starosta Suski Józef Bałos.
Pytany o sprawę Igor Głuc, naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych, Rozwoju i Dróg przekazał, że bariery zostały zamontowane na moście zgonie z obecnie obowiązującymi standardami, ale i wymogami technicznymi. Podkreślił, że faktycznie droga gminna krzyżuje się z drogą powiatową w bardzo niefortunnym miejscu, a przy tym jej przebieg w terenie odbiega od tego na mapach. Stąd aby poprawić bezpieczeństwo kierowców zamontowano lustro, które na wniosek mieszkańców zamieniono z okrągłego na prostokątne, które pozwala obserwować większy odcinek drogi powiatowej.
Igor Głuc wyklucza natomiast możliwość wytyczenia w rejonie tego skrzyżowania przejścia dla pieszych. Wynika to właśnie z faktu, że w jego pobliżu znajduje się ostry zakręt i tym samym wyznaczenie pasów powodowałaby, że piesi nie byliby chronienie, lecz wręcz narażeni na niebezpieczeństwo. Wchodząc na przejście mieliby prawo oczekiwać, że kierowcy w tym miejscu zachowają szczególną ostrożność, a tymczasem ci (szczególnie przejeżdżający przez Jachówkę okazjonalnie, a tym bardziej jednorazowo) dostrzegaliby je w ostatniej chwili.
- Kropla drąży skałę. Mamy nadzieję, że kiedyś uda się coś w tym temacie zrobić. Lustro jesienią często jest zaszronione. Ograniczenie prędkości, którego na razie nie wprowadzono będzie przestrzegane tylko wtedy, gdy w tym rejonie pojawią się patrole policji, które będą mierzyły prędkość lub powiat zamontuje progi zwalniające – mówi Sylwester Nowak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze