Reklama


Bardzo udana sobota w wykonaniu zespołów z okręgówki

09/11/2024 20:26

Dwie wygrane i dwa remisy, to bilans zespołów z powiatu suskiego w sobotnich spotkaniach ostatniej w tej rundzie kolejce klasy okręgowej. Finisz jesieni wypadł zatem bardzo okazale.

Największe powody do radości mieli dziś piłkarze Naroża Juszczyn, którzy na własnym stadionie pokonali aż 6:0 LKS Gorzów. Worek z bramkami otworzył w 20 min. Rafał Drobny, a już sześć minut później prowadzenie gospodarzy podwyższył Artur Grzechynka, który, zdobywając jeszcze gola do szatni, ukłuł gości po raz drugi. Po zmianie stron wynik długo pozostawał bez zmian, ale w ostatnich 10 minutach kibice obejrzeli jeszcze trzy bramki. Najpierw Bartosz Ryszko pokonał własnego bramkarza, następnie dublet skompletował Rafał Drobny, a wynik ustalił… Marcin Koper, skutecznie wykonując rzut karny. W ten sposób Paweł Gąstała dotrzymał słowa danego w wywiadzie dla Sucha24.pl, gdzie powiedział, że na 15 możliwych do zdobycia punktów jego zespół uzyska 10-12 i właśnie 10 zainkasował za 3 zwycięstwa, remis i porażkę.

Naroże Juszczyn – LKS Gorzów 6:0 (3:0)
Bramki dla Naroża: R. Drobny (2), A. Grzechynka (2), samobójcza, M.Koper

Reklama

* * * * * *

Z mieszanymi uczuciami wrócili z Jaworzna piłkarze BCS Zawoja. Bo co prawda na trudnym terenie wywalczyli cenny punkt, ale w pełnym niecodziennych wydarzeń spotkaniu byli o sekundy od zgarnięcia pełnej puli.

- Wiedzieliśmy, że Zgoda do bardzo dobra, poukładana drużyna, a jej wysokie miejsce w ligowej tabeli nie jest dziełem przypadku. Ale nie poddaliśmy się i pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę – mówi Jacek Kudzia, trener BCS Zawoja

Pierwsza połowa w wykonaniu gości była bardzo dobra. A chyba jeszcze lepsze zawody prowadził arbiter, który kiedy trzeba było gwizdał, a kiedy indziej pozwalał po prostu grać, wyraźnie czując ducha futbolu. No i przy tym kiedy to było zasadne wyciągał kartoniki. Co jednak kluczowe, to akcja po której na strzał zdecydował się aktywny Eryk Wróblewski. Z tym uderzeniem bramkarz Zgody jeszcze sobie poradził, ale przy dobitce Dariusza Szymoniaka był już bezradny.

Reklama

W drugiej połowie doszło do wielu kuriozalnych sytuacji. Najpierw jeden z jaworznian popisał się klasycznym centrostrzałem, po którym piłka -jak mówi trener Kudzia- leciała 2 lata i 3 dni. Finalnie trafiła w dalszy słupek, odbiła się od bramkarza i wpadła do bramki.

Niedługo później Szymon Sułocha zgłosił trenerowi, że z powodu braku sił i urazu nie może kontynuować zawodów. Przy linii środkowej na zmianę czekał już Michał Świtek. Do jej przeprowadzenia potrzebna była już tylko przerwa w grze. No i wreszcie nastąpiła. Tyle tylko, że została spowodowana przez faul Sułochy. A, że ten miał już na koncie żółtą kartkę, a za kolejne przewinienie obejrzał drugą, to murawę opuścił przymusowo, ale Świtek na nią wejść nie mógł. Znaczy wszedł, tyle, że 7 minut później za Dariusza Szymoniaka.

Reklama

Najpierw wyrównała się gra, a potem… siły, bo czerwień zobaczył jeden z graczy Byczyny. A gdy w 82 min. bramkę z rzutu karnego (po faulu na Świtku – trener miał nosa) wykorzystał Bartłomiej Ficek goście zaczęli mieć coraz więcej pretensji do arbitra. Ten wykazał się opanowaniem i zdecydowaniem. W efekcie gospodarze zakończyli mecz w ósemkę!

Zanim jednak zabrzmiał ostatni gwizdek Zgoda wykonała rzut wolny ze środka połowy. Po nim piłka trafiła najpierw na skrzydło, potem na 11 metr zawojskiego pola karnego, a na koniec do siatki. – No co powiedzieć. Po meczu byłem zdenerwowany. Ale szanujemy ten punkt. Jesteśmy beniaminkiem i uczymy się tej ligi – komentuje Jacek Kudzia.

Reklama

Zgoda Byczyna – BCS Zawoja 2:2
Bramki dla BCS Zawoja: Szymoniak, Ficek

* * * * * * *

Po zeszłotygodniowej wygranej 5:0 z Burzą Roczyny za ciosem poszedł Żuraw Krzeszów. Podopieczni Jakuba Adamusa pokonali dziś na własnym stadionie 3:0 Fablok Chrzanów

Przed przerwą beniaminka napoczął Adam Palarczyk. Krótko po zmianie stron wynik podwyższył Jakub Rusinek. Rezultat ustalił zaś kapitan – Krzysztof Ćwiertnia.

Żuraw Krzeszów – Fablok Chrzanów 3:0 (1:0)
Bramki dla Żurawia: Palarczyk, Ćwietnia, Rusinek

* * * * * *

Reklama

Nieco mniej okazale, ale też udanie jesień zakończyła Babia Góra. Suszanie po zeszłotygodniowej wygranej 4:2 z Orłem Witkowice, tym razem zainkasowali punkt remisując 1:1 z LKS Bobrek.

Babia Góra Sucha Beskidzka – LKS Bobrek 1:1 (0:1)
Bramka dla Babia Góry: Stróżak

Relacje ze spotkań w niedzielę

W pozostałych meczach:
LKS Rajsko – Orzeł Witkowice 4:0
Brzezina Osiek - Burza Roczyny 7:0
Nadwiślanin Gromiec – Olimpia Chocznia nd. 14.00
Halniak Targanice – Huragan Inwałd nd. 14.00

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Brzezina Osiek 30 72 82 22
2 LKS Bobrek 30 66 82 40
3 Olimpia Chocznia 30 64 73 39
4 Żuraw Krzeszów 30 61 81 48
5 Naroże Juszczyn 30 53 72 39
6 Nadwiślanin Gromiec 30 51 49 38
7 LKS Rajsko 30 50 65 46
8 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 44 60 51
9 BCS Zawoja 30 39 53 67
10 LKS Zgoda Byczyna 30 39 39 43
11 LKS Gorzów 30 36 41 55
12 Huragan Inwałd 30 31 44 60
13 Halniak Targanice 30 29 46 86
14 Orzeł Witkowice 30 26 53 80
15 Burza Roczyny 30 12 28 98
16 Fablok Chrzanów 30 12 28 84


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/11/2024 23:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama