Po tygodniowej przerwie na fotel samodzielnego lidera wraca Dąb Sidzina.
Wrócili
Tydzień po porażce ze Spartakiem Skawce, kolejnego wymagającego przeciwnika miał Dąb Sidzina.Olimpia Zebrzydowice do sobotniego meczu nie miała na swoim koncie przegranej w tym roku. Do sobotniego meczu.
W 14. minucie po składnej akcji gości w polu karnym zostaje sfaulowany Michał Maj. Jedenastkę na gola zamienia Grzegorz Kolaniak. Na drugiego, pieczętującego dziewiątą wyjazdową wiktorię Dębu w meczach wyjazdowych trzeba było czekać do drugiej połowy. Kontra gości kończy się podaniem od Dawida Klimowskiego, które na gola zamienia precyzyjnym strzałem z dziesięciu metrów Maj.
Wynik tego spotkania nie uległ zmianie na "życzenie" gości, którzy mogli i powinni podwyższyć prowadzenie. Tzn. raz jeszcze piłka znalazła się w bramce Olimpii po uderzeniu Maja, ale sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Dogodnych okazji w przeciągu całego spotkania nie wykorzystali Damian Staszczak, Klimowski, Maj czy Grzegorz Krupa. W poprzeczkę trafia Kolaniak. To jednak jest najmniej ważne dla Dębu, który wobec porażki Spartaka wraca
- Przełożyliśmy sportową złość na boisko i zagraliśmy naprawdę bardzo dobry mecz. Kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, a w trakcie spotkania wymienialiśmy dużo podań, oddaliśmy wiele strzałów. Wyglądaliśmy świetnie fizycznie wyglądaliśmy. Nie mieliśmy dziś żadnego słabego punktu.Jedyne, co nas dalej prześladuję, to słupki i poprzeczki, które są chyba dla nas zaczarowane (śmiech). Wracamy na właściwe miejsce - podsumował trener Dębu, Piotr Żmudka.Reklama
Wcale nie jesteśmy zdziwieni
Wszystko co najważniejsze w spotkaniu Tempa II Białki i Świtu Osielec miało miejsce w pierwszej połowie. Paradoks gonił paradoks, bo dwa samobóje zapakowali gospodarze (oba po rzutach rożnych), a podyktowany rzut karny dla gospodarzy był takim z gatunku z kosmosu. I nie było to wielkim zaskoczeniem, że akurat w takich okolicznościach zostały zdobyte gole. Obie drużyny mają ogromne problemy ze skutecznością, a w zasadzie z jej brakiem.Tempo i Świt miały swoje okazje, czyste, klarowne (taki pół-sytuacje też były), ale nie potrafiły ich wykorzystać. Pierwsza połowa dla Białki, druga dla Świtu, chociaż w obozie Tempa mogą odczuwać niedosyt zwłaszcza po tych samobójach. To akurat cieszy, bo mimo że to był mecz najsłabszych zespołów w lidze, to przecież niezależnie od miejsca, które się zajmuje w tabeli, to jest sport i rywalizacja.
- To drużyny, które grają bez napastników. Nie ma kto w nich strzelać goli – przyznał gorzko trener Świtu, Marcin Kopacz.
Pierwszy samobój to swojak Piotra Urbańskiego. Następnie do wyrównania doprowadził Dominik Malik z rzutu karnego, podyktowanego za zagranie piłki ręką przy ciele Sebastiana Bogacza. Drugi, ostatni gol samobójczy w tym spotkaniu to swojak Mateusza Barcika - piłka spadła na jego głowę po strzale Dawida Turka.
- Gramy na takim, a nie innym poziomie i choćby z tego powodu nie możemy mieć pretensji, że przyjeżdżają wiekowi sędziowie. Nie o to chodzi, że oni źle sędziują, tylko robią to jak najlepiej potrafią. A to, że odbywa się to na takiej zasadzie, że kto krzyknie głośniej ten ma spalonego, albo rzut karny? Nie widać młodych sędziów, którzy by się garnęli do tej pracy. Wygrywamy w Białce, bo chociaż graliśmy słabo, to rywal nam pomógł strzelając samobóje. Gdyby nie to, pewnie byłby remis, bo karny nie powinien zostać podyktowany. Bywały spotkania, gdy prezentowaliśmy się w nich o wiele lepiej, a kończyliśmy je wysoką porażką. Tradycją jest to, że nie wiedziałem, jakim składem będę dysponował. Trenerzy stają się zakładnikami zawodników. Piłka w małych klubach powoli umiera, widzieliśmy tego przykład w tej kolejce w Gromie, który pojechał na wyjazdowy mecz w dziewiątkę. Kluby mierzą się z takimi problemami, by budować atmosferę, by ktoś się pojawiał chętny do gry. Ostatecznie miałem aż czterech rezerwowych i pojawili się na boisku. Cieszy to, że oprócz mnie, Mariusza Zawiły i Kamila Kalemby, pozostali to młode chłopaki z roczników 2000-2004. Dzięki takim spotkaniom łapią doświadczenie i mam nadzieję, że będą chcieli dalej grać w piłkę. System rozgrywek nie jest jednak motywujący dla takich zespołów. Ciekawe jakby mecz wyglądał, gdyby miał jakąś stawkę oprócz tego, że to derby? Inni walczą o awans, ale takie zespoły jak my, Tempo II, Bieńkówka czy Żarek Stronie powinny rywalizować w C-klasie i tam próbować o coś walczyć w swoim gronie - przyznał Kopacz.Reklama
Tempo II Białka - Świt Osielec 1:2 (1:2)
Gol dla Tempo: Malik.
Gole dla Świtu: samobójczy, samobójczy.
Składy:
Tempo: Fujak - Ptak, Urbański, Barcik, Gracjasz (80' Malik), Malik, Bisaga, Orędarz, Drewniak- Marek, Wójcik
Świt: Wójcik - Traczyk, Szpak (55' Baca), Kopacz, Kalemba, Bachul, Bogacz (46' Barcik), Zawiła, Pająk (46' Bałos), Wilgierz, Turek (55' Gierat).
Olimpia Zebrzydowice - Dąb Sidzina 0:2
Gole dla Dębu: G. Kolaniak, Maj.
Skład Dębu: Wójcik - Haber, Mazur, Zawora, Binkuś, Klimowski (74' Wilczyński), Krupa (85' Stramek), Kolaniak, Maj (70' Kulka), P. Trzop (65' D.Trzop), Staszczak( 86' P.Chorąży).
LKS Bieńkówka - Sosnowianka Stanisław Dolny 4:2 (3:0)
Gole dla Bieńkówki: Głuc, Burza, Kornio, Knapczyk.
Skład Bieńkówki: Gąstała - Lenik, Szczepaniak, Żołnierek, Knapczyk, Głuc, Tekieli, Pupczyk (75' Pacholski), Burza, Lizak, Kornio.
| Kolejka nr 21 | |||
| 2022-05-14 | |||
| 15:00 | Spartak Skawce | 0 : 5 | Stanisławianka Stanisław |
| 17:00 | Zryw Lanckorona | 2 : 2 | Chełm Stryszów |
| 17:00 | Cedron Brody | 1 : 0 | Jastrzębianka Jastrzębia |
| 2022-05-15 | |||
| 17:00 | Żarek Stronie | 1 : 2 | Jubilat Izdebnik |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Dąb Sidzina | 26 | 63 | 86 | 23 |
| 2 | Spartak Skawce | 26 | 63 | 91 | 29 |
| 3 | Cedron Brody | 26 | 57 | 58 | 29 |
| 4 | Stanisławianka Stanisław | 27 | 55 | 70 | 34 |
| 5 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 25 | 51 | 50 | 31 |
| 6 | Chełm Stryszów | 26 | 44 | 76 | 36 |
| 7 | Olimpia Zebrzydowice | 26 | 35 | 36 | 38 |
| 8 | Zryw Lanckorona | 26 | 29 | 50 | 51 |
| 9 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 29 | 34 | 47 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 26 | 28 | 56 | 75 |
| 11 | Żarek Stronie | 26 | 20 | 26 | 58 |
| 12 | Świt Osielec | 26 | 18 | 34 | 77 |
| 13 | LKS Bieńkówka | 26 | 15 | 27 | 88 |
| 14 | Tempo II Białka | 26 | 13 | 21 | 99 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co to się stało w tych Skawcach? Stanisławianka taka mocna czy Spartak taki słaby?
Byłem na tym meczu i tak naprawdę wiele osób się pyta co się stało w Skawcach, bo wyglądało to tak jakby grali tam trampkarze A nie zawodnicy którzy tydzień temu ograli Sidzine. Porażka była zasłużona i nawet nikt po meczu ze Skawiec nie miał tam pretensji do nikogo tylko do Siebie . Stanisław był lepszy w tym meczu ale nie tak az bardzo. Poza tym druzyna ze Skawiec nie oddala celnego strzału na bramkę. Tak naprawdę to druzyna Skawiec sama sobie strzelila te bramki. No ale cóż taka jest piłka nożna niestety. Co do drużyny z Grzechynii to napisze tak że ta drużyna oraz Grodzisko zaplacili wysoką cenę za tą reorganizacje która nastąpiła w tym sezonie.
Też byłem na tym meczu i Stanisławianka jest po prostu bardzo mocna, wygrana z Sidziną i teraz ze Skawcami to na pewno nie dzieło przypadku, bo naprawdę grają bardzo dobrze mimo tego, że na boisku nie widziałem tego zawodnika który gra u nich z numerem 10 bo to ich chyba najlepszy grajek. Z drugiej strony u Spartaka po prostu nie wyszedł mecz, nie zagrało totalnie nic. Pewnie i tak by przegrali, ale na pewno nie aż tyle ale nie wychodziło im ze Stanisławianką nic.
A co to się stało w tych Skawcach? Stanisławianka taka mocna czy Spartak taki słaby?
Byłem na tym meczu i tak naprawdę wiele osób się pyta co się stało w Skawcach, bo wyglądało to tak jakby grali tam trampkarze A nie zawodnicy którzy tydzień temu ograli Sidzine. Porażka była zasłużona i nawet nikt po meczu ze Skawiec nie miał tam pretensji do nikogo tylko do Siebie . Stanisław był lepszy w tym meczu ale nie tak az bardzo. Poza tym druzyna ze Skawiec nie oddala celnego strzału na bramkę. Tak naprawdę to druzyna Skawiec sama sobie strzelila te bramki. No ale cóż taka jest piłka nożna niestety. Co do drużyny z Grzechynii to napisze tak że ta drużyna oraz Grodzisko zaplacili wysoką cenę za tą reorganizacje która nastąpiła w tym sezonie.
Też byłem na tym meczu i Stanisławianka jest po prostu bardzo mocna, wygrana z Sidziną i teraz ze Skawcami to na pewno nie dzieło przypadku, bo naprawdę grają bardzo dobrze mimo tego, że na boisku nie widziałem tego zawodnika który gra u nich z numerem 10 bo to ich chyba najlepszy grajek. Z drugiej strony u Spartaka po prostu nie wyszedł mecz, nie zagrało totalnie nic. Pewnie i tak by przegrali, ale na pewno nie aż tyle ale nie wychodziło im ze Stanisławianką nic.