Przerabiało to wiele drużyn o wiele silniejszych niż Dąb Sidzina.
Nie było czasu na świętowanie w Sidzinie po historycznym awansie do klasy A. Trener Piotr Żmudka chciał ze swoimi podopiecznymi wygrać jeszcze dwa ostatnie ligowe spotkania i w roli zwycięzców rozgrywek klasy B zakończyć sezon 2021/2022. Tymczasem...
Dąb Sidzina przegrał w Brodach 1:2 tracąc gola, który ostatecznie zadecydował o jego porażce, w doliczonym czasie gry. Była to trzecia w sezonie 2021/2022, a druga na wyjeździe przegrana zespołu z Sidziny.
- Piła bywa niesprawiedliwa i nic na to nie poradzimy - powiedział trener Dębu, Piotr Żmudka.Reklama
Od pierwszych minut inicjatywę przejął zespół z Sidziny. Za wrażenia artystyczne nikt jednak goli nie przyznaje. Mogą jednak niewykorzystane okazje się zemścić. Tak też i było w tym przypadki - dośrodkowanie w pole karne Dębu z bocznego sektora boiska, kosztowny błąd w ustawieniu gości i po chwili skuteczny strzał głową Eryka Mirochy ląduje w bramce strzeżonej przez Marcina Stochlika,
Dąb konsekwentnie grał swoje, ale brakowało konkretów - czytaj wykorzystania stwarzanych okazji. Co z tego, że Mariusz Lipa, Dawid Klimowski, Grzegorz Krupa czy Damian Staszczak mogli i powinni wpisać się na listę strzelców? Wynik do przerwy brzmiał 1:0 dla Cedronu, a przy odrobinie szczęścia przewaga gospodarzy mogła urosnąć do dwóch goli. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jeden z zawodników gospodarzy trafił w poprzeczkę.
Obraz gry po przerwie nie uległ zmianie. I kiedy pojawił się wyrównujący gol dla Dębu - po akcji Michała Maja do wyrównania doprowadził uderzeniem z 14. metrów Staszczak - to mogło się wydawać, że podopieczni Żmudki pójdą za ciosem. Poszli, ale sytuacji stuprocentowych nie wykorzystali Klimowski (dwukrotnie) i Staszczak.
Gospodarze tymczasem ograniczali się do kontr, z których niewiele wynikało zagrożenia pod bramką Stochlika. W 70. minucie Lipa strzelał już na pustą bramkę Cedronu, ale z linii bramkowej futbolówkę wybił jeden z obrońców gospodarzy. Zawodnicy z Sidziny domagali się uznania gola twierdząc, że piłka minęła linię bramkową, ale cóż... Jak chcą mieć var na swoich spotkaniach, to muszą jednak wspiąć się jeszcze kilka szczebli rozgrywkowych.
W doliczonym czasie gry po solowej akcji Maja, świetnej okazji nie wykorzystuje Szczepan Kaczmarczyk. Po tej akcji leci laga na napastnika Cedronu. Filip Kurowski ucieka defensorom Dębu i wykorzystuje sytuację sam na sam ze Stochlikiem.
Wygrana Cedronu nie zmieniła jego sytuacji, bowiem po wygranej w Zebrzydowicach promocję do klasy A wywalczył Spartak Skawce (brawo dla trenera Dariusza Klimasary i jego podopiecznych).
W sobotę o ligowe punkty rywalizował także Świt Osielec. Niewiele wskórał w Lanckoronie, gdzie przegrał 0:3. Tym samym jedenasta na wyjeździe, a siedemnasta w ogóle, w obecnych rozgrywkach stała się dla Świtu faktem.
W niedzielne popołudnie odbyły się ostatnie w tym sezonie na poziomie klasy B derby powiatowe pomiędzy LKS Bieńkówka i Tempo II Białka. Po męczarniach w drugiej połowie, z trzema punktami na koncie kończy je zespół z Biaki.
Do przerwy Tempo prowadziło 2:0. W 6. minucie po dośrodkowaniu Michała Wójcika celnym strzałem głową popisuje się Dominik Drobny. Gospodarze stanęli przed świetną szansą na doprowadzenie do wyrównania, lecz Grzegorz Fujak broni rzut karny. To jak, się powinno wykonywać jedenastki pokazał Wójcik, który z jedenastu metrów pokonał grającego trenera Bieńkowki, Jarosława Gąstałę.
Goście mogli schodzić na przerwę z przewagą trzech goli, ale minimalnie niecelnie strzelał głową Drobny.
Druga połowa miała inny przebieg. To Bieńkówka nie tylko strzeliła gola - Tempo zgubiło krycie i akcja 2 na 1 kończy się golem autorstwa Sławomira Szczurka. Gospodarze ruszyli za ciosem i w samej końcówce, po dwóch rzutach rożnych, zrobiło się gorąco na przedpolu bramkowym przybyszów z Białki.
Mecz kończy się wynikiem 2:1 dla Tempo, ale to nie rezultat tego spotkania zostanie najbardziej z tej potyczki zapamiętany. W 50. minucie po królewsku został pożegnany Daniel Lewandowski, który kończy karierę. Był szpaler, były race, był puchar i dyplom. Dla Lewandowskiego ważne też było, że jego rozbrat z piłką miał miejsce w meczu z Białką, w której spędził wiele lat.
- Musieliśmy dopasować się do taktyki Bieńkówki, czyli grać długą piłką do przodu. Na wąskim boisku, gdzie piłka skacze, jest to dodatkowo trudne. Taktyka taktyką, ale liczy się to, co w sieci. Dopisujemy trzy punkty, zapominamy o tym spotkaniu i czekamy na mecz z Lanckoroną. Jesienią przegraliśmy ze Zrywem, chociaż nie zasłużyliśmy na porażkę. Czas na rewanż - mówi zawodnik Tempo II Białka, Łukasz Drewniak.
Nie mógł pogodzić się z porażką trener Gąstała.
- Goście uderzyli w światło bramki jeden raz, nie licząc karnego, i wygrali mecz. Gratulacje. Niestety, wygrywa ta drużyna, która wykorzystuje swoje sytuacje. My tego w dzisiejszym meczu nie zrobiliśmy i dlatego przegraliśmy. Szkoda pierwszej połowy, w której popełniliśmy indywidualne błędy. Na tym poziomie rozgrywkowym, niestety się zdarzają. W drugiej połowie powinniśmy strzelić pięć bramek, ale sasza skuteczność pozostawiała dużo do życzenia. Świat się na tym nie kończy. W dzisiejszym dniu zabawę w piłkę nożną zakończył Daniel Lewandowski, któremu jako team i zarząd dziękujemy. To były wspaniałe lata. Ja jako trener wiem, że jeszcze się spotkamy i będziemy realizować „misję Bienia”. Jestem tego pewien - przyznał trener LKS Bieńkówka, Jarosław Gąstała.Reklama
Cedron Brody - Dąb Sidzina 2:1 (1:0)
Gole dla Cedronu: Mirocha, Kurowski.
Gol dla Dębu: Staszczak.
Skład Dębu: Stochlik - Kolaniak, Chorąży, Zawora, Krupa, Mazur, Binkuś (70' Kaczmarczyk), Maja, Klimowski (65' Trzop), Staszczak, Lipa (87' Kulka).
Zryw Lanckorona - Świt Osielec 3:0 (2:0)
Gole dla: Klasik (dwa), Godula.
Skład Świtu: Wójcik - Gierat (46' Barcik), Traczyk, Oleksa, Kopacz, Bednarz, Bałos, Bogacz (46' Bachul), Zembol, Wilgierz, Turek.
LKS Bieńkówka - Tempo II Białka 1:2 (0:2)
Gol dla Bieńkówki: Szczurek.
Gole dla Tempo: Drobny, Wójcik.
Składy:
Bieńkówka: Gąstała - Knapczyk, Lewandowski (50' Szczurek), Szczepaniak, P. Lenik (46' Lizak), Tekieli (75' Kwiatek), Pupczyk, Żołnierek, Kornio, Czaicki, K. Lenik.
Tempo: Fujak - Urbański(75' Pena), Ptak, Malik, Bisaga, Drewniak, Drobny, Marek, Janik, Wójcik (85' Groń), Drobny, Orędarz.
| Kolejka nr 25 | |||
| 2022-06-11 | |||
| 17:00 | Zryw Lanckorona | 3 : 0 | Świt Osielec |
| 17:00 | Cedron Brody | 2 : 1 | Dąb Sidzina |
| 17:00 | Olimpia Zebrzydowice | 0 : 1 | Spartak Skawce |
| 18:00 | Jubilat Izdebnik | 2 : 3 | Sosnowianka Stanisław Dolny |
| 2022-06-12 | |||
| 14:00 | LKS Bieńkówka | 1 :2 | Tempo II Białka |
| 16:00 | Chełm Stryszów | 6 : 0 | Jastrzębianka Jastrzębia |
| 17:00 | Żarek Stronie | 0 : 3 | Stanisławianka Stanisław |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Dąb Sidzina | 26 | 63 | 86 | 23 |
| 2 | Spartak Skawce | 26 | 63 | 91 | 29 |
| 3 | Cedron Brody | 26 | 57 | 58 | 29 |
| 4 | Stanisławianka Stanisław | 27 | 55 | 70 | 34 |
| 5 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 25 | 51 | 50 | 31 |
| 6 | Chełm Stryszów | 26 | 44 | 76 | 36 |
| 7 | Olimpia Zebrzydowice | 26 | 35 | 36 | 38 |
| 8 | Zryw Lanckorona | 26 | 29 | 50 | 51 |
| 9 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 29 | 34 | 47 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 26 | 28 | 56 | 75 |
| 11 | Żarek Stronie | 26 | 20 | 26 | 58 |
| 12 | Świt Osielec | 26 | 18 | 34 | 77 |
| 13 | LKS Bieńkówka | 26 | 15 | 27 | 88 |
| 14 | Tempo II Białka | 26 | 13 | 21 | 99 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chodzą słuchy, że awansować mogą trzy drużyny z B klasy albo trzecie drużyny z obu grup będą grać baraż o A klasę. Więc może być tak że w ostatniej kolejce o miejsce w A klasie będzie walczyć Stanisławianka z Brodami. Ciekawy mecz.
Chodzą słuchy, że awansować mogą trzy drużyny z B klasy albo trzecie drużyny z obu grup będą grać baraż o A klasę. Więc może być tak że w ostatniej kolejce o miejsce w A klasie będzie walczyć Stanisławianka z Brodami. Ciekawy mecz.