Końcówka marca przyniosła gwałtowne załamanie pogody w południowej Polsce. W rejonie Babiej Góry panują obecnie trudne i niebezpieczne warunki turystyczne - w Tatrach skrajnie trudne. Ratownicy nie mają wątpliwości – sytuacja jest poważna i może stanowić realne zagrożenie dla życia.
Na stacji pomiarowej w rejonie Markowych Szczawin w ciągu zaledwie jednej doby przybyło ponad 30 centymetrów śniegu. Łączna pokrywa przekracza już 110 centymetrów, a opady nadal nie ustają.
Warunki na szlakach są skrajnie trudne – widoczność spadła do kilkunastu metrów, a silny wiatr dodatkowo potęguje zagrożenie. Szlaki pozostają nieprzetarte, co znacząco utrudnia orientację w terenie.
Ratownicy GOPR Beskidy apelują o rozsądek i zdecydowanie odradzają wychodzenie w wyższe partie gór, szczególnie powyżej schroniska na Markowych Szczawinach.
Obecnie obowiązuje tam drugi stopień zagrożenia lawinowego. Nawet przy umiarkowanym ryzyku warunki mogą być zdradliwe, zwłaszcza przy tak dynamicznie zmieniającej się pogodzie.
Jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja panuje w Tatrach. TOPR ogłosiło czwarty, najwyższy możliwy w Polsce stopień zagrożenia lawinowego (w międzynarodowej 5-cio stopniowej skali).
Pokrywa śnieżna na stromych stokach jest słabo związana, a lawiny mogą schodzić samoistnie, osiągając nawet dna dolin. Ratownicy podkreślają, że do wyzwolenia lawiny może dojść nawet przy niewielkim obciążeniu, a w wielu miejscach należy spodziewać się dużych, a nawet bardzo dużych osuwów śniegu.
W związku z tym stanowczo odradzana jest jakakolwiek działalność górska.
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie Tatrzański Park Narodowy podjął bezprecedensową decyzję o zamknięciu całego obszaru dla ruchu turystycznego.
Powodem są nie tylko lawiny, ale również łamiące się pod ciężarem mokrego śniegu drzewa i gałęzie, które stanowią dodatkowe, trudne do przewidzenia zagrożenie.
Początkowo zamknięto trasę do Morskiego Oka, jednak w ciągu kilku godzin ograniczenia rozszerzono na cały park.
W Beskidach ratownicy wskazują jedynie ograniczone możliwości bezpieczniejszej aktywności. Udrożniony został niebieski szlak z Przełęczy Lipnickiej do Markowych Szczawin (tzw. Górny Płaj), jednak również tam zalecana jest daleko idąca ostrożność.
Służby ratunkowe nie pozostawiają złudzeń – obecne warunki w górach są jednymi z najtrudniejszych tej zimy.
Apel jest jednoznaczny: zrezygnować z wyjść w wyższe partie gór i bezwzględnie stosować się do komunikatów ratowników. W przeciwnym razie nawet rutynowa wycieczka może zakończyć się tragedią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze