Wytrzymał ciśnienie Żuraw Krzeszów - wygrana w Kalwarii zaprowadziła podopiecznych Bartłomieja Sałapatka na szczyt tabeli suskiej klasy A.
Bohaterów dwóch miały spotkania w Lachowicach oraz Leńczach. Nie mogło być inaczej, skoro Strzelec oraz Garbarz nie dość, że wygrały swoje spotkania, to ich zawodnicy zanotowali hat-tricki. Chodzi o Macieja Furmana (nie tylko trzy gole, ale też i asysta przy trafieniu Konrada Mirochy) oraz Johna Ezeha.
Wszystkie ręce na pokład
Po zakończeniu spotkania Żurawia z Kalwarianką nie starał się zaklinać rzeczywistości grający trener gości, Bartłomiej Sałapatek.
- Nie mogłem skorzystać z pięciu podstawowych zawodników. Krzysiek Rak wystąpił z konieczności, na własne życzenie, bo podczas czwartkowego treningu doznał kontuzji. Zagrał tylko kilka minut, a w tym czasie i tak zdążył jeszcze zanotować asystę. W jego miejsce wszedł Michał Zawora, który od roku już nie gra z nami, ale jeżeli tylko jesteśmy w potrzebie, to zawsze pomoże w taki czy inny sposób. Krzysiek i Michał pokazali, że są ludźmi, na których w kryzysowych sytuacjach możemy liczyć. To wiele dla nas znaczy. Z konieczności w środku pola musiał wystąpić Mateusz Lociński. Jego występ należy podsumować na duży plus. Po tym meczu mogę już powiedzieć, że ciśnienie z nas zeszło - powiedział Sałapatek.Reklama
Żuraw to drużyna, która nie lubi grać z zespołami niżej notowanymi (w sumie teraz każdy jest od nich niżej, więc doprecyzowując - z tymi, które tylko się bronią i dla których punkt w meczu jest sukcesem) to raz, a dwa - nie lubi grać w niedzielę (jak 90% wszystkich zespołów).
Mecz w Kalwarii zaczął się jednak zgodnie z planem - piłkę głową przedłużył Rak, a Mateusz Mika otworzył wynik. To była druga minuta gry. Niebawem rezultat mógł podwyższyć Bartłomiej Targosz, lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Mariuszem Opyrchałem.
Zamiast 2:0, zrobiło się w 12. minucie 1:1. Błąd w wyprowadzaniu piłki popełnił Grzegorz Rusin, z czego skorzystał jeden z zawodników gospodarzy - pierwsze uderzenie obronił jeszcze Artur Kachnic, przy drugim nic już nie mógł zrobić.
W drugiej połowie Żuraw przypieczętował zwycięstwo, i awans na pozycję lidera jednocześnie. Krzeszowian na prowadzenie wyprowadził Mika (asysta Patryka Karkuli), który minął dwóch zawodników Kalwarianki i po raz drugi wpisał się tego dnia na listę strzelców.
Zwycięstwo Żurawia przypieczętował bardzo ładnym uderzeniem z dystansu Targosz.
- Do zakończenia rundy pozostały nam trzy mecze i chcemy w nich zachować koncentrację i solidnie zapunktować. Wiemy jednak, że spotkania z Huraganem Skawica i BCS Zawoja nie będą należały do łatwych - podsumował Sałapatek.
Kalwarianka II Kalwaria - Żuraw Krzeszów 1:3 (1:1)
Gol dla Kalwarianki: Brózda.
Gole dla Żurawia: Mika (dwa), Targosz.
Skład Żurawia: Kachnic - Sałapatek, Bizoń, Brenk, Rusin (60' Karkula), Lociński, Ćwiertnia, Targosz, Wajdzik, Mika, Rak (20' Zawora).
Czego chce Strzelec?
Trzecie miejsce zajmuje aktualnie w ligowej tabeli Strzelec Budzów. Awans ten zapewniło niedzielne wygrane spotkanie z Lachami Lachowice 4:2. Budzowianie grają falami - zaczęli rundę od dwóch wygranych, potem przyszły trzy z rzędu porażki, a następnie ostatnich sześć spotkań to już pięć zwycięstw i jeden remis. I właśnie te porażki - z BCS Zawoja 4:3, Bystrą 1:0 i Żurawiem 5:3 powodują, ze budzowianie nie walczą o miejsce numer jeden z Żurawiem oraz zespołem z Juszczyna. Czy Strzelca interesuje awans (może nie w tym, ale kolejnym sezonie), czy może chodzi o to, żeby się spotkać, fajnie zagrać i mieć z tego frajdę - przy okazji wygrać mecze z lokalnymi drużynami? Na te i inne pytania muszą sobie w Budzowie odpowiedzieć już we własnym gronie.
Wymienione powyżej były trzy derbowe porażki, ale dla równowagi trzeba dodać i zwycięstwa z Gromem Grzechynia, Huraganem Skawica, Halniakiem Maków Podhalański, Garbarzem Zembrzyce, Naroże Juszczyn oraz trzy punkty z Lachami Lachowice.
- Nasza seria nie jest przypadkowa. Udało mi się przekonać chłopaków do mojego planu, sposobu gry, innego ustawienia i nie ma tu znaczenia, czy mam akurat do dyspozycji całą kadrę czy nieco okrojoną. Zaczęło to dobrze funkcjonować. Bardzo się cieszę, że młodzi zawodnicy Strzelca chcą występować w pierwszej drużynie i dawać jej jakość - powiedział trener Strzelca, Jarosław Gąstała.
O ile Strzelec w ostatnich spotkaniach jest na fali wznoszącej, o tyle nie można powiedzieć tego o Lachach. Trzy ostatnie mecze to trzy porażki (Jałowiec Stryszawa 0:2. Halniak 2:5, Żuraw 1:3). Seria ta została powiększona o kolejną przegraną - tym razem ze wspomnianą drużyną z Budzowa.
Goście prowadzili do przerwy 2:0 - Maciej Furman przeprowadził filmową, indywidualną akcję, którą zakończył Konrad Mirocha. Furman, który ostatecznie skompletował hattricka i dołożył wspomniana asystę - wpisał się jeszcze w tej części po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i celnym uderzeniu głową.
Po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska w 52. minucie kontaktową bramkę dla gospodarzy zdobył Mateusz Bogacz. Dwa gole Furmana, w tym jeden niezwykle efektowny - z rzutu wolnego, skutecznie ostudziły zapędy zawodników gospodarzy na marzenia o korzystnym wyniku w tym spotkaniu. W końcówce Bogacz zdobył swojego drugiego gola - Lachy przegrywają 2:5. Mogły wyżej, bo po uderzeniach Patryka Burligi i Jakuba Parszywki piłka trafiała w konstrukcję bramki Lachów.
Lachy Lachowice - Strzelec Budzów 2:4 (0:2)
Gole dla Lachów: Bogacz (dwa)
Gole dla Strzelca: Furman (trzy), Mirocha.
Skład Strzelca: Dróżdz - Kurowski, Pęcek, Jurkowski, Sałapat, Parszywka, Mirocha (75’ Kot), Furman (85’ Janiszewski), Kacper Burliga (80’ Kos), P. Burliga, Partyka (75’ Frosztęga).
Jak za dawnych lat
Długo czekał Garbarz Zembrzyce na taki mecz. Nawet za długo, bo wygrana z Leńczami była raptem drugim zwycięstwem w tym sezonie (w 2. kolejce podopieczni Zdzisława Janika pokonali 4:0 Grom Grzechynię).
W Leńczach Garbarz zdobył pięć goli, mógł spokojnie drugie tyle. Trzy bramki zdobył John Ezeh (nie wykorzystał też rzut karny, ale po tym meczu otrzymałby rozgrzeszenie), a po jednym dołożyli Grzegorz Bańdura oraz Dawid Sobański. Bramki zdobywane przez Garbarza niewiele się różniły od siebie - podania z bocznych stref i wykorzystywane sytuacje sam na sam z Dawidem Boro. Oczywiście nie licząc trafienia Sobańskiego - w tym przypadku były zawodnik Lachów Lachowice skutecznie przymierzył z 16 metrów. Gol dla Leńcz to wykorzystany rzut karny przez Marcina Brózdę.
Co się też rzucało w oczy w Garbarzu (w wynik oczywiście też) to wreszcie obecność pewnego, solidnego bramkarza, jakim jest Klaudiusz Pyka. Kilka razy zdecydowanymi wyjściami po dośrodkowaniach w pole karne z rzutów wolnych czy rożnych Leńczanki pokazywał, jak się powinno na tym poziomie bronić. Drużyny buduje się od tyłu - to nie jest żaden slogan.
Leńcze - Garbarz Zembrzyce 1:5
Gol dla Leńcz: Brózda (k.).
Gole dla Garbarza: John (trzy), Sobański, Bańdura.
Skład Garbarza: Pyka - Głuc, Burliga, Żurek, Sani, Wróbel, Sobanski, Zajda, Kwaśniewski, Bańdura, Ezeh, Grali także: Dashkov, Franik.
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Naroże Juszczyn | 26 | 70 | 115 | 30 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 26 | 66 | 93 | 28 |
| 3 | Huragan Skawica | 26 | 42 | 55 | 52 |
| 4 | KS Bystra | 26 | 41 | 59 | 59 |
| 5 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 40 | 43 | 32 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 39 | 49 | 45 |
| 7 | Korona Skawinki | 26 | 38 | 47 | 37 |
| 8 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 36 | 47 | 46 |
| 9 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 34 | 55 | 49 |
| 10 | BCS Zawoja | 26 | 33 | 54 | 60 |
| 11 | Leńczanka Leńcze | 26 | 31 | 51 | 60 |
| 12 | Lachy Lachowice | 26 | 22 | 43 | 72 |
| 13 | Żarek Barwałd | 26 | 19 | 29 | 61 |
| 14 | Grom Grzechynia | 26 | 3 | 12 | 121 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze