Kolejka pełna goli i to jakich goli! Cztery mecze i 22 bramki. A wśród tych bramek hattrick największej gwiazdy tej ligi Wojciecha Stuglika.
NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY
Nie wiemy, od czego zacząć, więc patrząc na ligową tabelę. Żuraw Krzeszów był faworytem w meczu z BCS Zawoja tym większym, że w zespole z Zawoi nie wystąpił lider drużyny Eryk Wróblewski. Zaczęło się zresztą zgodnie z przewidywaniami - w 3. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Ćwiertni do wyrównania uderzeniem głową doprowadził, kto? No pewnie, że Wojciech Stuglik.
Gol ten nie "ustawił tego spotkania". Mecz był wyrównany, nawet bardzo, a okres dobrej postawy zawojan został zwieńczony golem zdobytym przez Rafała Pasierbka po dośrodkowaniu Wiktora Trybały. Na przerwę w lepszych humorach udają się piłkarze z Krzeszowa - kapitalnym uderzeniem z dystansu popisuje się Ukrainiec Sviatoslav Shymanytsia. W drugiej połowie Żuraw błysnął strzelecką formą, chociaż pierwsi groźną okazję stworzyli goście - Michał Pasierbek minimalnie przestrzelił.
- To był moment zwrotny w tym spotkaniu. Mimo że potem posypały się bramki dla Żurawia, to naszym celem było nie zwieszać głów i grać do końca. Szkoda, że tak się ten mecz potoczył, gdzie trzy gole straciliśmy po stałych fragmentach gry, a dwa po błędach. BCS Zawoja to druzyna, która chce grać piłką i to robi. Postawiliśmy się liderowi, otrzymaliśmy wiele pozytywnych słó od - powiedział grający trener BCS Zawoja, Jacek Kudzia, który ponownie wystąpił w ataku.
Faktycznie - Żuraw po bardzo ładnej akcji zdobył w tym spotkaniu gola. Jego autorem był Dawid Bartyzel. Był to jednak gol na 5:2.
- BCS Zawoja to najtrudniejszy rywal, z jakim przyszło się nam w tym sezonie zmierzyć. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale w drugiej zaznaczyła się już nasza przewaga, którą udokumentowaliśmy kolejnymi golami. Trzeba jednak oddać, że to goście mieli jako pierwsi stuprocentową okazję w drugiej połowie. Trzy gole zdobył Wojtek Stuglik, cztery asysty zanotował Krzysztof Ćwiertnia. Czy trudno jest mieć prezesa w składzie? Nie, nie trudno. Życzę mu, żeby zdrowie dopisywało, bo zdecydowanie daje radę. Tak, jesteśmy mistrzami jesieni, wiemy, jak wygląda liga i nasi konkurenci. Czekają nas jeszcze dwa mecze do końca rundy i na nich się skupiamy. Nie powiem jednak, że nie widzimy, co się dzieje w okręgówce. Naroże jest na drugim miejscu, kolejny beniaminek Halniak Targanice jest trzeci. Żuraw w poprzednim sezonie zdobył w meczach z Naroże cztery punkty. Postawa tych drużyn pokazuje, że można w tej lidze z powodzeniem rywalizować - powiedział Maciej Mrowiec.
Pierwszy zatem Żuraw, a na drugiej pozycji znajduje się po dzisiejszej serii gier KS Bystra. Nieźle, całkiem nieźle zważywszy na to, że piłkarze z Bystrej Podhalańskiej dopiero za piątym razem wygrali na swoim stadionie. Zespołem, który musiał uznać wyższość wicelidera był Halniak Maków Podhalański.
Wynik spotkania otworzył uderzeniem z 25 metrów Szymon Sroka. Sebastian Krupczak niewiele miał do powiedzenia także przy drugim trafieniu dla Bystrej autorstwa Igora Kulki. Bardzo dobry przerzut zanotował Patryk Bala, a Kulka przyjął piłkę i huknął z 20 metrów nie do obrony. Pressing Sroki spowodował, że zawodnik ten przejął piłkę i znalazł się oko w oko z Krupczakiem - i tej sytuacji również nie zmarnował.
Bystra mogła wygrać wyżej, ale dogodnych okazji nie wykorzystali Piotr Błachut i Grzegorz Wójtowicz. Gospodarze nie mają jednak prawa wybrzydzać, a najważniejsza dla nich informacja jest taka, że stadion w Bystrej Podhalańskiej został w końcu odczarowany.
Na najniższy stopień podium wskoczyły Lachy Lachowice, które do przerwy sensacyjnie przegrywały z Dębem Sidzina 1:2. Po przerwie gospodarze włączyli jednak piąty bieg, a trzeci gol dla przybyszów z Sidziny okazał się... trafieniem honorowym na 6:3.
Zaczęło się rewelacyjnie dla gości, bo nieporozumienie w szeregach gospodarzy wykorzystał Mariusz Lipa i po chwili jedynym sensowym rozwiązaniem dla Sebastiana Pyrzyka był faul na napastniku Dębu. Miało to miejsce w polu karnym, więc podopieczni Piotra Żmudki mieli rzut karny. Uderzenie Lipy obronił Łukasz Nowak, ale wobec dobitki był bez szans.
Lachy doprowadziły do wyrównania za sprawą niezawodnego Daniela Kachla. Asystę przy jego trafieniu zanotował Krzysztof Sanietrzyk. Gospodarze mogli wyjść niebawem na prowadzenie, lecz z pięciu metrów świetnej okazji nie wykorzystał Jakub Śpiewla. Tego, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić dowiódł Michał Maj, który najpierw wykorzystał błąd w przyjęciu Mateusza Kąkola, następnie w prosty sposób wyprowadził w pole Bartłomieja Sałapatka i oddał strzał z 16 metrów.
W przerwie w szatni Lachów "się działo" na tyle, że w drugiej połowie gospodarze nie pozostawili przeciwnikowi żadnych złudzeń, kto sięgnie w tym meczu po trzy punkty. Do remisu doprowadził strzałem z rzutu wolnego Kachel. Po jego kolejnym rzucie wolnym futbolówka trafiła w słupek, a potem koniec końców do bramki trafia Sanietrzyk. Ten sam zawodnik wyprowadza Lachy na dwubramkowe prowadzenie po wznowieniu gry z autu przez Jana Śpiewlę. Piętnastominutową demolkę przybyszów z Sidziny kończy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzeniem głową Pyrzyk. Była w tym momencie 62. minuta.
Chwilę później trzeciego gola dla Dębu po podaniu od Dawida Klimowskiego zdobywa Artur Kulka. To był koniec strzeleckich popisów gości, ale nie gospodarzy. Rezultat spotkania na 6:2 ustala Jakub Śpiewla, któremu pozostało tylko dostawić nogę po zagraniu wzdłuż linii od Kamila Ponikwi.
- Niestety, nie opuszczają nas problemy. Tuż przed meczem wypadł nasz podstawowy bramkarz, do tego dochodzą problemy z odpowiednim obuwiem na nawierzchnię stadionu w Lachowicach. Chłopaki grają ostatecznie w halówkach, turfach, a niektórzy w za małych o dwa numery butach. Mimo tych przeciwności, bardzo dobrze wyglądamy w pierwszej połowie.Stwarzamy okazje, dobrze bronimy, strzelamy dwa gole. Drogo kosztuje nas to, że "zostajemy w szatni" tuż po przerwie. Tracimy trzy gole po prostych błędach. Nie ma co ukrywać - jesteśmy w kryzysie i jeżeli chodzi o postawę, ale i o naszą kadrę. Szukamy jednak pozytywów, a za taki trzeba uznać pierwszą połowę w Lachowicach. Chłopaki zostawili masę zdrowia na boisku, tak samo, jak to czynią na treningach. Jestem przekonany, że to zaprocentuje. Mamy teraz dwa tygodnie przerwy i musimy ją w pełni wykorzystać na przygotowanie do ostatniego meczu w tej rundzie z Jałowcem. Bardzo chcemy pozytywnie zakończyć rundę jesienną - mówi Żmudka.Reklama
Za pierwszą połowę nagana, za drugą brawa - tak można zobrazować tymczasem postawę Lachów w tym meczu.
- Od zawsze powtarzam, że 80 procent w piłce nożnej stanowi głowa i podejście do meczu. Zabrakło nam tego w pierwszej połowie spotkania z Sidziną. Po zdobyciu wyrównującego gola sądziłem, że wrócimy na właściwe tory. Tak się nie stało. Musiałem w bardziej zdecydowany sposób zwrócić w przerwie uwagę zawodników. Pomogło, bo w drugiej połowie oglądaliśmy zupełnie inne Lachy. Trudno było poznać, że to ta sama drużyna, która nie mogła sobie poradzić, nie miała argumentów w pierwszej części spotkania. Za nami kolejna cenna lekcja, dzięki której chłopcy jeszcze bardziej wiedzą, jak ważne jest odpowiednie zaangażowanie i ciężka praca do osiągnięcia korzystnego rezultatu. Naszym rywalom też trzeba oddać, że byli waleczni i zaprezentowali się z dobrej strony - przyznał trener Lachów, Bartłomiej Sałapatek.Reklama
Po słabym początku sezonu poprawiła się sytuacja Huraganu Skawica. I to jak! Wygrany mecz ze Spartakiem Skawce 2:0 był piątym kolejnym meczem bez porażki. Niespodzianką w tym meczu był gol numer jeden autorstwa Kacpra Spyrki. Piłkę w pole karne wrzucił Tomasz Żywczak, a 17-letni Spyrka przeciął to zagrania i trafił do bramki. Na 2:0 w doliczonym czasie gry trafił Dawid Sumera wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego Mariusza Pacygi. A w niedzielę derby gminy Zawoja!
KS Bystra - Halniak Maków Podhalański 3:0 (1:0)
Gole dla Bystrej: Sroka (dwa), I. Kulka.
Składy:
Bystra: M. Kulka - Migas, Jurczyk, Bachul, Błachut (72' Ptaś), Sroka, Samek (85' Pastwa), Bala, I. Kulka (85' Kaczmarczyk), Wójtowicz (72' Basiura), P. Urbański (60' Pytel)
Halniak: Krupczak - Dobrzycki, Bach, Sapoń, Ficek, Polak, Żarnowski, Łukawski, Bisaga, Pena, Szymoniak.
Żuraw Krzeszów - BCS Zawoja 6:2 (2:1)
Gole dla Żurawia: Stuglik (trzy), Motor (dwa), Shymanytsia.
Gole dla BCS: R. Pasierbek, Bartyzel.
Składy:
Żuraw: Kachnic - Dybał, Pilarczyk, Skrzypek, Bizoń, Motor, Ćwiertnia, Shymanytsia, Litewka, Szymoński, Stuglik.
BCS: Gaweł - R. Pasierbek, Czarny, Motowidło, Szczurek, Ficek, Trybała, D. Smyrak, Bartyzel, M. Pasierbek, Kudzia (75' Smyrak).
Lachy Lachowice - Dąb Sidzina 6:3 (1:2)
Gole dla Lachów: Kachel, Sanietrzyk (obaj po dwa gole), Jakub Śpiewla, Pyrzyk.
Skład Lachów: Nowak - Sanietrzyk, Sałapatek, Pyrzyk, Kąkol, Jakub Śpiewla, Wątroba (80' Harańczyk), Spyrka, Jan Śpiewla, Kachel, Ponikwia (75' Murzyn).
Huragan Skawica - Spartak Skawce 2:0 (1:0)
Gole dla Huraganu: Spyrka, Sumera.
Skład Huraganu: Kotlarz - Ficek,Sumera,Kudzia,Żywczak, Bywalec (60' Fujak), Surzyn, Mariusz Pacyga, Matyja, Spyrka (70' Michał Pacyga), Mirosław Pacyga.
Strzelec Budzów - Korona Skawinki 1:3 (1:1)
Gol dla Strzelca: Partyka.
Skład Strzelca: Dróżdz - J. Mirocha, Kurowski, Pęcek, Kania (70' Kawala), J. Parszywka, Korczak, P. Burliga, K. Burliga (65' Judasz), Furman, Partyka.
| Kolejka nr 11 | |||
| 2022-10-22 | |||
| 14:00 | Żuraw Krzeszów | 6 : 2 | BCS Zawoja |
| 15:00 | KS Bystra | 3 : 0 | Halniak Maków Podhalański |
| 15:00 | Huragan Skawica | 2 : 0 | Spartak Skawce |
| 17:00 | Lachy Lachowice | 6 : 3 | Dąb Sidzina |
| 2022-10-23 | |||
| 15:00 | Leńczanka Leńcze | 5 : 1 | Żarek Barwałd |
| 15:00 | Strzelec Budzów | 1 : 3 | Korona Skawinki |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Żuraw Krzeszów | 24 | 70 | 124 | 21 |
| 2 | Lachy Lachowice | 24 | 41 | 68 | 55 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 24 | 41 | 70 | 37 |
| 4 | Halniak Maków Podhalański | 24 | 40 | 55 | 46 |
| 5 | KS Bystra | 24 | 37 | 43 | 48 |
| 6 | Leńczanka Leńcze | 24 | 36 | 57 | 60 |
| 7 | Korona Skawinki | 24 | 35 | 46 | 37 |
| 8 | Strzelec Budzów | 24 | 32 | 45 | 68 |
| 9 | BCS Zawoja | 24 | 28 | 48 | 53 |
| 10 | Spartak Skawce | 24 | 28 | 43 | 47 |
| 11 | Dąb Sidzina | 24 | 22 | 28 | 64 |
| 12 | Żarek Barwałd | 24 | 18 | 35 | 69 |
| 13 | Huragan Skawica | 24 | 15 | 25 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z całym szacunkiem ale zrobienie dwóch A Klas było największym błędem. Poziom jest bardzo niski i słaby. To że teraz Krzeszów leje wszystkich w pożal się Boże tej A klasie to ok ale wszystko okaże się za rok jakie wyniki będą w okręgówce i czy redaktor też będzie pisał takie teksty że idą na rekord. Byłem na kilku meczach Krzeszowa i tak naprawdę nic takiego specjalnego nie prezentuje A to że wygrywa niestety wynika z tego że gra w bardzo słabej A klasie. To już Juszczyn prezentował się o niebo lepiej rok temu. Myślę że Krzeszów już awansował do okregowki. Tutaj też należy się wielki szacunek dla prezesa tego klubu Pana Krzysztofa Ćwiertni za to że wkłada całe serce dla tego klubu. Myślę że wiele klubów chciałoby mieć takiego prezesa.
serce czy piniądze ? niech przestanie płacić to zobaczycie jak gra się sercem
Do kibica. Jego pieniądze i może robić z nimi co chce. Skoro kocha klub i ma pieniadze to robi to z sercem dla klubu A nie dla Siebie.
Zobaczysz gdzie będzie jego serce jak skończy się płacenie, grajkowie za monety odejdą a młodzież która sobie mogła w swojej miejscowości kopać już nie będzie chciała tego robic
Do Pana Mateusza, oraz do Pana ,,Kibic" weź sie pokaż kim jestes skoro mowisz ze byles na meczu zurawia...? myślę ze to ktos z Marcówki bedzie bo zawsze ich bolalo jak to Ćwiertnia zoorganizal :) powiem krótko, **uj wam w d*pe :) kopajcie sie dalej w tej B Klasie :) pozdrawiam serdecznie środkowym palcenm panow napinaczy.
Z całym szacunkiem ale zrobienie dwóch A Klas było największym błędem. Poziom jest bardzo niski i słaby. To że teraz Krzeszów leje wszystkich w pożal się Boże tej A klasie to ok ale wszystko okaże się za rok jakie wyniki będą w okręgówce i czy redaktor też będzie pisał takie teksty że idą na rekord. Byłem na kilku meczach Krzeszowa i tak naprawdę nic takiego specjalnego nie prezentuje A to że wygrywa niestety wynika z tego że gra w bardzo słabej A klasie. To już Juszczyn prezentował się o niebo lepiej rok temu. Myślę że Krzeszów już awansował do okregowki. Tutaj też należy się wielki szacunek dla prezesa tego klubu Pana Krzysztofa Ćwiertni za to że wkłada całe serce dla tego klubu. Myślę że wiele klubów chciałoby mieć takiego prezesa.
serce czy piniądze ? niech przestanie płacić to zobaczycie jak gra się sercem
Do kibica. Jego pieniądze i może robić z nimi co chce. Skoro kocha klub i ma pieniadze to robi to z sercem dla klubu A nie dla Siebie.