Reklama


A-KLASA SUSKA: W Krzeszowie miał być hit, a wyszedł kit. Jałowiec lepszy w derbach od BCS. Bystra na fali wznoszącej. Kibice wygrali w Lachowicach

21/08/2022 15:00

Zapowiadaliśmy spotkanie Żurawia Krzeszów ze Strzelcem Budzów jako wydarzenie kolejki. No trochę nas poniosło. Goście przyjechali w ósemkę, a po 20 minutach, przy stanie 0:3, zeszli z boiska. I to był koniec hitu kitu.

Zamiast (niestety) relacji

Nie będziemy się rozpisywać o golach, które Żuraw zdobył w tym mini meczu, rozgrzewce. Mamy zamiast tego krótką informację od trenera Jarosława Gąstały.

- 26 lat pracuję jako trener i po raz pierwszy spotkała mnie taka sytuacja. Mam nadzieję, że ostatnia, bo mam odnośnie Strzelca pewne plany jako trener. Powody absencji? Mecz był o godzinie 11, więc mogę jeszcze wyliczyć: praca, dwa wesela i pogrzeb, trzy kontuzje, czterech na wakacjach i tyle w temacie - podsumowuje Jarosław Gąstała.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

 

Żuraw Krzeszów - Strzelec Budzów 3:0 

Gole dla Żurawia: Litewka, Stuglik, Shymanytsia.

Składy:

Żuraw: Kachnic - Dybał, Pilarczyk, Wajdzik, Bizoń, Motor, Litewka, Shymanytsia, Ćwiertnia, Szemoński, Stuglik.

Strzelec: Dróżdż - Kot, Sergiel, Partyka, Pęcek, Kawala, Furman, Kania.

Huragan Skawica - Leńcze 2:3 (1:1)

Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga (dwa).

Gole dla Leńcz: Sz. Gębala, Flaka, D. Gębala.

Składy:

Huragan: Malik - Żywczak (70' Makoś), Bywalec, Fujak, Dyrcz, Wójcik (46' Ficek), Tarnawski, Spyrka, S. Pacyga, Mariusz Pacyga, Mirosław Pacyga (55' Michał Pacyga).

Reklama

Leńcze: Boro - Ryłko('46' Jabłoński), Gajewski, Płaczek, D. Oleś ('80 T. Oleś), R. Gębala ('46 Smajek), Kubas, D. Gębala, K. Oleś ('46 Gębala Sz), Żak ('83 Kolasa), Flaka.

Derby dla Jałowca

Złoty gol autorstwa Sławomira Czupera zapewnił Jałowcowi Stryszawa jednobramkowe zwycięstwo nad BCS Zawoją. Dla zawodników z Zawoi była to inauguracja sezon, gdyż w poprzedniej kolejce pauzowali.

- Okres wakacyjny nie jest dla nas najlepszym czasem. Z różnych powodów musiałem posiłkować się naszymi 16-latkami, czyli Sławkiem Szczurkiem i Łukaszem Motowidło. Jakby tego było mało, nie mógł w tym meczu wystąpić kolejny 16-latek, który już ma za sobą grę w seniorach, Bartłomiej Gaweł. Z tego powodu między słupkami musiał stanąć Patryk Smyrak, który musiał przypomnieć sobie czasy gry w trampkarzach, gdy był próbowany n tej pozycji - mówi Jacek Kudzia, trener BCS Zawoi.

Reklama
Jacek KudziaJacek Kudzia

Generalnie jeszcze na godzinę przed planowanym spotkaniem nie było pewne, czy zawody się odbędą. Powód to oczywiście nawałnica, która nie tylko nad Stryszawą, ale generalnie nad całym powiatem. Sędziowie przyjechali do Stryszawy i wydali krótką informację - gramy.

Sytuacji w tym meczu było jak na lekarstwo, a o wygranej Jałowca zadecydował oczywiście wspomniany gol, ale i doświadczenie, które tego dnia było zdecydowanie po stronie zawodników ze Stryszawy.

W pierwszej połowie większe ożywienie powodowały dośrodkowania z rzutów rożnych czy z wolnych. W drugiej połowie wraz ze zmianami dokonanymi przez trenera Sławomira Bączka - od początku tej części gry na murawie pojawili się Dawid Polak i Dariusz Korczak, zaznaczyła się większa przewaga gospodarzy (BCS przyjechał tylko z jednym rezerwowym. Do 76. minuty BCS realizował plan związany z zabezpieczeniem drogi do swojej bramki. W końcu jednak musieli skapitulować po plasowanym strzale Czupra (nowy zawodnik Jałowca, poprzednio gracz A-klasowego Strażaka Kokotów) z 16 metrów.

Reklama
- BCS Zawoja ma niską średnią wieku, ale w niedzielnym meczu była ona już mega niska. Dopóki starczyło nam koncentracji, utrzymywaliśmy remis. Szczerze, to spodziewałem się, że będziemy o wiele słabsi fizycznie od przeciwnika, a koniec końców pod tym względem bylem pozytywnie zaskoczony naszą grą. Byliśmy niepocieszeni, że nie udało się nam zakończyć spotkania bez straty gola - podsumował Kudzia.
Jacek KudziaJacek Kudzia

Jałowiec Stryszawa - BCS Zawoja 1:0 (0:0)

Gol dla Jałowca: Czuper.

Składy:

Jałowiec: Elżbieciak - Harańczyk, Habowski, Głuszek (76' Witek), Biela, Okrzesik (46' Polak), Bachul, Wągiel (76' Bogdanik), Czuper, Barzycki (46' Korczak), Iciek (90' Guzdek).

Reklama

BCS: P. Smyrak - Szczurek, R. Pasierbek, Kudzia, Motowidło, Ficek, Trybała, Smyrak, Bryndza (75' Nowak), BartyzeL, Pudalik (65' Marek).

Najgłośniejsze trybuny w lokalnej A-klasie

Spotkanie drużyn, które najbardziej okazale rozpoczęły sezon, zakończyło się zaskakującą wygraną kibiców. Rzadko się zdarza, by trybuny na A-klasowym szczeblu były głośne nie z powodu komentowania formy sędziego, ale przez pozytywny doping swoich zespołów. Skawinki już nie raz pokazały, że mają za sobą doświadczoną ekipę wyjazdową, zaopatrzoną w akcesoria niezbędne do robienia hałasu. Na wyzwanie gości z końca trybun chętnie odpowiedzieli lachowiczanie, którym trochę zabrakło klasycznego sprzętu kibicowskiego, ale nadrobili liczebnością i aktywnością w reakcjach na boiskowe wydarzenia.

Reklama

A bez zabawy na trybunach byłby kłopot z przetrwaniem pierwszej połowy, która toczyła się w dość sennie w bezpiecznych odległościach od pól karnych. Na pierwszy strzał, który potrzebował reakcji bramkarza, trzeba było poczekać do 10 minuty, gdy Daniel Kachel przetestował z rzutu wolnego formę Łukasza Stawowego. Goście z kolei do zmiany wyniku potrzebowali zaledwie jednej próby. Patryk Słonina w 17. minucie precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce, chociaż paradzie Łukasza Nowaka niewiele zabrakło do zmiany toru lotu. Na lachowickim obiekcie system tablicy wyników najwidoczniej nie uznał takiego scenariusza, ponieważ... przez cały mecz “pole” z golami gości pozostało wyłączone.

Po zmianie stron do formy trybun dołączyli wreszcie zawodnicy. W 48. minucie miejscowi kibice mogli tylko energicznie złapać się za głowy po spektakularnym pudle Jakuba Śpiewli. Chwilę później z równie bliskiej odległości nie trafił czysto w piłkę Bartłomiej Sałapatek. Po kolejnych pięciu minutach salwę bez przyjęcia z końca “szesnastki” oddał Jan Śpiewla, ale Stawowy instynktowną reakcją skierował piłkę nad poprzeczkę.

Reklama

O zmianę wyniku zadbał dopiero Patryk Lasik. W 68. minucie podszedł do rzutu wolnego z okolic środka boiska. Nie wybrał jednak dośrodkowania w stronę kolegów, tylko licząc na rykoszet lub zamieszanie w polu karnym oddał niski strzał w stronę bramki Stawowego. Na podobny scenariusz nastawił się bramkarz gości, który jednak źle ocenił lot piłki i mógł z zaskoczeniem obserwować zmieszczenie się futbolówki tuż przy słupku.

W zapowiedzi kolejki pytaliśmy, czy haczykiem w dobrym starcie sezonu u Lachów była czerwona kartka rywala. Po 2. kolejce odpowiedź jest na korzyść zespołu Lachowic. Najbliższy kalendarz gier zweryfikuje miejsce Lachów w obecnym kształcie A-klasy. Najlepszym wspomnieniem z rundy jesiennej wcale nie musi być imponujące rozprawienie się z zasłużoną dla lokalnego futbolu marką, jaką jest Halniak.

Reklama

Autorem relacji ze spotkania Lachy-Korona jest Tomasz Mielczarek

Lachy Lachowice - Korona Skawinki 1:1 (0:1)

Gol dla Lachów: P. Lasik

Gol dla Korony: Słonina

Składy:

Lachy: Nowak – Kąkol, Lasik, Sałapatek (70' K. Kachel), Wątroba (46' Murzyn, 60' M. Lasik), Ponikwia, Sanietrzyk, Jan Śpiewla, Jakub Śpiewla, Pyrzyk, Daniel Kachel.

Korona: Stawowy - Skupień, Nowak, Kania, M. Palacz, K. Palacz, Pająk, Lempart (85' Wiśniowicz), Gwiżdż, Frosztęga, Słonina (55' Florek).

Żarek Barwałd - KS Bystra 0:4 (0:1)

Reklama

Gole dla Bystrej: Sroka (dwa), Basiura, I. Kulka.

Skład Bystrej: Pustuła - Migas (85' Szczypka), Jurczyk, J. Kulka, Hyciek (63' Basiura), Samek, Urbański, Sroka, I. Kulka (75' Pytel), Wójtowicz, Bala (85' Cyboroń).

Gole uznane i nieuznane

Nie leży Spartak Skawce Dębowi Sidzinie. Przynajmniej w tym sezonie (w poprzednim jeszcze w B-klasie było pół na pół. W Skawcach triumfował Dąb, w Sidzinie Spartak. Za to w rozgrywkach 20/21 dwukrotnie wygrywał Dąb). W niedzielne popołudnie trener Piotr Żmudka musiał drugi raz w krótkim odstępie czasu uznać wyższość dowodzonego przez Dariusza Klimasarę Spartaka.

Reklama

Goli (uznanych) w pierwszej połowie na boisku w Sidzinie (po stronie gospodarzy powodem anulowania gola był odgwizdany faul Dawida Klimowskiego, po stronie Spartaka pozycja spalona Łukasza Sitarza) stąd największym wydarzeniem było otrzymanie przez Dąb pucharu za triumf w poprzednim sezonie klasy B oraz pożegnanie kończącego przygodę z piłką Jarosława Kostki.

- To jeden ze współzałożycieli klubu, który grał w Sidzinie przez 17 lat. To on zdobył pierwszego gola dla Dębu w C-klasie i ostatnią bramkę w klasie B. Jarek to wzór do naśladowania dla młodych chłopaków. W każdym aspekcie życia kluba jest pomocny i w pełni zaangażowany. Dla mnie, jako młodego trenera, to była wielka przyjemność, że mogłem z nim dzielić szatnię. Jarek to wspaniały człowiek - mówi Żmudka.
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Generalnie jednak lepiej do przerwy prezentował się Dąb. Cóż jednak z tego, skoro w drugiej połowie gospodarze jeszcze chyba myślami byli w szatni i musieli grać z bagażem dwóch goli? Najpierw faulowany przez Tomasza Mazura był Sitarz, a sam poszkodowany wykorzystał jedenastkę. Następnie podanie do Stanisława Łacha wykorzystał Kamil Bielarz i Dąb miał problem.

- Nie musieliśmy już forsować tempa, stąd nastawiliśmy się od tego momentu na kontry. Dąb dochodził  w okolice naszego trzydziestego metra i nie miał pomysłu, jak zakończyć akcję golem - mówi tymczasem Klimasara.

Niektóre kontry mogły zakończyć się golem dla gości. Minimalnie nad poprzeczką uderzał Bielarz, następnie tylko dobra interwencja jednego z defensorów Dębu uchroniła gospodarzy od gola Bartłomieja Klimowskiego, który już minął Dominika Wójcika i miał przed sobą pustą bramkę.

Gospodarze mieli spore pretensje do arbitra, że ten nie uznał w 82. minucie gola zdobytego przez Tomasza Lipkę.

- Gratuluję Spartakowi zdobycia trzech punktów. Odczuwamy ogromny niedosyt po tym spotkaniu, bo naszym zdaniem obie bramki zdobyliśmy w prawidłowy sposób. Nie załamujemy się jednak i nastawiamy na ciężką pracę. Przegraliśmy, ale mogliśmy po tym meczu mieć głowy podniesione wysoko do góry. Odrobimy te punkty. Szkoda tylko, że zepsuliśmy tą porażką pożegnanie naszego kapitana Jarka Kostki - dodał Żmudka.
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Dąb Sidzina - Spartak Skawce 0:2 (0:0)

Gole dla Spartaka: Sitarz (k.), Bielarz.

Składy:

Dąb: Wójcik-  Kostka (35' Kulka), P. Trzop (75' Lipka), Zawora, Kaczmarczyk (60' Ptaś), Mazur, Kolaniak, Krupa, Maj, Klimowski, Lipa.

Spartak: J. Klimowski- Bubiak, Sani, S. Łach, B. Klimowski, Stróżak, Klimasara. P. Klimowski, Kaczmaczyk (88' J. Łach), Bielarz, Sitarz. 

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Żuraw Krzeszów 24 70 124 21
2 Lachy Lachowice 24 41 68 55
3 Jałowiec Stryszawa 24 41 70 37
4 Halniak Maków Podhalański 24 40 55 46
5 KS Bystra 24 37 43 48
6 Leńczanka Leńcze 24 36 57 60
7 Korona Skawinki 24 35 46 37
8 Strzelec Budzów 24 32 45 68
9 BCS Zawoja 24 28 48 53
10 Spartak Skawce 24 28 43 47
11 Dąb Sidzina 24 22 28 64
12 Żarek Barwałd 24 18 35 69
13 Huragan Skawica 24 15 25 82


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kicek - niezalogowany 2022-08-21 19:33:56

    Czy Budzów pójdzie złym śladem Garbarza Zembrzyce ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tolo - niezalogowany 2022-08-21 20:18:00

    Dziady Budzowskie a co na to gmina co finansuje klub!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama