W doliczonym czasie gry Mariusz Pacyga wykorzystał rzut karny i Huragan Skawica wywiózł komplet punktów z Makowa Podhalańskiego. W innych sobotnich spotkaniach emocji takich nie było - w spotkaniach w Zembrzycach czy w Stryszawie, emocji było jak na lekarstwo.
W szerokiej kadrze siła
Na trzecim miejscu rundę jesienną zakończył Huragan Skawica. Z jednej strony nieźle, nawet bardzo nieźle jak na zespół, który praktycznie nie trenuje. Z drugiej strony zespół ze Skawicy ma coś, czego wielu klubom brakuje - nawet gdy z różnych powodów wypada kilku zawodników, to na ich miejsce "na jeden" mecz pojawiają się inni. Tak też było w Makowie Podhalańskim, gdzie trener Krzysztof Kudzia nie mógł skorzystać z usług: Tomasza Pacygi, Sebastiana Pacygi, Krzysztofa Gaska, Sebastiana Koziny, Łukasza Dyrcza, Wojciecha Szafrańca, Mateusza Makosia czy Michała Pacygi. Z konieczności w składzie znaleźli się Dawid Sumera i Robert Fujak, którzy i tak nie dotrwali do końcowego gwizdka sędziego. "Na szczęście" rundę zakończyli już juniorzy młodsi i niektórzy z nich uzupełnili ławkę rezerwowych Huraganu w Makowie - nawet pojawili się na murawie.
Swoje problemy miał też Halniak - dwa z nich na własne życzenie, bo Mateusz Sapoń i Paweł Wnętrzak zostali przed tygodniem ukarani bezpośrednimi czerwonymi kartkami i czekają ich teraz dwa mecze kary. Nie licząc jednak meczu w Grzechyni, Halniak na koniec rundy "złapał" formę i wygrał pięć spotkań z rzędu. Podrażniony po porażce na stadionie Gromu, chciał się też i zrehabilitować w oczach kibiców, ale też i swoich, za derbową wpadkę. Atut własnego boiska również miał być wartością dodaną makowian.
Zawodnicy Halniaka byli częściej przy piłce, ale nie od dziś wiadomo, że ta statystyka nijak się może mieć do wyniku. Tak też było i w tym przypadku - Mariusz Pacyga popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego i goście prowadzili 1:0. Makowianie nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce zespołu ze Skawicy - goście za to mogli na przerwę schodzić z większym "zapasem" bramek. Dogodnych okazji nie wykorzystali jednak Mirosław Pacyga, Bartosz Tarnawski, a Sumera trafił w poprzeczkę.
Makowianie przejęli kontrolę wydarzeń na boisku, lecz przez długi czas nie udawało się im jej udokumentować. Kiedy już wydawało się, że gol wyrównujący dla Halniaka zostanie strzelony, to zmierzającą do bramki piłkę wybił Kamil Bywalec. Napór makowian nie malał, a Huragan nie mógł rozegrać futbolówki. I w końcu się udało - Szymon Pena wykorzystał rzut karny po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez grającego trenera gości.
Tymczasem w kolejnej akcji drugą żółtą kartkę otrzymał Michał Jończyk i Halniak musiał grać w osłabieniu. To był sygnał dla Huraganu, że można spróbować śmielej zaatakować - jedna z takich prób w doliczonym czasie gry zakończyła się powodzeniem. Podanie od Tarnawskiego wykorzystuje Mariusz Pacyga!
Halniak Maków Podhalański - Huragan Skawica 1:2 (0:1)
Gol dla Halniaka: Pena (k.)
Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga (dwa).
Czerwona kartka: Jończyk (Halniak).
Składy
Halniak: Koper - Antosiak, Jończyk, Mistarz, Bajcer (46' Bisaga), Łukawski, Ficek (65' Polak), Żarnowski, Sarnicki, Szymoniak (69' Stopa), Pena (80' Bach).
Huragan: Malik - Sumera (60' Ficek), Kudzia, Żywczak, Fujak (46' S. Pacyga), Surzyn, Tarnawski, Mariusz Pacyga, Matyja, Mirosław Pacyga, Bywalec ( 55' Wójcik).
Jałowiec Stryszawa - Grom Grzechynia 6:0 (3:0)
Gole dla Jałowca: Brytan i Polak (obaj po dwa gole), Sala, Bargiel.
Składy:
Jałowiec: Lenik – Harańczyk, Habowski, Polak (74’ Steczek), Głuszek (61’ Spyrka), Wągiel (74’ Nowak), Starowicz, Świerkosz, Brytan, Witek (68’ Bargie), Sala (59’ Kwak).
Grom: Ogarek - M. Surmiak, K. Kudzia, Paleczny, R. Kudzia, Paździora, Bałos(46' Polak), Pająk, Paweł Surmiak, Czarniak, Piotr Surmiak (65' Witek).
Dobrze, że gole były...
... bo gdyby nie one, to niejeden kibic, który pojawił się na meczu Garbarza z Żarkiem mógłby przysnąć. To w żadnym wypadku nie było wielkie widowisko Strzelanie w Zembrzycach zaczął Grzegorz Bańdura, który popisał się mocnym uderzeniem z 11 metrów pod poprzeczkę. Gole numer dwa, trzy i cztery dla gospodarzy padły już w drugie połowie.
Na 2:0 podwyższył po indywidualnej akcji John Ezeh. Trzecie trafienie dla Garbarza to skuteczny strzał z rzutu wolnego Jonasza Burligi. Ostatni w tym spotkaniu gol to na raty wykorzystany rzut karny przez Kamila Kwaśniewskiego.
Garbarz kończy zatem nieudaną, daleką od oczekiwań rundę, w dobrym, zwycięskim stylu.
Garbarz Zembrzyce - Żarek Barwałd Górny 4:0 (1:0)
Gole dla Garbarza: Bańdura, Ezeh, Burliga, Kwaśniewski.
Czerwone kartki: Kwaśniewski (Garbarz) oraz zawodnik z Barwałdu
Skład Garbarza: Wiktorowicz – Burliga, Żurek, Sani, Stachnik, Wróbel, Zajda, Kwaśniewski, Bańdura, Porębski (75’ Porębski), Ezeh.
Męki Naroża
Do 70 minuty wynik spotkania w Juszczynie pomiędzy gospodarzami, a Koroną Skawinki wynik brzmiał 1:1. I nie był to rezultat niezasłużony – dowodzeni przez Andrzeja Seremaka goście postawili trudne warunki faworytowi, a gospodarze nie mieli pomysłu, na ułożoną i przy tym agresywną grę przybyszów ze Skawinek. Od czego jednak są indywidualności, których jak na poziom A-klasy to ma multum ma do swojej dyspozycji trener Naroża Marcin Ferek?
Po pierwszej połowie Naroże prowadziło 1:0 – po dośrodkowaniu Radosława Antolaka, celnym uderzeniem głową popisał się Rafał Drobny. Na początku drugiej odsłony Korona wyrównała i przez długi czas gospodarze mieli problem, jak po raz drugi skierować piłkę do bramki gości. Ostatecznie sztuka ta udała się Pawłowi Romaniakowi, który wykorzystał zamieszanie pod bramką Korony.
Ten sam zawodnik niebawem wykorzystał podanie od rezerwowego Kamila Świdra i wyprowadził gospodarzy na bezpieczne, dwubramkowe już prowadzenie. Kropkę nad w sumie efektownym przecież zwycięstwem, ale jednak za wysokim, stawia Daniel Świder, który wykorzystuje rzut karny.
Naroże zatem odskakuje o trzy punkty Żurawiowi Krzeszów i czeka na wynik niedzielnego spotkania Żurawia z BCS Zawoją.
Naroże Juszczyn - Korona Skawinki 4:1 (1:0)
Gole dla Naroża: Romaniak (dwa), R. Drobny, D. Świder (k.).
Skład Naroża: Krupczak - Ł. Wróbel, R. Drobny, K. Wróbel, S.Kuszyk, Ferek (K. Świder), Stawicki, M. Kuszyk, Antolak (Baziński), D.Swider, Romaniak (Brzana).
Cel osiągnięty
Nie był to rewelacyjny mecz w wykonaniu Strzelca Budzów, ale co najważniejsze dla Jarosława Gąstały i jego podopiecznych, był on zwycięski. W 11. minucie po podaniu od Macieja Furmana indywidualną akcje przeprowadził Patryk Burliga i po chwili miał już gola zapisanego na swoje konto. Na 2:0 podwyższył prowadzenie Strzelca Grzegorz Sałapat, który bardzo ładnym uderzeniem wykorzystał dośrodkowanie od Jakuba Mirochy. Goście złapali kontakt w 44. minucie, a Gąstałę pokonał najszybszy zawodnik w lidze, Krzysztof Studnicki. Strzelec w drugiej połowie przypieczętował wygraną drugim golem Sałapata (asystował Burliga).
Wygrana gospodarzy mogła być efektowniejsza, ale dobrych okazji nie wykorzystali Przemysław Partyka, Bogdan Gałuszka i Furman.
[person:86147]- Mieliśmy lepsze i gorsze momenty w tym spotkaniu, ale najważniejszy jest wynik końcowy. Przed tygodniem w Barwałdzie zaprezentowaliśmy lepszą formę, lecz zdobyliśmy tylko punkt. Cieszę się, że runda, którą należy zapisać na duży plus, dobiegła końca. Oczywiście, że odczuwam i tak lekki niedosyt, bo wiem, na co stać tą grupę zawodników. Miejsce czwarte w tabeli jest dobre, ale powinno być jeszcze lepsze. Niestety, przytrafiały nam się takie spotkania, jak to niezrozumiałe dla mnie w Zawoi, porażka z Bystrą, wspomniany mecz w Barwałdzie czy mecz w Krzeszowie, gdzie prowadziliśmy do przerwy 3:1, żeby go przegrać 3:%! Plusem zbliżającej się przerwy między rundami będzie to, że kontuzjowani zawodnicy będą mieli czas, żeby wrócić do zdrowia i naszej kadry meczowej - powiedział Gąstała.
Strzelec Budzów - Kalwarianka II Kalwaria 3:1 (2:1)
Gole dla Strzelca: Sałapat (dwa), P. Burliga.
Gol dla Kalwarianki: Studnicki.
Skład Strzelca: Drożdż - Kurowski, Jurkowski, Pęcek, J. Mirocha, J. Parszywka, Partyka, Sałapat, Furman K. Mirocha (46' Gałuszka), P. Burliga.
Żuraw Krzeszów - BCS Zawoja 1:1 (1:1)
Gol dla Żurawia: Rak.
Gol dla BCS: P. Smyrak.
LKS Leńcze - Lachy Lachowice 2:2 (1:2)
Gole dla Leńcz: Flaka, Gębala.
Gole dla Lachów: Sanietrzyk, Ponikwia.
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Naroże Juszczyn | 26 | 70 | 115 | 30 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 26 | 66 | 93 | 28 |
| 3 | Huragan Skawica | 26 | 42 | 55 | 52 |
| 4 | KS Bystra | 26 | 41 | 59 | 59 |
| 5 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 40 | 43 | 32 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 39 | 49 | 45 |
| 7 | Korona Skawinki | 26 | 38 | 47 | 37 |
| 8 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 36 | 47 | 46 |
| 9 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 34 | 55 | 49 |
| 10 | BCS Zawoja | 26 | 33 | 54 | 60 |
| 11 | Leńczanka Leńcze | 26 | 31 | 51 | 60 |
| 12 | Lachy Lachowice | 26 | 22 | 43 | 72 |
| 13 | Żarek Barwałd | 26 | 19 | 29 | 61 |
| 14 | Grom Grzechynia | 26 | 3 | 12 | 121 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.O sytuacjach rezerw Kalwarianki ani słowa a w drugiej minucie Studnicki nie wykorzystuje sam na sam, w 27 minucie Studnicki faulowany w polu karnym bez reakcji sędziego , nawet kibice Budzowa byli pewni , że sędzia podyktuje jedenastkę a przełomowy moment to 55 minuta sam na sam Studnicki ma przewagę nad obrońcą , ma czas i bramkarz broni . Na dodatek w tym meczu , rezerwy MKS Kalwarianki grały bez 6 zawodników co wywalczyło awans . W Budzowie, bez Wilka, bez kapitana Buckiego , Wróblewskiego , Pająka , Turka i najlepszego strzelca Brózdy . Na dodatek w żadnym meczu w rundzie jesiennej rezerwy Kalwarianki nie posiłkowały się zawodnikami z ławki pierwszego zespołu , nawet jak grali w niedzielę a liderzy Klasy okręgowej w sobotę .
O sytuacjach rezerw Kalwarianki ani słowa a w drugiej minucie Studnicki nie wykorzystuje sam na sam, w 27 minucie Studnicki faulowany w polu karnym bez reakcji sędziego , nawet kibice Budzowa byli pewni , że sędzia podyktuje jedenastkę a przełomowy moment to 55 minuta sam na sam Studnicki ma przewagę nad obrońcą , ma czas i bramkarz broni . Na dodatek w tym meczu , rezerwy MKS Kalwarianki grały bez 6 zawodników co wywalczyło awans . W Budzowie, bez Wilka, bez kapitana Buckiego , Wróblewskiego , Pająka , Turka i najlepszego strzelca Brózdy . Na dodatek w żadnym meczu w rundzie jesiennej rezerwy Kalwarianki nie posiłkowały się zawodnikami z ławki pierwszego zespołu , nawet jak grali w niedzielę a liderzy Klasy okręgowej w sobotę .