Reklama


A-KLASA: Naroże i Żuraw (tym razem) solidarnie wygrywają, BCS gromi, Halniak też, a Bystra remisuje wygrany mecz

16/10/2021 21:03

Status quo na górze zatem zachowany - zwycięża Naroże, zwycięża Żuraw.

WIĘCEJ O MECZACH W NIEDZIELĘ - ZAPRASZAMY :)

Jak?!

Do przerwy KS Bystra prowadziła po trafieniach Igora Kulki i Grzegorza Wójtowicza z Kalwarianką II Kalwarią 2:0 i jedynym pytaniem na drugą połowę było to, ile po przerwie goli zdobędą gospodarze. Przyszedł tymczasem doliczony czas gry, w którym... goście zdobywają dwa gole i ostatecznie wywożą punkt z Bystrej! Nie do wiary!

Mało tego, Bystra strzeliła dwa gole w odstępie dwóch minut, straciła je w nieznacznie dłuższym wymiarze czasu.

KS Bystra - Kalwarianka II Kalwaria 2:2 (2:0)

Reklama

Gole dla Bystrej: I. Kulka, Wójtowicz.

Gole dla Kalwarianki: Florek, Brózda.

Skład Bystrej: Pustuła - Jurczyk, Ptaś, Kudzia, Sroka, K. Urbański (75' J. Kulka), Kaczmarczyk, Lipa, Wójtowicz, I. Kulka (65' Sarka), Basiura (85' Migas). 

Chwilo trwaj

Kolejną drużyną, która wykorzystała w tym sezonie słabość Gromu Grzechynia, jest zespół BCS Zawoi. 

- Chcieliśmy jak najszybciej zdobyć gola i spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Udało się nam to stosunkowo szybko, bo w okolicach dwudziestej minuty - powiedział trener BCS, Jacek Kudzia.

Reklama
Jacek KudziaJacek Kudzia

Pierwszy na listę strzelców w sobotnie popołudnie w Zawoi wpisał się Eryk Wróblewski, który płaskim strzałem w długi róg bramki Gromu nie dał golkiperowi z Grzechyni szans na skuteczną interwencję. Na 2:0 podwyższył Nikodem Fujak - crossowym zagraniem popisał się Artur Dyrcz, a Fujak ładnie złamał akcję do środka i mimo asysty jednego z rywali zdołał oddać celny strzał. Zawojanie w pierwszej połowie zdołali jeszcze raz wpisać się na listę strzelców - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego szczęśliwie, bo szczęśliwie (nieczysto trafił w futbolówkę, a i tak wyszedł z tego skuteczny lob ) do meczowego protokołu po stronie goli wpisał się Dawid Bartyzel I.

Strzelanina w Zawoi trwała w najlepsze w drugiej połowie - Fujak wykorzystał rzut karny, Wróblewski przymierzył zza pola karnego, a jaką częścią ciała gola zdobył Patryk Smyrak wie tylko on - najważniejsze, że piłka wpadła, tam gdzie powinna. Skończyło się na ośmiu golach - hattricki zanotowali Fujak i Wróblewski.

Reklama

BCS Zawoja zaczyna zatem na dobre przypominać dobrze rozumiejącą się maszynę. Trener Jacek Kudzia znalazł skład i wykonawców - jeżeli nie ma nieprzewidzianych absencji, to wszyscy w BCS nauczyli się go już na pamięć.

- Oby taka sytuacja trwała jak najdłużej - podsumował szkoleniowiec klubu z Zawoi.
Jacek KudziaJacek Kudzia

BCS ZawojaGrom Grzechynia 8:0 (3:0)

Gole dla BCS: Wróblewski i Fujak (oba po trzy gole), D. Bartyzel I, P. Smyrak.

Skład BCS: Ficek (75’ D. Bartyzel II)– Kudzia (60’ Pudalik), R. Pasierbek, M. Pasierbek, Dyrcz, D. Smyrak, Trybała (70’ Czarny), Wróblewski, Fujak, D. Bartyzel I, P. Smyrak (75’ Zemlik).

Reklama

Cierpliwość popłaca

Są gole, po których drużyna przeciwna może tylko rozłożyć bezradnie ręce i kręcić z niedowierzania głowami. Tak było w sobotę przy dwóch trafieniach dla Żurawia Krzeszów, a które zdobył jej grający prezes.

W 57. minucie Krzysztof Ćwiertnia dośrodkował z rzutu rożnego, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki! Drugi gol (kwadrans po pierwszym trafieniu) to perfekcyjnie wykonany rzut wolny. Goście złapali kontakt za sprawą uderzenia, również po stałym fragmencie gry - po rzucie wolnym, autorstwa Kamila Janickiego.

Reklama

Żuraw mógł zwłaszcza w drugiej połowie zapewnić sobie "spokojniejszy" wynik - z dwóch metrów fatalnie przestrzelił jednak Krzysztof Rak, dwukrotnie  na wślizgu próby Dawida Sumery blokowali przeciwnicy.

- Robimy swoje, a najważniejsze są trzy punkty. Po pierwszej połowie, w której nie mieliśmy może stuprocentowych szans, mimo wszystko byłem spokojny o końcowy wynik. Kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku, a rozmiary naszej wygranej powinny być wyższe - przyznał trener Żurawia, Bartłomiej Sałapatek.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Żuraw Krzeszów – Żarek Barwałd Górny 2:1 (0:0)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia (dwa).

Gol dla Żarek: Janicki.

Czerwone kartki: Palenica, Janicki (obaj Żarek).

Składy:

Żuraw: Kachnic – Sałapatek, Pilarczyk, Bizoń, Skrzypek, Sumera, Górny, Ćwiertnia, Targosz (75’ Lociński), Mika (46’ Wajdzik), Rak.

Żarek: Kleszcz - Wypiór, Czaicki, Trzos (80' Kuzaniak), Janicki, Giełdoń (55' Karcz), Sarapata, Rempała, Marszałek (70' Klaczak), Palenica, Filek.

Mur został skruszony

Bardzo dzielnie bronił się Garbarz Zembrzyce w spotkaniu z zespołem z Naroża Juszczyn. Doświadczenie gości, poparte też sporą różnicą w warunkach fizycznych poszczególnych zawodników, wzięło jednak górę - zwłaszcza po przerwie.

Reklama

Naroże przed przerwą tylko raz wpisało się na listę strzelców - ładnym strzałem popisał się Daniel Świder.

Ten sam zawodnik w 55. minucie asystował przy golu zdobytym przez Kamila Wróbla - dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego z najbliższej odległości dołożeniem stopy finalizuje były zawodnik Wierchów Rabka.

Gol numer trzy dla gości z Juszczyna to kolejna centra z rzutu wolnego Świdra, którą tym razem finalizuje uderzeniem głową Rafał Drobny. 

Trafienie numer cztery to dobry strzał z dystansu wprowadzonego kilka chwil wcześniej Pawła Romaniaka. Rafał Drobny podaje, Marcin Drobny wykorzystuje sytuację sam na sam z Dawidem Wiktorowiczem - to z kolei już gol numer pięć dla lidera tabeli.

Reklama

Garbarz ma swoją chwilę w 82. minucie, kiedy to kontrę gospodarzy na gola zamienia John Ezeh.

Ostatnie słowo należy do Naroża - po zamieszaniu w polu karnym umieszcza piłkę w siatce Garbarza umieszcza 41-letni Janusz Brzana. Da się? Da się!

Garbarz ZembrzyceNaroże Juszczyn 1:6 (0:1)

Gol dla Garbarza: Ezeh.

Gole dla Naroża: Świder, K. Wróbel, R. Drobny, Romaniak, M. Drobny, Brzana.

Składy:

Garbarz: Wiktorowicz - Żurek, Burliga, Głuc, Sani (75' Łuczak), Wróbel, Franik (60' Elżbieciak), Sobański, Zajda (75' Dashkov), Bańdura, Ezeh.

Reklama

Naroże: Krupczak – R. Drobny, K. Wróbel (87' Brzana), Ł. Wróbel, Ferek (76' Gąstała), S. Kuszyk (64' Romaniak), Bachul (70' Baziński), Antolak, M. Kuszyk, Świder, M. Drobny. 

Lepiej, coraz lepiej

Trzecią wygraną z rzędu (trzecią w naprawdę okazałą) odnosi Halniak Maków Podhalański i dzięki temu awansuje na szóste miejsce w tabeli.

Halniak Maków Podhalański - Korona Skawinki 4:0 (2:0)

Gole dla Halniaka: Sapoń, Mistarz, Wnętrzak, Jończyk

Skład Halniaka: Koper - Stopa (46' Ficek), Mistarz, Żarnowski, Antosiak (75' Bryndza), Sapoń, Jończyk, Wnętrzak, Pena (75' Łukawski), Bisaga, Szymoniak (65' Bajcer)

Reklama

Jałowiec Stryszawa - LKS Lachy Lachowice-Hucisko 2:0

Strzelec Budzów - Leńcze 3:0

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Naroże Juszczyn 26 70 115 30
2 Żuraw Krzeszów 26 66 93 28
3 Huragan Skawica 26 42 55 52
4 KS Bystra 26 41 59 59
5 Jałowiec Stryszawa 26 40 43 32
6 Strzelec Budzów 26 39 49 45
7 Korona Skawinki 26 38 47 37
8 Garbarz Zembrzyce 26 36 47 46
9 Halniak Maków Podhalański 26 34 55 49
10 BCS Zawoja 26 33 54 60
11 Leńczanka Leńcze 26 31 51 60
12 Lachy Lachowice 26 22 43 72
13 Żarek Barwałd 26 19 29 61
14 Grom Grzechynia 26 3 12 121


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama