Niemal rok temu, bo 9 stycznia 2023 roku Stanisława Targosz obchodziła setne urodziny. Niestety. Nie dane jej było dożyć kolejnych.
- Zawsze uśmiechnięta, zawsze z otwartym sercem i domem, w którym z życzliwością przyjmowała gości. Wielokrotnie odwiedzałem ją wraz z wolontariuszami PCK Lachowice i zawsze wychodziłem od niej z nową energią i poczuciem, że to co robimy ma sens. Była osobą, z którą zawsze ciężko było się rozstać Teraz rozstajemy się na nieco dłużej, ale przecież nie na zawsze – przekazał wczoraj wieczorem smutną wiadomość Grzegorz Krawczyk, prezes lachowickiego koła PCK. - Odznaczała się niepospolitą dobrocią i wielką inteligencją. Dobrze orientowała się w sprawach codziennego życia. Przy tym była prostolinijna i uprzejma. Do końca swoich dni zachowywała pogodę ducha, elegancję co było widoczne w jej sposobie mówienia i reagowania, a nade wszystko w jej uśmiechu – wspomina zmarłą.
Życie Stanisławy Targosz nie było usłane różami. Od narodzin mieszkała w Krzeszowie Dolnym, choć w innym miejscu niż obecnie. Tam się wychowała, chodziła do szkoły i tam też w wieku 16 lat zastała ją II wojna światowa, która dla mieszkańców Krzeszowa była trudnym czasem. Praktycznie cała wioska została przez okupantów wysiedlona. Stanisława Targosz do dziś ma przed oczami scenę jak żołnierze wkroczyli do ich domu i dali około 30 minut na spakowanie się i opuszczenie budynku.
Los okazał się dla Stanisławy Targosz przewrotny. Okrutne lata wojny i jej koleje sprawiły, że właśnie w dworze w Kłodzku, gdzie trafiła, poznała miłość swojego życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze