Reklama


12 sierpnia – Dzień Pracoholików: kiedy pasja do pracy staje się pułapką

12/08/2025 08:15

 

12 sierpnia obchodzimy Dzień Pracoholików – nietypowe święto, które skłania do refleksji nad cienką granicą pomiędzy zdrowym zaangażowaniem w pracę a niebezpiecznym uzależnieniem. W dobie „kultu produktywności” i presji na sukces zawodowy coraz więcej osób, często nieświadomie, wpada w sidła pracoholizmu. Choć z zewnątrz może to wyglądać jak wzór odpowiedzialności i ambicji, w rzeczywistości może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych i społecznych.

Skąd się wziął termin „pracoholizm”?

Określenie to wprowadził w 1968 roku amerykański psycholog Wayne Oates, tworząc analogię do alkoholizmu. Chciał podkreślić, że choć praca jest w społeczeństwie ceniona i akceptowana, to jej nadmiar – wymuszony wewnętrzną potrzebą – może być równie niszczący jak inne uzależnienia.

Reklama

Nie każda osoba, która spędza w pracy wiele godzin, jest pracoholikiem. Kluczowym wyróżnikiem jest przymus – nie tylko wykonywania obowiązków, ale i ciągłego myślenia o nich, kosztem życia osobistego, odpoczynku i zdrowia.

Badania pokazują, że spędzanie w pracy ponad 11 godzin dziennie zwiększa ryzyko chorób serca aż o 67%.

Dlaczego tak łatwo wpaść w pułapkę?

Podatność na pracoholizm często wiąże się z perfekcjonizmem, skłonnościami kompulsywnymi, a także z chęcią podniesienia poczucia własnej wartości. Nie bez znaczenia są też czynniki społeczne – wizerunek „zapracowanego człowieka sukcesu” wciąż jest atrakcyjny i nagradzany przez pracodawców.

Reklama

Jak rozpoznać pracoholizm?

Psycholog Bryan Robinson wyróżnia kilka typów pracoholików – od tych, którzy pracują nieustannie, przez osoby naprzemiennie unikające i nadrabiające obowiązki, po tych obsesyjnie skupionych na detalach.

Typowe objawy to m.in.:

  • brak czasu dla bliskich,
  • pogorszenie relacji społecznych,
  • przewlekły stres,
  • bóle głowy, bezsenność, choroby serca,
  • poczucie winy w chwilach odpoczynku.

Dwie fazy wciągania w nałóg

Faza wstępna – perfekcjonizm, chęć pokazania się z najlepszej strony, coraz mniejsza przestrzeń na życie prywatne.

Faza krytyczna – nasilone problemy zdrowotne i rodzinne, brak możliwości ograniczenia pracy, mimo świadomości szkód.

Reklama

Dlaczego warto dziś o tym mówić?

Pracoholizm to jedyne uzależnienie, które społeczeństwo w dużej mierze nagradza. Tymczasem w dłuższej perspektywie prowadzi on nie tylko do problemów zdrowotnych, ale i wypalenia zawodowego, które odbiera radość z życia – nawet temu, kto pierwotnie kochał swoją pracę.

Dzień Pracoholików jest więc dobrą okazją, aby spojrzeć na swój kalendarz i odpowiedzieć sobie szczerze: czy ja pracuję, żeby żyć… czy żyję, żeby pracować?

Źródło: Medicover

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości