9 sierpnia z ogromnym smutkiem mieszkańcy Makowa Podhalańskiego przyjęli wiadomość o śmierci Ewy Oczkowskiej, która po długiej i niezwykle trudnej walce z chorobą nowotworową odeszła do wieczności.
Jej życie było historią niezwykłej determinacji, wiary i odwagi. W 2012 roku usłyszała dramatyczną diagnozę – rak piersi. Przeszła operację, chemioterapię, radioterapię i długotrwałą hormonoterapię. Wydawało się, że najcięższy etap jest już za nią, lecz po kilku latach choroba powróciła, wystawiając ją na kolejną, niezwykle trudną próbę.
Pomimo cierpienia nigdy się nie poddała. Walczyła z ogromną siłą – dla siebie, ale przede wszystkim dla swojej rodziny i bliskich. Dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach mogła podejmować kolejne terapie, które dawały nadzieję na dłuższe życie. Zbiórki i akcje charytatywne organizowane przez przyjaciół oraz mieszkańców regionu były dowodem, jak wiele osób poruszyła jej historia.
Dziś tej walki już nie ma. Ewa Oczkowska odeszła, pozostawiając w żałobie rodzinę, przyjaciół i wszystkich, którzy towarzyszyli jej w tej trudnej drodze. W pamięci wielu pozostanie jako kobieta o wielkim sercu, nieugiętym duchu i niezwykłej sile, która do końca wierzyła w życie i ludzi.