22 stycznia dotarła smutna wiadomość o śmierci Czesławy Szarlej, wieloletniej pielęgniarki związanej ze szpitalem w Makowie Podhalańskim. Miała 54 lata.
Czesława Szarlej była osobą całym sercem oddaną swojej pracy i pacjentom. Przez lata służby w makowskim szpitalu dała się poznać jako pielęgniarka niezwykle życzliwa, profesjonalna i zawsze gotowa nieść pomoc potrzebującym.
Współpracownicy i pacjenci wspominają ją jako osobę ciepłą, pogodną i pełną empatii – taką, która każdemu potrafiła dodać otuchy i znaleźć dobre słowo, nawet w trudnych chwilach. Jej odejście to ogromna strata dla całej społeczności medycznej i wszystkich, którzy mieli szczęście ją znać.
Na zawsze pozostanie w pamięci jako symbol troski, dobroci i poświęcenia dla drugiego człowieka.