Pod okiem świetnego przed laty Tomasza Sikory do sezonu zimowego przygotowuje się Grzegorz Guzik. W rozgrywanych w Cheile Gradistei mistrzostwach świata w biathlonie letnim (czyli na nartorolkach), pochodzący z Juszczyna Guzik zajął piąte miejsce w sprincie i dwunaste w biegu na dochodzenie. - Zgodzę się z trenerem, że to mój największy sukces w karierze - mówi Grzegorz Guzik.
Zanim reprezentacja Polski udała się do Francji na MŚ, odbyły się mistrzostwa Polski w Dusznikach-Zdrój. Tam Guzik zdobył złoty medal seniorów w sprincie. Tymczasem w Cheile Gradistei trenujący na co dzień w BLKS Żywiec Guzik w sprincie zajął piąte miejsce!!! Podczas zawodów o czempionat globu, Guzik spudłował tylko raz w postawie stojącej. Właśnie ta runda karna kosztowała Grzegorza miejsce na podium! Do brązowego medalisty (Słowaka Martina Otcenasa) zabrakło Guzikowi zaledwie ośmiu sekund. - Początek na MŚ nie był dla mnie najlepszy, ale kolejne starty były już dobre i jestem z nich zadowolony. Piąte i dwunaste miejsca to dobre rezultaty, które pokazują, że można - nie ma wątpliwości Grzegorz Guzik, sportowiec roku 2014 według naszego portalu.
- Na podium MŚ znalazło się kilku zawodników z czołówki MŚ, co mnie tym bardziej cieszy - mówi Grzegorz Guzik i dodaje: - Bardzo dobrze dogaduję się z trenerami, a współpraca układa się dobrze. Treningi są ciężkie, ale przemyślane i dające efekt. Chciałbym, aby ta tendencja zwyżkowa utrzymała się do zimowych zawodów.
W najbliższych dniach Guzik i reszta reprezentacji Polski wyjedzie do Austrii. - Od 10. września będziemy w Obertilliach, gdzie jeszcze będziemy biegać na nartorolkach i korzystać z gór, które posiadają tam piękne trasy. Początkiem października wyjeżdżamy już na lodowiec do Ramsau - mówi Grzegorz Guzik.
Zobacz także: Grzegorz Guzik: Nie jestem już dzieciakiem
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze