Reklama


Zamiłowanie do motoryzacji i pożarnictwa niejedno ma imię!

Czy można posiadać 814 różnego rodzaju pojazdów, a przy tym wszystkie pięknie eksponować w… sypialni? Oczywiście! Udowadnia to mieszkaniec Zembrzyc Grzegorz Fortuna, który od młodzieńczych lat jest pasjonatem motoryzacji, ale także fotografii i pożarnictwa. I wszystkie te pasje ze sobą łączy.

Rzecz jasna pojazdy, których szczęśliwym właścicielem jest Grzegorz Fortuna nie są rzeczywistych rozmiarów. To modele wykonane najczęściej w skali 1:43 lub 1:87, zajmujące już 15 skrzynkowych półek. – Tata Kazimierz, co prawda nie zbierał modeli samochodów, ale jednak tę pasję zawdzięczam właśnie jemu. Od zawsze miał ciągotki do motoryzacji, a w szczególności do tej z czasów PRL. Poza tym tak on, jak i ja „całe” życie jesteśmy w straży pożarnej. No i ta pasja do motoryzacji, którą zaraził mnie tata i do straży spowodowała, że 15 lat temu zacząłem kolekcjonować modele – mówi Grzegorz Fortuna

Mając na uwadze fakt, że zembrzycanin jest zapalonym strażakiem, członkiem miejscowej jednostki ochotniczej, to nie jest zaskoczeniem, że początkowo do swojej kolekcji pozyskiwał samochody pożarnicze. – Do dziś są to modele, które mają dla mnie największą wartość, tak kolekcjonerską, jak i sentymentalną. Są bardzo dobrze wykonane, bo odwzorowano w nich wiele detali z rzeczywistych pojazdów. Przede wszystkim jednak jest to kawałek historii nie tylko motoryzacji, ale i polskiego pożarnictwa. Tymi samochodami wyjeżdżali do akcji strażacy z jednostek w naszym powiecie, a kilka wciąż jest na stanie jednostek – opowiada kolekcjoner ze szczegółami opowiadając o poszczególnych modelach, a także która jednostka dysponowała ich pełnowymiarowym modelem.

Reklama

Zamiłowanie do motoryzacji z czasów PRL spowodowało, że z czasem Grzegorz Fortuna zaczął powiększać swoją kolekcję nie tylko o modele wozów strażackich, ale także innych pojazdów służb ratowniczych i mundurowych. Stąd teraz ma w posiadaniu dziesiątki modeli karetek, radiowozów, ale również pojazdów militarnych, ale także ciężarówek i autobusów. – Aby je spolszczyć wykonywałem nalepki z logotypami, np. PKS czy Poczty Polskiej, ale także wzbogacałem samochody o tablice rejestracyjne i nazwy firm – mówi o dokonywanych modyfikacjach modeli.

Kultowe modele Grzegorz Fortuna pozyskuje dzięki prenumeracie wydawnictwa, które wprowadza do obiegu po dwa modele miesięcznie. Powiększanie kolekcji wyłącznie w ten sposób byłoby jednak pójściem drogą na skróty, a to nie leży w naturze Grzegorza Fortuny. Perełek kolekcjonerskich poszukuje także na aukcjach w Czechach, Niemczech, Hiszpani, Niemczech i we Włoszech. U naszych zachodnich sąsiadów zembrzycanin pozyskał sporą kolekcję tzw. browarówek, czyli ciężarówek wykorzystywanych do transportu złocistego napoju. – Tamtejsze browary w ramach promocji wykonują gadżety, którymi są modele ciężarówek oczywiście. Ich już nie muszę oklejać, bo mają brending – mówi. 

Reklama

Grzegorz Fortuna przyznaje, że modele samochodów pożarniczych stanowią dla niego największą wartość, ale generalnie poszukuje wszystkich modeli pojazdów użytkowych, a zatem dźwigów, samochodów budowlanych czy autobusów. Obecnie ma ich 814 i eksponuje je na 15 półkach. – Nie jest źle. Same modele aż tak bardzo się nie kurzą. Co innego same półki. Aby je przetrzeć, a tym samym zdjąć modele, a następnie je na nowo ułożyć potrzebuję około 4 godzin – opowiada o mniej przyjemnej części życia kolekcjonera modeli. Z drugiej strony gdy Grzegorza Fortunę odwiedzają kilkuletni członkowie rodziny lub znajomi z dziećmi, a w szczególności z chłopcami, to mali gości goście natychmiast zdejmują kilka z półek kilka modeli i błyskawicznie zostają pochłonięci zabawą.

Zamiłowanie do motoryzacji i pożarnictwa Grzegorz Fortuna łączy z zamiłowaniem do fotografii. Rzecz jasna na zdjęciach uwiecznia nie piękno przyrody (choć czasami się zdarza), lecz głównie remizy strażackie, samochody pożarnicze i sprzęt wykorzystywany przez strażaków do działań. – Mogę powiedzieć, że każdy wyjazd na urlop, to okazja do zwiedzania kolejnych remiz. W tym roku podczas pobyty w Gdańsku odwiedziłem osiem tamtejszych jednostek, uwieczniając samochody jakimi dysponują. Na urlop ruszam szlakiem polskich remiz – mówi pół żartem pół serio zembrzycanin. Przyznaje, że do swoich wypraw fotograficznych odpowiednio się przygotowuje. Tym samym przed wyjazdem w Polskę kontaktuje się z jednostkami, które chce odwiedzić i zawsze spotyka się z otwartością. W ten sposób wykonał już 19 tys. zdjęć pojazdów, remiz i szeroko pojętego pożarnictwa. Efekty jego fotograficznej pasji można zobaczyć odwiedzając stronę www.grzegorz-fortuna.com.pl oraz www.czerwonesamochody.com, której jest współzałożycielem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/12/2024 09:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama