W centrum rekreacji i wypoczynku "Nad Paleczką" jest boisko do piłki siatkowej plażowej, do koszykówki, do tenisa, dookoła stadionu swobodnie jeżdżą dzieci na rowerach czy rolkach, jest też świetny plac zabaw nieopodal. Sercem, płucami tego centrum jest stadion Garbarza, a na nim można zobaczyć m.in. efektowny baner informujący, że za 2 lata klub z Zembrzyc będzie świętował stulecie istnienia. Najnowsza historia, którą pisze od początku tego sezonu Garbarz, na baner i uwagę już na pewno nie zasługuje. Siedem spotkań, siedem porażek, gole 3:27... W środę w spotkaniu z Tempo Białka, Garbarz nie miał wiele do zaoferowania. Nawet jakby chciał, bo pod względem przygotowania fizycznego Garbarz na pewno nie zasługuje na tak niskie miejsce w tabeli. Tempo przyjechało do Zembrzyc jak po swoje.
Pytanie przed środowymi derbami nasuwało się jedno - jak wysoko Tempo Białka wygra to spotkanie. Odpowiedź brzmi 6:1, chociaż nie sposób odmówić piłkarzom Garbarza elementu zaskoczenia zwłaszcza w pierwszych dziesięciu minutach. Cóż jednak z tego, skoro białczanie również postanowili zaskoczyć - ich pierwszy strzał zakończył się golem. Z rzutu wolnego przymierzył Łukasz Rupa i Marcin Oskwarek musiał wyjmować piłkę z bramki. Do momentu drugiego gola - również autorstwa Rupy, ale tym razem przy ogromnym udziale Oskwarka, minęło 9 minut, a w tym czasie na listę strzelców mogli się spokojnie wpisać: Krzysztof Bryła, Jakub Zawada i ponownie Rupa.
2:0 to i tak świetna zaliczka po 17 minutach. Nie ma co wybrzydzać. Garbarz przesunął się nieco wyżej i zagościł w końcu polu karnym Tempo - strzał Damiana Elżbieciaka został zablokowany, a dobitka lekka, bo lekka Krzysztofa Łacha nie miała prawa zaskoczyć Jakuba Wałacha.
Co na to Tempo? Mija kolejne 10 minut i zdobywa kolejnego gola. Tym razem po akcji w stylu palce lizać - z głębi pola piłkę podaje Rupa, a Hubert Basiura uprzedza wychodzącego z bramki Oskwarka.
Garbarz nie potrafił nawet skorzystać z prezentu, jakim było zbyt krótkie zagranie Pawła Marka do Wałacha. Łach jednak tak długo zastanawiał się, co w tej sytuacji zrobić, że powracający Marek, w poprzednim sezonie kapitan Garbarza - ot, taki smaczek, zdążył jeszcze go zablokować.
W ostatniej minucie pierwszej połowy zrobiło się i groźnie pod bramką Wałacha i Oskwarka (sam na sam nie wykorzystał Mateusz Balcer) i sędzia zakończył tą część spotkania. Piłkarze Tempo nawet nie udali się do szatni, bo w sumie po co - żadna reprymenda im nie groziła, a odcinek do pokonania był spory.
Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej i miała sparingowy charakter. Trener Marcin Pasionek od jej początku dokonał dwóch zmian, a w jej trakcie dołożył jeszcze trzy. Trzy też gole zdobyło jeszcze Tempo - najpierw po ładnym prostopadłym podaniu ładnym strzałem po ziemi popisał się Basiura, następnie szarżę w polu karnym Marka nieprzepisowo zatrzymał jeden z obrońców gospodarzy - efekt to karny wykorzystany przez Michała Grucę, a na koniec podanie od Basiura wykorzystuje rezerwowy Szymon Pena.
Swoje momenty miał też Garbarz - czasem wynikało to z nonszalancji w defensywie gości, jak wtedy gdy Echezona John Ezeh trafił zza pola karnego w słupek, a czasem z przytomnej oceny sytuacji tak jak w przypadku decyzji o strzale Mateusza Stachnika i niefortunnej interwencji tym razem rezerwowego bramkarza Tempo Dawida Nowaka.
Miał być pojedynek Dawida z Goliatem i był, ale niespodzianki żadnej nie miało tutaj prawa być. Tempo tymczasem po cichutku wspięło się już na pozycję lidera okręgówki i sami jesteśmy ciekawi, co dalej. W Białce pewnie jeszcze bardziej.
Garbarz za to w drugiej części rundy czekają mecze z sześcioma zespołami aktualnie znajdującymi się bezpośrednio nad podopiecznymi Zdzisława Janika. Kolejno są to drużyny: Halniaka, Zatorzanki, Sosnowianki, Zgody, Gorzowa, Sokoła plus Hejnał i Libiąż. One nie odjechały Garbarzowi praktycznie w ogóle - no może Gorzów i Sokół, które mają 7 i 8 punktów. Brak jednak dobrych wyników z tymi zespołami spowoduje, że już będzie można w Garbarzu gasić światło, bo na "zimowy zaciąg", jak to w przeszłości potrafił robić prezes Karlak, raczej się w Zembrzycach nie zanosi.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA GARBARZ ZEMBRZYCE - TEMPO BIAŁKA
I POŁOWA:
| GARBARZ ZEMBRZYCE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 3 | 16 |
| STRZAŁY CELNE | 1 | 4 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 2 | 12 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 3 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 8 | 6 |
| Ż. K. / CZ. K. | 0/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| GARBARZ ZEMBRZYCE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 8 | 14 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 6 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 6 | 8 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 1 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 3 | 7 |
| Ż. K. / CZ. K. | 0/0 | 0/0 |
CAŁY MECZ:
| GARBARZ ZEMBRZYCE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 11 | 30 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 10 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 8 | 20 |
| RZUTY ROŻNE | 5 | 4 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 11 | 13 |
| Ż .K. / CZ. K. | 0/0 | 0/0 |
Garbarz Zembrzyce - Tempo Białka 1:6 (0:3)
Gol dla Garbarza: Stachnik.
Gole dla Tempo: Rupa, Basiura (obaj po dwa gole), Gruca (k.), Pena.
Składy:
Garbarz: Oskwarek - Burliga, Elżbieciak, Żurek, Sobański, Buczek, Łach (60" Motejadded), Stachnik, Targosz (80" Madej), Zajda (75" Łuczak), Ezeh.
Tempo: Wałach (70" Nowak) - Marek, Gruca, Mentel (46" Woźny)l, Bryła, Motor, Rupa (58" Kalicki), Zawada (46" Sapoń), Balcer, Basiura, Madziała (58" Pena).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze