Sceny niczym z filmu rozegrały się dziś o poranku w Kojszówce. Doszło w niej do kolizji, której finału nie powstydziliby się reżyserzy nietuzinkowych scen kaskaderskich.
Około 7.00 kierujący oplem, jadąc w kierunku Jordanowa, postanowił wyprzedzić poruszające się przed nim bmw. Nie upewnił się jednak czy może bezpiecznie wykonać manewr i nie dostrzegł, że sam jest już wyprzedzany. W ten sposób uderzył w bok znajdującego się na lewym pasie audi, a następnie w tył bmw.
Skutek tego był taki, że bmw wylądowało w przydrożnym rowie, a oplem zatrzymał się na jego… dachu. Na szczęście nikt z kierujących nie odniósł obrażeń. Sprawca kolizji otrzymał mandat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze