To mógł być piękny weekend dla klubu WKS Tempo Białka. W sobotę pierwsze w sezonie zwycięstwo odniosły grające w B-klasie rezerwy, dziś drugie zwycięstwo z rzędu odniosły Ladies Tempo Białka. Po niedzielnym meczu Tempo-Niwa wypada napisać, że nie można mieć wszystkiego.
To była druga w tym sezonie szansa dla Tempo Białka, żeby wskoczyć na "samodzielny" fotel lidera. Druga niewykorzystana. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce przed spotkaniem z Wiślanką Grabie - wtedy był remis 1:1. Mecz z Niwą był jednak o tyle ważniejszy od tamtego z Wiślanką, bo drużyna z Nowej Wsi miała przed niedzielnym meczem dwa punkty przewagi nad Tempo. Teraz ma ich już pięć.
Spotkanie miało odpowiednią oprawę - bez dwóch zdań padł dzisiaj rekord frekwencji w tej rundzie na stadionie w Białce. Piłkarzy na murawę wyprowadzali młodzi adepci futbolu klubu z Białki. Zawiedli tymczasem gospodarze.
Lepiej nie mógł się ten mecz zacząć dla gości. Akcję zaczął Dawid Nycz, który uruchomił na lewej stronie Tobiasza Kubeczko. Młodzieżowiec Niwy dośrodkował ze skrzydła i futbolówka trafiła do Mariusza Piskorka. Napastnik Niwy zrobił wszystko, co mógł, a nawet jeszcze lepiej i zagrał do Patryka Miłonia, który wyprowadził gości na prowadzenie. Patrząc na tego gola, aż trudno było uwierzyć, że było to premierowe trafienie Miłonia w tym sezonie! Napastnicy z najwyższej światowej półki mieliby problem, żeby właśnie w ten sposób przeprowadzić i wykończyć tę akcję. Wow.
Czy zatem mecz kolejki w piątej lidze zachodniej został już na jego samym początku "ustawiony"? Na pewno tak. Tempo miało na dodatek problemy z przedostaniem się w okolice pola karnego gości, a jego piłkarze dokonywali zbyt wiele złych wyborów. Zawodnicy Niwy umiejętnie się przesuwali i nie pozwalali gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Jak na dłoni można było też m.in. zaobserwować, jak dużą stratą dla Tempo jest nieobecność w składzie Krzysztofa Piekarczyka (pauzował za kartki), który reguluje poczynania ofensywne zespołu z Białki.
W 6, minucie przed szansą na zdobycie dziesiątego gola w obecnych rozgrywkach stanął Piskorek. Zmierzającą do bramki piłkę wybił jednak kapitan Tempo, Paweł Mentel.
Osiem minut później w poprzeczkę trafił bezpośrednio z rzutu rożnego Michał Puzik. Dodając do tego drugiego kornera dla Tempo wykonanego przez Tomasza Wacławika, po którym musiał się trochę nagimnastykować młody bramkarz Niwy Dawid Pochłopień, oraz "strzał" Piskorka po wrzucie z autu Mentla, otrzymamy całość zagrożenia, jakie stworzyli gospodarze w pierwszej połowie. Mało, zdecydowanie za mało.
Niwa tymczasem w 34. minucie stanęła przed szansą na podwyższenie rezultatu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do uderzenia głową doszedł Adam Mateja, ale Wałach zdołał po tym strzale przenieść piłkę nad poprzeczką.
Od początku drugiej połowy trener Marcin Pasionek postanowił wprowadzić Huberta Basiurę oraz Dawida Janeczka. Można było się zatem spodziewać, że długie piłki zagrywane do przodu będą kierowane z jeszcze większą intensywnością. Skomasowanych ataków gospodarzy od początku tej części gry, nie było. Był za to gol dla Niwy zdobyty z rzutu rożnego. Zdobył go Mentel, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.
Po raz pierwszy tak na poważnie Pochłopień został zatrudniony dopiero w 63. minucie po strzale z rzutu wolnego Puzika. W tym momencie Tempo grało już w osłabieniu, bo kilka minut wcześniej drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Michał Groń.
Niwa mogła zamknąć mecz w 65. minucie, lecz najpierw Wałach odbił do boku piłkę po strzale z rzutu wolnego, a dobitka minęła bramkę Wałacha. Cóż, kibice Tempo z pewnością byli już nastawieni na to, że takie obrazki mogą być w samej końcówce częściej oglądane. Tak bywa, gdy stawia się wszystko na jedną kartę.
To nie był jednak dzień drużyny z Białki. W 70. minucie po dośrodkowaniu Przemysława Lipy do strzału głową doszedł Janeczek, lecz piłka wyszła na aut bramkowy. Odpowiedzią Niwy był strzał w 84. minucie z 10 metrów Piskorka, który świetnie na rzut rożny sparował Wałach.
Tymczasem... poprzeczka i słupek ratował Niwę w ostatnich fragmentach gry od utraty gola! Najpierw Gruca oddał strzał, który na poprzeczkę sparował Pochłopień. Następnie zza pola karnego przymierzył Basiura i trafił właśnie w słupek.
- W końcówce było bardzo gorąco pod naszą bramką. Tempo to bardzo mocna drużyna na własnym stadionie, a jej siłą są stałe fragmenty gry: rzuty rożne czy auty. Spodziewaliśmy się, że w końcówce możemy mieć kłopoty, bo gospodarze, mimo że grali w osłabieniu, nie mieli nic do stracenia. W ostatnim kwadransie nie było zresztą widać, by Tempo miało o jednego zawodnika mniej na murawie. Wygraliśmy, a moim zawodnikom należy się chwała za to, że włożyli w to spotkanie 110 procent serducha. Jestem zbudowany tym, jak świetnie mi się z tymi zawodnikami współpracuje. Założyliśmy sobie przed sezonem pewne rzeczy i jest to realizowane. Mam nadzieję, że w ostatnich meczach w tej rundzie będzie nadal tak solidnie wyglądać - powiedział grający trener gości, Bartłomiej Dudzic, chociaż akurat w tym spotkaniu byly napastnik Cracovii czy Sandecji Nowy Sącz tylko zza linii bocznej wspierał swoich podopiecznych,Reklama
Tempo doznaje drugiej porażki w tym sezonie przed własną publicznością. Pierwsza miała miejsce z Trzebinią, która aktualnie jest druga w tabeli. Niwa jest liderem, to wiadomo. Była jeszcze strata punktów ze wspomnianą na wstępie Wiślanką, która zajmuje czwartą lokatę. Tempo zatem z czołowymi zespołami nie punktuje zatem wcale, albo mało. Nie robi jednak z tego żadnej tragedii trener Tempo Białka.
- Kiedy traci się gole na początku pierwszej i drugiej połowy, to ciężko oczekiwać, żeby wynik był później "do przodu". Niwa była dobrze usposobiona w obronie, grała konsekwentnie i miała konkrety cel, żeby oddać na piłkę i czyhać na nasze błędy. Popełniliśmy ich zdecydowanie za dużo w tym spotkaniu. Czasem tak jednak bywa, że jak się czegoś bardzo chce, to nie wychodzi. Chłopcy na pewno przecież chcieli, tego im nie można odmówić. Liczy się to, co w sieci. Niwa była godnym rywalem, który w 200% procentach zrealizował swój plan. Należą się tej drużynie, jej trenerowi brawa. Nie dopisało nam szczęście, ale też czegoś przy okazji zabrakło. Nie było cwaniactwa, piłkarskiej ikry. Tracimy dwa gole, nie strzelamy żadnego - to się nieczęsto zdarza. Nie mieliśmy wiele klarownych okazji, nie dokonywaliśmy dobrych wyborów, za szybko chcieliśmy pozbyć się piłki. Wiemy, jaki jest nasz cel na ten sezon, a jest nim awans. Powtarzam chłopakom, że wspomniany awans nie robi się w meczach z zespołami z 1, 2 czy 3 miejsca, ale w spotkaniach tymi słabszymi na podstawie tabeli zespołami. Mamy jeszcze kilka kolejek, żeby zmniejszyć dystans do Niwy i odeprzeć ataki innych drużyn. Spokojnie podchodzimy do tej porażki i nie podnosimy z tego powodu żadnego larum. Liczę, że to było nasze ostatnie zero w tej rundzie. Spodziewaliśmy się czegoś innego po tym meczu, ale życie pisze różne scenariusze - podsumował tymczasem trener Pasionek, któremu, jak już doczyta do końca tą relację, to gratulujemy jeszcze raz po raz drugi zostania szczęśliwym tatą.Reklama
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - NIWA NOWA WIEŚ
I POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | NIWA NOWA WIEŚ | |
| STRZAŁY | 3 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 1 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE | 2 | 6 |
| RZUTY ROŻNE | 4 | 2 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 5 | 10 |
| Ż. K. / CZ. K. | 2/0 | 1/0 |
II POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | NIWA NOWA WIEŚ | |
| STRZAŁY | 13 | 7 |
| STRZAŁY CELNE | 4 | 6 |
| STRZAŁY NIECELNE | 9 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 4 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 8 | 8 |
| Ż. K. / CZ. K. | 5/1 | 4/0 |
CAŁY MECZ:
| TEMPO BIAŁKA | NIWA NOWA WIEŚ | |
| STRZAŁY | 16 | 16 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 9 |
| STRZAŁY NIECELNE | 11 | 7 |
| RZUTY ROŻNE | 10 | 6 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 13 | 18 |
| Ż. K. / CZ. K. | 7/1 | 5/0 |
Tempo Białka - Niwa Nowa Wieś 0:2 (0:1)
Gole dla Niwy: Miłoń, samobójczy,
Składy:
Tempo: Wałach - Gruca, Mentel, Groń, Lipa, Sydrochuk (46' Basiura), Wacławik, Gładysz (46' Janeczek), Puzik (63' Talaga), Palarczyk, Banik.
Niwa: Pochłopień - Holewa, Kubeczko, Nycz, Matejjko, Stawowczyk, Piskorek, Mateja, Garlacz, Miłoń, Jurczak.
| Kolejka nr 10 | |||
| 2022-10-08 | |||
| 11:00 | MKS Trzebinia | 5 : 1 | Karpaty Siepraw |
| 15:00 | Sokół Kocmyrzów | 4 : 0 | Garbarnia II Kraków |
| 15:00 | Orlęta Rudawa | 2 : 2 | Zjednoczeni-Złomex Branice |
| 11:00 | Jutrzenka Giebułtów | 1 : 2 | Wiślanka Grabie |
| 15:00 | KS Chełmek | 2 : 3 | Błękitni Modlnica |
| 2022-10-09 | |||
| 15:30 | Pcimianka Pcim | 5 : 0 | Clepardia Kraków |
| 15:30 | Tempo Białka | 0 : 2 | Niwa Nowa Wieś |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Niwa Nowa Wieś | 28 | 65 | 67 | 42 |
| 2 | MKS Trzebinia | 28 | 64 | 97 | 38 |
| 3 | Tempo Białka | 28 | 63 | 90 | 48 |
| 4 | Wiślanka Grabie | 28 | 50 | 53 | 36 |
| 5 | Pcimianka Pcim | 28 | 45 | 71 | 43 |
| 6 | KS Chełmek | 28 | 41 | 58 | 61 |
| 7 | Sokół Kocmyrzów | 28 | 39 | 48 | 44 |
| 8 | Karpaty Siepraw | 28 | 39 | 50 | 64 |
| 9 | Jutrzenka Giebułtów | 28 | 37 | 59 | 50 |
| 10 | Garbarnia Kraków | 28 | 28 | 44 | 62 |
| 11 | Błękitni Modlnica | 28 | 27 | 49 | 90 |
| 12 | Orlęta Rudawa | 28 | 26 | 45 | 68 |
| 13 | Spójnia Osiek Zimnodół Zawada | 27 | 25 | 60 | 74 |
| 14 | Zjednoczeni-Złomex Branice | 28 | 23 | 36 | 59 |
| 15 | Clepardia Kraków | 27 | 16 | 23 | 71 |
| 16 | Radziszowianka Radziszów | ||||
| 17 | KS Olkusz | ||||
| 18 | Węgrzcanka Węgrzce Wielkie |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze