Reklama


Z siekierami gonili się po boisku! Prezes znalazł sztyl

02/07/2023 10:55

Niedawno na sesji Rady Gminy w Budzowie gościł prezes Strzelca Budzów Jacek Gibas. Omawiając potrzeby jakie ma klub opowiedział również o niepokojących zjawiskach, które dotarły do naszego powiatu.

Zabierając głos w punkcie poświęconym wysłuchaniu informacji o działalności sportowej na terenie gminy Budzów Jacek Gibas podkreślił, że jest dumny z tego, że pełni funkcję prezesa Strzelca Budzów. Podkreślił, że w klubie trenuje dużo dzieci, a klub dba o rozwój kultury fizycznej w gminie i dzięki samorządowi wszystko idzie w dobrym kierunku. Organizowane są liczne turnieje dla dzieci lub budzowski klub rywalizuje w nich w innych miejscowościach.

Omawiając działalność Strzelca Jacek Gibas poprosił o środki na zakup profesjonalnego walca, pozwalającego utrzymywać w dobrym stanie murawę. – On jest naprawdę potrzebny. Mamy w tym roku pogodę, jaką mamy. Wiosna w tym roku była deszczowa no i trzeba doprowadzić boisko do grania, a jest tych drużyn dużo, bo są seniorzy, juniorzy, trampkarze, młodzicy. Mecze od soboty do wtorku i walec z kolcami jest potrzebny. Nie będziemy przecież pożyczać go wiecznie z Marcówki – mówił Jacek Gibas, wyliczając, że koszt zakupu takiego sprzętu to 8 tys. zł. Wspomniał również, że zarówno na boisku w Budzowie, jak i Bieńkówce w niedługim czasie konieczna będzie wymiana bramek z metalowych na aluminiowe i zarazem wkładane (nie mogą być montowane na stałe). Koszt jednej bramki to koszt ponad 5 tys. zł.

Reklama

Jacek Gibas pożalił się również, że stan techniczny budynku klubowego jest już daleki od idealnego. -Dach przecieka, ze schodów niedługo odpadną płytki i też będzie trzeba kiedyś to wyremontować – przedstawił radnym sytuację prezes Strzelca.

Prezes Gibas w swoim sprawozdaniu oraz dodatkowych informacjach skupił się wyłącznie na działalności czysto sportowej i potrzebach sprzętowo-technicznych. Tymczasem radna Kamila Nitecka skierowała analizę na zupełnie inne tory. – Czy macie na boisku w Budzowie kamery na stronę parkingu? Bo tam się ciekawe rzeczy czasem dzieją wieczorem – otworzyła swego rodzaju puszkę Pandory radna Kamila Nitecka. – Wiem, wiem. Nie ukrywając, mówiłem panu wójtowi, że było zajście u nas na boisku, ustawka dziwna. No i musiałem zgrać kamery i przekazać policji. Także policja ma to nagranie. No gonili, ja też znalazłem sztyl do siekiery, przyda się mi. Z siekierami też gonili bo są na zdjęciach. Sam byłem zaszokowany. To było po 22.00. Wyszły panie z Lewiatana i to one zadzwoniły na policję – odpowiedział bez ogródek prezes Gibas.

Reklama

O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy Komendę Powiatową Policji w Suchej Beskidzkiej, ale ta z uwagi na dobro prowadzonego postępowania odmówiła udzielania informacji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zdarzenie, o którym mówi Jacek Gibas ma związek z rywalizacją pomiędzy dwoma krakowskimi klubami piłkarskimi, a rywalizacja odbywa się nie tylko na polu sportowym i kibicowskim, ale również przestępczym.

- Tam się zaczynają dziwne rzeczy dziać, bo teraz jest ciepło – ripostowała Kamila Nitecka. – Wszędzie się dziwne rzeczy dzieją. Tak samo się dzieje w Jachówce na boisku, tak samo się dzieje w Bieńkówce. Może jak są kamery to może trochę mniej tego się dzieje – dzielił się spostrzeżeniami prezes Gibas. – Chodzi mi o to żeby mi nie niszczyli, bo tam mają dziwne pomysły w okolicy – tłumaczyła swoje obawy radna Nitecka. – No tego już Pani nie wytłumaczy. Ja nie raz patrzę w telefonie na kamery i widzę jak gną te krzesełka. Bo to o te krzesełka się rozchodzi i śmieci. Niektórzy chyba tak są właśnie wychowani i chyba z domu to wynoszą. Są dzieci kulturalne, które wezmą papierek i wyrzucą do kosza, a niektóre jak wypije czy coś zje to rzuci opakowanie na ziemię – stwierdził smutną prawdę prezes Gibas. Dodał, że zdarzało się, że niekiedy osoby piły piwo na trybunach, a następnie rozbijał butelkę i szkła znajdowano nawet na murawie, ale teraz już to nie dzieje.

Reklama

Jacek Gibas zaznaczył, że prosił policję o częstsze patrole. Dodał przy tym, że te nie mogą być o 17.00, czy 18.00, gdyż wówczas jeszcze jest spokój. Te muszą być realizowane późnym wieczorem i w nocy. – Są problemy na tych obiektach sportowych z nadużywaniem alkoholu i przesiadywaniem młodzieży po 22.00, niekiedy 24.00, a niekiedy i nawet po 1.00. Złożyłem na policję pismo o wzmożone kontrole na tych obiektach. Zobaczymy czy to przyniesie skutek – poinformował Jan Najdek, wójt Budzowa. Dodał, że ustawione zostaną tablice, na których znajdzie się informacja, że przebywanie na obiektach sportowych po godz. 22.00 będzie zakazane.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama