Reklama


Z połową serca walczy o życie. Rodzice proszą o pomoc

10/01/2014 11:06

Amelka przyszła na świat 30 listopada 2013 roku o godz 18.30 w szpitalu w Suchej Beskidzkiej. Była bardzo wyczekiwanym dzieckiem. Zaraz po porodzie nikt nawet nie podejrzewał, że za chwilę zacznie się prawdziwy horror dla maleńkiej i jej rodziców. Walka z przeciwnościami losu trwa.

 

Amelka Fluder urodziła się bez lewej komory serca. Jako noworodek przeszła poważną operację, ciągle walczy o życie.

Jej serce potrzebuje kolejnej operacji.

Amelka zaraz po urodzeniu ważyła ponad 3 kilogramy. Rumiana i zadowolona z życia przytulała się do mamy, która czekała na nią tyle miesięcy. Otrzymała nawet 10 punktów w 10 punktowej skali Apghar. 

Jednak późnym wieczorem maleńkiej zaczęły marznąć rączki. Pielęgniarki stwierdziły, że lepiej dla niej będzie jak ułoży się w inkubatorze i ogrzeje. Tam spędziła czas do rana. Następnego dnia gdy przyniesiono dziecko matce czas spędzony razem można było policzyć w minutach. Później sytuacja się powtórzyła i Amelka znowu trafiła do inkubatora. 

W godzinach popołudniowych zaczęło się coś dziać niedobrego. Coraz gorzej oddychała . Lekarze poinformowali rodziców, że stan dziecka jest bardzo poważny i że może być to zakażenie wewnątrzmaciczne. Stan Amelki z minuty na minutę pogarszał się i podjęto decyzję i przewiezieniu jej do szpitala dziecięcego w Krakowie Prokocimiu. Z małą było tak źle , że jeszcze przed wyjazdem pielęgniarki ochrzciły Amelkę. 

Po wstępnych badaniach okazało się, że kilkudniowy noworodek ma poważną wadę serce, tzw. HLHS, czyli brak lewej komory. Informacja ta wstrząsnęła rodzicami. Nie byli na to przygotowani. Cała ciąża przebiegała normalnie, lekarz prowadzący nie zauważył nieprawidłowości.

Od tego momentu zaczęła się walka o życie Amelki. Po doprowadzeniu organizmu dziecka do stabilności, bo przecież długotrwałe niedotlenienie miało fatalne skutki dla całego ciałka, Amelka przeszła 5-godzinną operację. 

Walka cały czas trwa. Niedawno maleńka została odłączona od respiratora, ale cały czas je pozajelitowo i jest pod ścisłą opieką lekarzy. Trzeba jeszcze dużo zrobić, ale najważniejsza teraz wydaje się operacja, którą powinna przejść do czwartego miesiąca życia. Lekarze robią co mogą by "podniosła się" po ostatniej operacji. Oprócz tego istnieje też możliwość, że przez polską służbę zdrowie może nie zostać do niej zakwalifikowana, a czas biegnie nieubłaganie.


I tutaj zaczyna się kolejna walka. Walka o środki finansowe na ten wyjazd. Amelka została objęta opieką przez fundację na rzecz dzieci z wadami serca ,,Serce dziecka” im. Diny Radziwiłłowej.
Na Facebooku powstaje coraz więcej stron proszących o pomoc dla dzieciątka. Wielkie zainteresowanie i dobre słowa czytających cały czas zaskakują najbliższych małej Amelki.

Dobrzy ludzie wysłali także do serwisu informacyjnego Sucha24.pl prośbę o rozpowszechnienie tych informacji. Tutaj liczy się każdy grosz i chwila. 

}} Przeczytaj więcej na Facebooku 
}} Dane dla osób, które chcą pomóc: 

Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca ,,Serce dziecka” im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27/1, 02-536 Warszawa 
Dla wpłat krajowych: PL 02 1160 2202 0000 0001 5118 9430 z dopiskiem (tytuł),, Amelia Fluder” 
Dla wpłat zagranicznych: EURO: PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 ,,Amelia Fluder” 
Kod SWIFT dla przelewów zagranicy: BIGBPLPW 

Można tez oddać 1% podatku 
Wpłaty 1% podatku: Nr KRS : 0000266644 a w polu informacji dodatkowych ,cel szczegółowy 1% ,,Amelia Fluder” .
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama