Powiat suski niczym dorodne drzewo obradza utalentowanymi artystami. Z niego na szerokie wody wypłynęła Aneta Wadowska. Wczoraj odbyła się premiera jej nowego utworu. Sercówka, bo taki nosi tytuł, nawiązuje do rodzinnych stron i jest zapowiedzią pierwszej płyty.
Pochodząca z Suchej Beskidzkiej Aneta Wadowska, to obecnie nie tylko wokalistka, ale także kompozytorka i autorka tekstów. Pierwsze kroki na scenie stawiała w otoczeniu Beskidów, w zespole pieśni i tańca tradycyjnego „Ziemia Suska". To właśnie w nim zgłębiała tajniki śpiewu białego i poznała tradycyjne pieśni z jej rodzinnych stron, czyli okolic Beskidu Małego, Makowskiego i Żywieckiego. Przygodę ze śpiewem białym przez kolejne trzy lata kontynuowała na warsztatach Akademii Laboratorium Pieśni.
Obecnie jest członkinią zespołu "Lazarus" oraz założycielką i frontwoman zespołu "Aneta Wadowska Band". Obcując z trójmiejskim środowiskiem artystycznym, w trakcie studiów zaczęła komponować na ukulele i gitarę oraz pisać teksty po polsku i po angielsku. Natchnienie czerpie z natury, literatury i doświadczeń życiowych. Pociąga ją folk, jazz, muzyka kubańska, klasyka, muzyka alternatywna.
Aneta Wadowska wystąpiła jako główna artystka na XVII Sopockim Festynie Organizacji Pozarządowych. Niedawno w studiu ARD w Gdyni nagrała swój pierwszy singiel - "The River" . W realizowaniu wizji muzycznej towarzyszą jej członkowie założonego przez nią zespołu - perkusista Marcin Kruk, basista Michał Górecki oraz gitarzysta Adam Betlejewski
Utwór „The River” jest pierwszym kawałkiem zapowiadającym debiutancką EP-kę artystki o nazwie "Synergia". Jej premiera przewidziana jest w połowie przyszłego roku. Wczoraj w internecie miała miejsce premiera drugiego utworu, który znajdzie się na krążku sopockiej artystki. „Sercówka” opowiada o smaku i zapachu dzieciństwa, intymnej relacji z naturą oraz potrzebie schronienia i odosobnienia.
„Sercówka” ma bardzo osobisty charakter, a i tytuł utworu nie jest przypadkowy. Nie każdy wie, że sercówka to odmiana czereśni o czerwono-żółtych owocach i kształcie, który przypomina serce. W sercu Anety Wadowskiej drzewo ma szczególne miejsce. - Niedaleko mojego rodzinnego domu był sad, w którym rosła dwudziestometrowa sercówka. Uwielbiałam się na nią wspinać, a z jej korony podziwiałam widok na Suchą Beskidzką po drugiej stronie doliny – wspomina Aneta Wadowska. Podkreśla, że wszystko zaczyna się od tekstu i wyrażenia słowami stanu emocjonalnego, który chce przekazać słuchaczom. O naturze, o relacji z naturą i innymi ludźmi. Dopiero potem przychodzi muzyka, która ma to dopełnić. Tak też było w przypadku "Sercówki".
O postępach w pracy nad albumem będziemy Was informować. Zapraszamy również na funpage suszanki, która osiadła nad morzem
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze