Wójt Gminy Zawoja Tadeusz Chowaniak odpowiada na zarzuty zamieszczone w "Oświadczeniu Klubu Radnych Porozumienie Zawoja".
Szanowni Mieszkańcy Zawoi i Skawicy!
W nawiązaniu do materiału opublikowanego 13 lutego 2014 roku na łamach „Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej” pt. „Oświadczenie Klubu Radnych Porozumienie Zawoja” informuję i wyjaśniam, co następuje:
1. Radni, nie podejmując w styczniu br. uchwały o emisji obligacji gminnych, która pozwoliłaby szybko i sprawnie wybudować szkołę w Zawoi Centrum, nie podali żadnych racjonalnych przesłanek niepodjęcia tej uchwały, zatem traktuję ich decyzję jako niemerytoryczną, a wyłącznie polityczną.
2. „Wójt miał 3 lata na wybudowanie szkoły” - czytamy w „Oświadczeniu Klubu Radnych Porozumienie Zawoja” i radnych powiatowych. Faktycznie, sprawa szkoły angażuje mnie od ponad trzech lat i wszystkie kroki, które w tej sprawie poczyniłem, robiłem wspólnie z radnymi Gminy Zawoja. Wójt nie jest władzą uchwałodawczą, a tylko wykonawczą, zatem działałem i w tej, i w każdej innej sprawie w zgodzie z uchwałami Rady Gminy i adekwatnie do stanu finansów Gminy Zawoja. Faktem jest także, iż tylko ja jako Wójt zgłaszałem kolejne pomysły sfinansowania budowy niezbędnej szkoły. Radni ze swej strony nie zgłosili ani jednego kompleksowego pomysłu ani projektu!
3. Pomimo wielkiego zaangażowania w projekt budowy szkoły, nie udało mi się zrealizować tego celu. Traktuję to jako porażkę, ale nie jako winę, tym bardziej że w trakcie pracy nad projektem, już wiele miesięcy temu, do firmy zainteresowanej startem w przetargu dotarł donos z Zawoi - anonim podpisany „Mieszkańcy”. Nie sądzę, że nagle grupa mieszkańców Zawoi postanowiła się spotkać, by wysłać anonim i działać na rzecz blokowania budowy szkoły w Centrum. Z perspektywy czasu myślę, że były to raczej działania polityczne, wymierzone we mnie, które zakończyły się nieudzielaniem absolutorium, a w konsekwencji wycofaniem się wspomnianej firmy z jakiegokolwiek zaangażowania inwestycyjnego w Zawoi, ze względu na „niestabilną sytuację polityczną”.
Za nieodpowiedzialne uznaję zatem stwierdzenia grupy radnych w obliczu braku ich własnych pomysłów na szkołę, tym bardziej że kilku z nich zasiada w radzie już kilka kadencji. Jak widać, z poprzednimi wójtami udało im się zbudować kilka pięknych obiektów, szkół, basenów, przedszkoli, uporządkować kanalizację i wykonać plan zagospodarowania przestrzennego z którego zadowoleni są wszyscy mieszkańcy... Szkoda tylko, że te „osiągnięcia” są tak dobrze ukryte, że sami radni nie wiedzą, gdzie ich szukać!
Zawoja czeka na nową szkołę w Centrum nie od lat trzech - jak sugerują radni, ale od lat czterdziestu! I nie udało się jej zbudować ani w dawnych czasach, ani potem obecnemu senatorowi Andrzejowi Pająkowi (kiedyś wójtowi Zawoi), ani mojemu poprzednikowi. Może zatem chodziło o to, aby nie dopuścić do budowy szkoły za mojej kadencji?
Wprawdzie mój poprzednik budowę zaczął, tyle że zaplanował ją na wiele lat i nie miał pokrycia w budżecie na jej doprowadzenie do końca. A po jego odejściu okazało się, że wykonawca nie wywiązuje się odpowiednio z umowy. Umowa została wypowiedziana już w trakcie mojej kadencji, ale sprawą zajmowała się Komisja Rewizyjna Rady Gminy, która potwierdziła nierzetelne wykonanie oraz Rada Gminy.
W obliczu takiego stanu rzeczy podejmowałem - przy pełnej aprobacie radnych - próby zrealizowania inwestycji w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, gdyż na tamten czas było to jedyne rozwiązanie prawne i finansowe dla Zawoi. Zwodziło nas Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, a potem - m.in. - z przyczyn, o których wspomniałem wcześniej, wycofała się najbardziej zainteresowana firma.
Kolejnym pomysłem były obligacje. Dlaczego dwa lata temu ich nie zaproponowałem? Wówczas „Ustawa o finansach publicznych” nie dopuszczała tak korzystnej dla Zawoi możliwości. Ustawa zmieniła się dopiero w grudniu 2013 roku.
Obligacje są powszechnie stosowanym instrumentem przez samorządy. Są bezpieczne, tańsze niż kredyt, a w naszej sytuacji pozwoliłyby na szybkie wybudowanie szkoły i oddanie jej do użytku we wrześniu 2015 roku. Tymczasem radni proponują teraz budowę szkoły etapami - czyli tak jak już się wybudować nie udało i nie wskazują źródeł finansowania kolejnych etapów budowy. Wskazywanie oszczędności w przyszłych latach w administracji samorządowej, przy praktyce rządu obciążania samorządów coraz to nowymi zadaniami i obcinaniem wszelkich możliwych dotacji, jest po prostu nierealne i nieracjonalne. Jest to założenie typowo „pod wybory” - zacznijmy, niech ludzie zobaczą, a potem… zobaczymy co dalej, kto wygra.
4. Wyjaśniam, iż aby w sposób porządny, rzetelny, uczciwy i najkorzystniejszy dla gminy przeprowadzić bardzo skomplikowaną ścieżkę proceduralną w ramach PPP, wynajęliśmy wyspecjalizowaną kancelarię prawną, za usługi której zapłaciliśmy 36 500 zł. Zapłaciliśmy, gdyż żyjemy w kraju funkcjonującym w gospodarce rynkowej, w którym za wykonaną pracę się płaci. Dla mnie jest to dość oczywiste. Pracownicy otrzymują wynagrodzenia, radni pobierają diety. Szukanie zatem sensacji i oskarżanie o zapłatę za pracę jest co najmniej śmieszne i demagogiczne. Ta sprawa dotyczy także firmy dokonującej standaryzacji szkół. Idąc takim torem myślenia, każdy z mieszkańców mógłby zapytać, dlaczego radni pobierają diety? A ja mógłbym zapytać dlaczego nikt z tej grupy radnych nie zdeklarował wtedy, że jest w stanie wykonać taką pracę jak kancelaria czy profesjonalna firma od standaryzacji?
5. Bzdurą i demagogią są twierdzenia grupy radnych dotyczące zatrudnienia w Urzędzie Gminy Zawoja. Stan zatrudnienia nie odbiega od zatrudnienia w pozostałych gminach powiatu i jest porównywalny ze stanem zatrudnienia m.in. w Stryszawie, Jordanowie, Bystrej-Sidzinie.
Wszyscy pracownicy, niezależnie od stażu pracy, wykonują merytoryczną pracę i odpowiadają za konkretne zadania. Nawet były asystent, który tak bardzo razi grupę radnych, wykonuje kilka grup zadań za… 2 tys. zł miesięcznie, odpowiadając m.in. za zarządzanie kryzysowe, obronę cywilną, funkcjonowanie Ochotniczych Straży Pożarnych, koordynowanie odśnieżania, sprawy czystości, organizowanie pracy pracowników tzw. interwencyjnych, pełni zadania rzecznika prasowego i inne. Taki ma „luksus”!
Może mnie jedynie dziwić niepamięć radnych i zarzut dotyczący zatrudnienia zastępcy Wójta, gdyż w poprzedniej kadencji także takie stanowisko było w Zawoi obsadzone. Piastował je Pan Franciszek Klimasara, a po nim Pan Sławomir Kudzia. Rada nagle zmieniła zdanie? Czy też chodzi tylko i wyłącznie o niechęć do mojego zastępcy, który do pracy ma dużo większe przygotowanie niż większość radnych. Pani Alina Kuś ma do wykonania gigantyczną robotę, jaką jest m.in. reforma oświaty. I tylko dlatego, że nasi poprzednicy i wielu radnych „nie zauważyło” w poprzednich kadencjach ani zmian demograficznych, ani stanu szkół, ani zmian organizacji i finansowania szkolnictwa. Wtedy gdy wszystkie samorządy w Polsce na tym pracowały, w Zawoi był spokój i ciche przyzwolenie na bardzo niebezpieczną sytuację, w której oświata „zjada” budżet, a wydatki na nią idą w miliony, i to przy starej bazie lokalowej.
Radni o tym nie wiedzieli? A może stwierdzili, że najlepszym sposobem „gry” będzie ustawienie wójta Chowaniaka jako wroga publicznego nr 1 dla nauczycieli? I to w sytuacji, w której projektowana m.in. przez mojego zastępcę reforma ma dać 2-2,3 mln zł oszczędności rocznie, a nauczyciele pracy nie stracą, za wyjątkiem osób z uprawnieniami emerytalnymi, którzy będą mogli przejść na emeryturę i otrzymają dziewięciomiesięczne odprawy. Czy tak wygląda źle zaprojektowana reforma?
6. Moja zastępczyni Pani Alina Kuś spełnia wszystkie wymagania ustawowe potrzebne do pracy na tym stanowisku. Jest osobą wykształconą, doświadczoną i kompetentną. Ma wyższe wykształcenie magisterskie, jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Papieskiego Uniwersytetu Teologicznego. Ma uprawnienia pedagogiczne oraz szereg zdanych egzaminów państwowych, m.in. w zakresie zarządzania i organizacji oraz kursy z zakresu zarządzania oświatą. 12 lat była radną w Radzie Powiatu Suskiego, 8 lat przewodniczącą Komisji Spraw Zdrowia i Spraw Społecznych w Radzie Powiatu i wiceprzewodniczącą Komisji Rewizyjnej w Radzie Powiatu. Posiada także wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Jestem niezmiernie ciekaw, jakiego specjalistę widzieliby na tym stanowisku radni? Europosła? Byłego ministra? A może któregoś spośród swojej grupy? Jeżeli któryś z radnych ma wykształcenie, doświadczenie i kompetencje w zakresie, o którym mówimy, to publicznie zapraszam na rozmowę. Zarzuty wobec Pani Aliny Kuś uważamy w Urzędzie za wyjątkowo niegodziwe i podłe.
7. Postulowanie przez grupę radnych przywrócenia stanu kadrowego w Urzędzie Gminy z początku roku 2010 jest nieracjonalne. Żaden pracownik UG nie nudzi się w pracy i nie narzeka na brak zajęć na swoim stanowisku. Obecna organizacja pracy i podział etatów w Urzędzie w pełni odpowiada jego realnym potrzebom i zadaniom. W ciągu kilku ostatnich lat Urząd Gminy zyskał szereg nowych kompetencji i zadań, m.in. realizację zadań z ustawy „śmieciowej”, prowadzenie protokołów z przyjęć mieszkańców, wdrożenie Systemu Zarządzania Jakością, organizowanie prac społecznie użytecznych, realizacja zadań rzecznika prasowego, gminnego konsultanta ds. przedsiębiorców i inwestorów, zadania z zakresu reformy edukacji, bezpieczeństwa informacji, ochrony informacji niejawnych, ogłaszanie aktów prawa miejscowego w postaci dokumentu elektronicznego i wiele innych zadań. Szkoda również, że radni nie chcą zauważyć, iż praktycznie stale 2-3 pracowników przebywa na długotrwałych zwolnieniach lekarskich. Nowe zadania w większości wynikają z obligatoryjnych ustaw i mają na celu poprawę jakości pracy Urzędu i obsługi mieszkańców.
Dla jasności sytuacji wyjaśniam, iż stan zatrudnienia od 2010 roku do 2013 roku wzrósł o… 4,5 etatu.
8. Nieprawdziwy i bez żadnego pokrycia w faktach jest zarzut grupy radnych o rzekomej rozrzutności - decyzje finansowe de facto podejmuje Rada Gminy, uchwalając uchwały, a Wójt je tylko wykonuje. Rozrzutnością zatem Radni nazywają wykonywanie przez Wójta uchwał, które sami uchwalili. Czyż nie jest to zupełnie irracjonalne?? W tej sytuacji wmawianie, jakoby Wójt doprowadził do sytuacji, w której w 2013 roku zabrakło ok. 900 tys. zł dla nauczycieli, jest co najmniej nie na miejscu. Pieniędzy na płace dla nauczycieli zabrakło z kilku powodów, przy czym żaden z nich nie był uzależniony od dobrej czy złej woli Wójta. Złożyły się na to:
lzmniejszenie w ciągu trwania roku budżetowego subwencji oświatowej o kwotę - 327 775,00 zł
lprzesunięcie przez Radnych z budżetu oświaty 152 000,00 zł na dopłaty do ścieków
lskorzystanie przez 4 nauczycieli z nieplanowanego rocznego urlopu zdrowotnego - 73 787,42 zł
llawinowo rosnąca liczba orzeczeń o trybie nauczania indywidualnego, zajęć rewalidacyjnych i wczesnego wspomagania - 35 195,00 zł.
O wszystkich powyższych czynnikach Radni byli na bieżąco informowani, a w przypadku dopłaty do ścieków to była ich decyzja. Dzisiaj natomiast „winą” za taki stan rzeczy próbują obarczyć Wójta.
Z żalem stwierdzam, że w tego typu działaniach nie widzę troski o dobro Gminy, a czysty populizm, obliczony na ugranie doraźnych korzyści wyborczych. Podkreślam także, iż w okresie minionych 3 lat w obszarze edukacji byliśmy bardzo aktywni. Gdyby nie podjęte przeze mnie działania, dopłata do oświaty byłaby w roku 2014 jeszcze o wiele wyższa. I zamiast dołożonych do oświaty z własnych środków 2 mln 314 tys. 297 zł, musielibyśmy dołożyć 3 mln 640 tys. 297 zł. Zatem łatwo obliczyć, że dzięki podjętym działaniom udało się zaoszczędzić w samym tylko 2013 roku kwotę 1 mln 326 tys. zł.
Z ostatniej chwili W poniedziałek, 24 lutego, podczas kolejnej sesji następujący Radni Gminy Zawoja: Władysława Trybała, Barbara Marek, Małgorzata Pacyga, Małgorzata Basiura, Halina Baran, Piotr Matyja, Józef Kozina, Jerzy Pająk, Kazimierz Pająk oraz Przewodniczący Rady Gminy po raz kolejny zagłosowali przeciw emisji obligacji komunalnych na budowę szkoły w Zawoi Centrum (bez żadnego merytorycznego uzasadnienia), biorąc tym samym na siebie odpowiedzialność za to, że dzieci nie rozpoczną lekcji w nowej szkole 1 września 2015 roku!
Tak korzystna sytuacja na rynku finansowym i inwestycyjnym w Polsce szybko się już nie powtórzy. Taka postawa budzi moje oburzenie, szczególnie że po tylu trudnościach wreszcie była znakomita szansa, aby w półtora roku wybudować szkołę w Zawoi Centrum.
Szanowni Państwo, czy takie działania można nazwać rozrzutnością??? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Państwa ocenie.
Z wyrazami szacunku
Tadeusz Chowaniak
Wójt Gminy Zawoja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze