Ponad 180 tysięcy złotych trafi do portfeli byłych wójtów, burmistrza i starosty z ziemi suskiej.
Wybory samorządowe dobiegły końca. Już wszystko wiadomo. Poznaliśmy nowych radnych, w części gmin nowych włodarzy. Tymczasem Dziennik Polski nie zapomina o tych, którzy na skutek decyzji wyborców musieli opuścić kierownicze stanowiska w samorządach. Na otarcie łez dostaną oni odprawy. I to niemałe, bo idące w dziesiątki tysięcy złotych.
Jak przypomina Dziennik, zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, każdemu odchodzącemu wójtowi, burmistrzowi czy członkowi zarządu powiatu należy się odprawa w wysokości trzymiesięcznej pensji oraz ekwiwalent za niewykorzystany urlop.
Najwięcej, bo 44,5 tysiąca złotych dostanie były wójt Zembrzyc Eugeniusz Stypuła. Nieco mniej, bo 41 tysięcy wpadnie do portfela Aureliusza Kani, niedawnego włodarza Bystrej – Sidziny. Były starosta Tadeusz Gancarz dostanie 33 tysiące a dotychczasowy wójt Zawoi 32 tysiące złotych. Byłemu włodarzowi Jordanowa, Zbigniewowi Koleckiemu należy się 30 tysięcy złotych.
Byli włodarze do odpraw mają prawo. Prawo jednak nie wszystkim się podoba...
- Jak się słyszy , jakie to są sumy, to człowieka serce boli – skarży się pani Małgorzata z Jordanowa. - Dla nas, osób starszych, to zawrotne pieniądze. Ja rozumiem, że jak się jest na stanowisku, to trzeba dobrze zarabiać, żeby nie chodzić jak te dziady. Ale na pożegnanie dostać tyle, ile ja wydaję przez dwa lata, to trochę niesprawiedliwe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze