Reklama


Włamanie do kościoła

11/11/2015 20:45

Musiał się mocno zdziwić ksiądz z kościoła Świętej Anny w Stryszawie, kiedy w środowe popołudnie odkrył, że ktoś włamał się do kościoła. Jeszcze bardziej kiedy odkrył, że łupem włamywacza padło wino mszalne.

Na miejsce zdarzenia (ksiądz powiadomił policję ok. godz. 16:30) udała się grupa dochodzeniowo-śledcza, tamtejsi dzielnicowi oraz przewodnik psa tropiącego wraz z psem. Po pierwszych oględzinach ustalono, że do włamania doszło między godz. 7:30-16:30. Włamywacz ewidentnie chciał powiększyć zasobność swojego portfela o czym świadczy fakt, że po tym, jak dostał się do przedsionka kościoła otworzył wiszącą w nim skarbonkę. Była ona jednak pusta. To nie zniechęciło rabusia, który wybił szybę w zamkniętych drzwiach do kościoła i dostał się do zakrystii. Tam jego łupem padła butelka wina mszalnego.

Tymczasem pies tropiący zaprowadził swojego opiekuna do domu złodzieja. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec Stryszawy. Nie było go jednak w domu. Nie oznacza to, że nie dosięgła go ręka sprawiedliwości. W tym czasie został już zatrzymany przez dzielnicowych, którzy wytypowali właśnie tego bardzo dobrze znanego suskim policjantom m.in. za wielokrotne kradzieże oraz włamania, mieszkańca Stryszawy i po tym, jak go spotkali go na terenie tej miejscowości, zatrzymali go.

Reklama

Podejrzany wstępnie przyznał się policjantom do włamania. A co z mszalnym winem? Wypite. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości