Bezczelnością wykazał się pewien 20-latek, który wbrew znakowi drogowemu wjechał do lasu. Potem było już tylko gorzej, gdyż mężczyzna dokonał samowolnej wycinki drzewa.
19 kwietnia, 20-letni mieszkaniec powiatu suskiego postanowił wybrać się samochodem dostawczym na wycieczkę do Babiogórskiego Parku Narodowego. Zabrał ze sobą kolegę. Gdy już znaleźli się w lesie przed maską zauważyli szlaban. Nie tylko był opuszczony, ale aby nikt go nie podniósł, zabezpieczony kłódką.
Kierowca wraz z rówieśnikiem postanowili ominąć przeszkodę, lecz nie pozwoliły na to gabaryty pojazdu. Samochód zablokował się pomiędzy szlabanem, a rosnącym obok drzewem. Mężczyźni postanowili zatem… ściąć drzewo.
Jak się okazało natura szybko się zrewanżowała za ich barbarzyństwo. Gdy tylko usunęli „przeszkodę” furgonetka osunęła się na grząski teren uniemożliwiając dalszą jazdę. Niedługo potem patrolujący teren strażnicy Babiogórskiego Parku Narodowego zauważyli zakopany w terenie pojazd. Powiadomili o zastanej sytuacji policjantów z Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim.
Przybyli na miejsce zdarzenia dzielnicowi ukarali 20-letniego kierującego pojazdem mandatem w kwocie aż 5 tys. zł! I jest to tylko kara za niestosowanie się do znaku zakazu ruchu postawiony na drodze przed wjazdem do lasu. Ponadto sporządzili niezbędną dokumentację dla sądu, przed którym sprawca będzie się tłumaczył w związku z wycięciem drzewa na terenie Lasów Państwowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I to są kary. Brawa dla naszych posłów, że w końcu mandaty są choć troszkę bardziej adekwatne do wyczynów. Mam nadzieję, że sąd ich też przeora. Dzieciak ledwo to dowód osobisty dostał, a już by chciał rządzić i swoje dzikie prawa wprowadzać w powiecie. Strażnik Teksasu się znalazł. Trochę szacunku dla przodków i porządku, który ustanowili na polskiej ziemi.
Nie do Parku tylko na teren nadleśnictwa
Narkotest i krew nikt normalnie nacpany by takiego numeru nie odj...nafutrowani dopalaczami ..
to tylko mała cześć prawdy. Samochód mieli bez zgody właściciela, i dopuścili się jeszcze przestępstw przy tym zdarzeniu, o których nie napisano w artykule. Jako Zawojanka , wstyd mi za takich sąsiadów, ale dziś młodzi w głowie nie maja nic poza trawka.
chyba innym syfem. prosze w to nie mieszac ziela, ktore działa pozytywnie na psychike i organizm(legalnie dostepne w aptece lub na stacji). jakieś dopalacze albo szybkie. sporo pojebów znałem i własnie takie sytuacje wychodza własnie z tego. ze nie maja pojecia co robia bo ćpaja skurwiele.... a artykuł do dupy. bo "sołtys" pisze ze nadlesnictwo. wiec kto tu robi zamęt? niedouczone jednostki ktore myślą że wszystko mogą. i mowia to co usłyszeli. a tak naprawde nic nie wiedzą na żadnee temat. prosze sie doedukować ;) przestan oglądać te wiadomosci. ps obywatel powiatu.
Bez zgody ? Samochód kradziony ?
nie siej propagandy, zaskoczę cie, z informacji jakie mam jechali na teren parku nie wycinać a właśnie sadzić, a w ich domach ujawniono w trakcie przeszukania kilka ciekawych smaczków. 2. Skoro zajmuje się tym Park to znaczy że jest to jego teren. kolejny temat jednym z nich był koleś bardzo znany Policji. Sprawa ta jest dużo bardziej rozbudowana, niż opisana. Same szkody jak widać samochodu to kilkanaście tysięcy złotych.
I to są kary. Brawa dla naszych posłów, że w końcu mandaty są choć troszkę bardziej adekwatne do wyczynów. Mam nadzieję, że sąd ich też przeora. Dzieciak ledwo to dowód osobisty dostał, a już by chciał rządzić i swoje dzikie prawa wprowadzać w powiecie. Strażnik Teksasu się znalazł. Trochę szacunku dla przodków i porządku, który ustanowili na polskiej ziemi.
Nie do Parku tylko na teren nadleśnictwa
Narkotest i krew nikt normalnie nacpany by takiego numeru nie odj...nafutrowani dopalaczami ..