Reklama


(VIDEO) Puchar Polski: Naroże Juszczyn lepsze od Tempo Białki. Beskid zdemolował Babią Górę

16/08/2022 21:56

48 godzin po ligowym spotkaniu, Naroże Juszczyn wygrywa w ramach Pucharu Polski z lokalnym rywalem Tempo Białka 3:1 i melduje się w kolejnej rundzie. Z marzenia o grze w Lidze Konferencji w brutalny sposób pożegnała się Babia Góra Sucha Beskidzka.

Dwa gole Marcina Kuszyka i jedno trafienie Pawła Romaniaka dla Naroża Juszczyn. Gol Michała Puzika, bardzo efektowny, bo zdobyty bezpośrednio z rzutu rożnego, okazał się tylko honorowym dla Tempo Białki. W pucharowym spotkaniu, które we wtorkowe popołudnie odbyło się wyjątkowo na stadionie w Bystrej Podhalańskiej, górą bieniaminek z okręgówki.

Z jednej strony obu zespołom nie tylko termin, ale w ogóle pucharowe rozgrywki, do niczego nie są potrzebne. W Juszczynie i w Białce liczy się tylko i wyłącznie liga. Mecz jednak wcale nie wyglądał jak sparing dla leniwych, a kości w nim trzeszczały (czasem oczywiście włączał się i tryb aktorski). Najlepiej obrazuje to postawa Romaniaka, który praktycznie równo z gwizdkiem sędziego pojawił się na stadionie w Bystrej i w zasadzie bez dłuższej rozgrzewki ruszył do boju. I był jednym z najlepszych aktorów tego spotkania. Najpierw asysta przy golu Marcina Kuszyka na 2:0, następnie bramka, która de facto "zabiła" mecz na 3:1 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marcina Kuszyka.

Reklama

Tempo straciło gole po dziecinnie prostych indywidualnych błędach i stratach na swojej połowie. Pierwszy gol to strata Przemysława Lipy, ale też i świetna akcja Nikodema Derka, który minął najpierw Michała Gronia i ponownie Lipę i dośrodkował idealnie na nogę do Marcina Kuszyka. Gol numer dwa to błąd Piotra Gładysza, któremu futbolówkę zabrał Marcin Kuszyk. Nie popisał się także Michał Gruca, który pozwolił Romaniakowi na rozejrzenie się i dogranie piłki do Marcina Kuszyka. Reszta jest już znana. Będzie miał sporo materiału do analizy trener Marcin Pasionek przed sobotnią inauguracją ligi z MKS Trzebinią (sobota, godz. 11, transmisja na naszym kanale youtube).

Kontaktowy gol dla Tempo to dośrodkowanie Puzika z rzutu rożnego. Do piłki co prawda wyskoczył jeszcze Maciej Banik, ale to kapitanowi Tempo zapisujemy tego gola (tak też to widział i sędzia boczny).

Reklama

Trzech zmian w przerwie dokonał trener Pasionek. Hubert Basiura, Dawid Janeczek i Jakub Talaga losów meczu nie odmienili. W 53. minucie Marcin Kuszyk dośrodkował z rzutu rożnego, a Romaniak zgubił indywidualne krycie Davida Sydorchuka (mimo tej sytuacji po stronie ukraińskiego obrońcy na pewno można zapisać największy plus spośród wszystkich debiutantów w drużynie z Białki)

Naroże Juszczyn jak najbardziej zasłużenie awansuje do kolejnej rundy piłkarskiego Pucharu Polski. 

Naroże Juszczyn - Tempo Białka 3:1 (2:1)

Reklama

Gole dla Naroża: M. Kuszyk (dwa), Romaniak.

Gol dla Tempo: Puzik.

Składy:

Naroże: Koper - Grzechynka, Ł. Wróbel, Marek, Derek (64' Antolak), Stawicki (82' Migas), Smyrak (64' S. Kuszyk), K. Świder, M. Kuszyk, Madziała (64' D. Świder), Romaniak. Grał także: K. Wróbel.

Tempo: Nazimek - Groń, Sydorchuk, Gruca (72' Garb), Gładysz (46' Talaga), Wacławik, Palarczyk, Piekarczyk, Puzik, Lipa (46' Janeczek), Banik (46' Basiura).

Rozbój w biały dzień

Jeszcze kilka godzin przed rozpoczęciem meczu wydawało się, że będzie to spotkanie dwóch zespołów, które do boju wyślą swoje drugie jedenastki czy garnitury. Ostatecznie Babia Góra wystawiła wszystko to, co miała najlepsze na środowe popołudnie  - w porównaniu do ligowego meczu z Fablokiem Chrzanów, w składzie suskiej drużyny pojawili się Gabriel Janiczak czy debiutujący od początku drugiej połowy Kamil Kwaśniewski. Debiutów było w środowe popołudnie więcej - w wyjściowej jedenastce wystąpili Jonasz Burliga, Korneliusz Łowiec, a w drugiej połowie na boisku pojawił się Józef Kołata (nominalnie Józek to bramkarz, ale pojawił się w polu; taki to był mecz, a w sumie jednostka treningowa).

Reklama

Beskid za to miał skład mieszany - z jednej strony byli i podstawowi zawodnicy: jak Patryk Koim (grał z numerem 13, taki piłkarz z innej planety), Filip Kasiński, Dawid Nagi, Kacper Zaremba (zapomniał zabrać ze sobą rękawic i bronił bez nich...), a z drugiej ci, którzy rzadziej pojawiają się na placu gry lub walczą o miejsce w wyjściowym składzie. Warto też dodać, że Beskid gra dwie klasy rozgrywkowe wyżej niż Babia Góra i ma za sobą już trzy ligowe spotkania. Wszystkie przegrane - 1:7 z rezerwami Termaliki Nieciecza,  1:3 z Wolanią Wola Rzędzińska i 1:4 z Popradem Muszyna. W Suchej, Beskid urządził sobie ostry trening strzelecki.

Spotkanie opóźniło się o kilkanaście minut z powodu podobieństwa w strojach obu zespołów - koszulki miały co prawda niebieskie (Babia Góra) i czerwone (Beskid) elementy, ale generalnie były białe. Ostatecznie suska drużyna przywdziała jednolite, niebieskie barwy i można było zacząć mecz.

Reklama

Zapewne nigdy Babia Góra nie zagra już w takim ustawieniu i... bardzo dobrze. Rzut oka kibica Babiej Góry na skład i nic nie do końca nie jest jasne więc... Gabriel Janiczak zagrał jako ostatni obrońca, Jakub Kociołek w roli lewego defensora, debiut zaliczył na środku obrony Burliga. To nie był mecz, ale gra towarzyska, w której Beskid, jak tylko przyśpieszył akcje, to rozmontowywał suską drużynę.

Żal było patrzeć na Macieja Stróżaka, który dwoił się i troił, starał się jak mógł (w końcu grał kiedyś też w Beskidzie), lecz nie miał za bardzo z kim grać... Próbował dotrzymać mu kroku Kacper Kubasiak, który podobnie jak Stróżak, liznął jednak piłki na wyższym poziomie i w otoczeniu lepszych zawodników, byłby co najmniej na tym samym poziomie co piłkarze z Andrychowa. Dopóki starczyło sił, starał się również Łukasz Gołuszka, który także bez kompleksów wchodził w pojedynki z przeciwnikiem (nierzadko je wygrywał). Nie może zatem dziwić, że Babia Góra wszystkie akcje starała się przeprowadzać lewą stroną. To było jednak zbyt czytelne dla doświadczonych zawodników z Andrychowa.

Reklama

Gole jednak było, więc je odnotujmy. Koim zagrał do Daniela Budki i było 1:0. Drugie trafienie to dośrodkowanie z rzutu rożnego Karola Janusiewicza i celne uderzenie Nagiego. Gol numer trzy do ponownie zagranie Koima do Budki i lob tego ostatniego nad Korneliuszem Łowcem, kolejnym debiutantem w Babiej Górze. Ostatnie w pierwszej połowie trafienie dla Beskidu to techniczny strzał Koima, który zaskoczył golkipera Babiej Góry. 

Po przerwie Beskid ukąsił trzykrotnie. Zaczął od centry z rzutu rożnego Nagi, a do bramki trafił Dawid Wadas. Gol numer sześć to celna główka Artura Mizery. Strzelanie w Suchej Beskidzkiej zakończył suszanin, wychowanek Babiej Góry Patryk Matysek.

Reklama

Babia Góra ma zupełne inne priorytety niż Beskid. Drużyny te, zresztą jak było napisane wcześniej, grają w różnych ligach (rok temu dzieliła je jedna klasa rozgrywkowa, teraz już dwie). Priorytetem dla trenera Babiej Góry Łukasza Jagody jest odpowiednie wkomponowanie do taktyki nowych zawodników i gra jednak z drużynami z innej skali niż Beskid. Dlaczego innymi? Dlatego, że Babia Góra ma za mało Stróżaków i Kubasiaków w składzie. Nie ma się co na to obrażać, tylko zakasać rękawy i liczyć na pozytywne występy z Żarkami (wyjazd w sobotę) czy Brzeziną Osiek (przyszła środa na stadionie przy ulicy Mickiewicza).

Babia Góra Sucha Beskidzka - Beskid Andrychów 0:7 (0:4)

Reklama

Gole dla Beskidu: Budka (dwa), Nagi, Koim, Wadas. Mizera, Matysek.

Składy:

Babia Góra: Łowiec (46' Steczek) - Burliga, Janiczak (53' Kołata), Bańdura, Kociołek, Szwed, Łuczak, Stróżak, Kubasiak (46' Marczyński), Gołuszka (46' Kwaśniewski), Starowicz.

Beskid: Zaremba - Nagi, Mizera, Tatarczyk, Budka, Janusiewicz, Koim, (46' Matysek) Koczur, Kasiński, Wdowik (60' Franczak), Wadas (60' Misiek).

Halniak Targanice - Orzeł Ryczów 0:3 / Halniak oddał mecz walkowerem

Skawa Wadowice - Kalwarianka Kalwaria 2:2 k. 5:3

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama