Reklama


V-LIGA: Jeszcze ja woła Tempo Białka

16/04/2023 23:30

Po golach zdobytych przez Michała Grucę w pierwszej i Dawida Sydorchuka w drugiej połowie, Tempo Białka wygrywa z Sokołem Kocmyrzów 2:0 i zalotnie woła w kierunku Trzebini, Niwy oraz Wiślanki "poczekajcie na mnie, jeszcze ja!".

- Zawodnicy muszą szykować się na to, że będę rotował składem - zapowiedział po wygranym spotkaniu z Pcimianką Pcim, Marcin Pasionek. Szkoleniowiec Tempo tak "porotował" składem przed meczem z Sokołem Kocmyrzów, że posłał do boju dokładnie taką samą jedenastkę jak we wspomnianym spotkaniu sprzed tygodnia. Żarty jednak na bok, bo w kolejnym meczu z Garbarnią II Kraków "żelazna jedenastka" ze spotkań z Pcimianką i Sokołem wcale nie musi dalej być ze stali.

- Dużo ożywienia wnieśli zmiennicy. Kamiński i Zgierski nam pomogli, Janeczek miał udział w golu Sydoruchuka. Mam szeroką, dwudziestoosobową kadrę i staramy się, żeby każdy swoją cegiełkę mógł wsadzić do naszej gry. Chłopcy, którzy dziś weszli z ławki rezerwowych, mieli duży udział w naszym zwycięstwie - powiedział szkoleniowiec gospodarzy.

Reklama
Marcin PasionekMarcin Pasionek

W poprzednim sezonie, jeszcze na boiskach IV-ligi, Tempo Białka dwukrotnie remisowało z Sokołem Kocmyrzów 1:1. W rundzie jesiennej białczanie wywieźli z Kocmyrzowa trzy punkty, lecz gole zdobyli dopiero w samej końcówce gry. Dwukrotnie do bramki trafił wówczas David Sydorchuk, raz uczynił to Maciej Banik.  Co jeszcze łączy te trzy spotkania? Trenerem Sokoła był w nich Michał Guja, a Białki Pasionek. Choćby z uwagi na ten historyczny rys w rywalizacji klubów i trenerów można było przypuszczać, że to niedzielny mecz nie będzie rozgrywany na hurra i będzie w nim pokaźna ilością goli.

Dziś trener Guja był nieobecny w meczowym protokole jako trener Sokoła, bo otrzymał dwa mecze kary po spotkaniu ze Spójnią Osiek-Zimnodół. "Dzięki temu" znalazł się blisko naszego stanowiska komentatorskiego i kilkukrotnie można było usłyszeć jego uwagi "w tle". Nawet próbowaliśmy go namówić, żeby z nami komentował to spotkanie, ale grzecznie i z uśmiechem odmówił. W sumie to szkoda. 

Reklama
-  Wiedzieliśmy, że czeka nas mega trudny mecz z wymagającym rywalem, którego mocną stroną są stałe fragmenty gry. Tymczasem nie poznawałem swojego zespołu w pierwszej połowie. Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu, mieliśmy swoje szanse, po których mogliśmy doprowadzić do wyrównania. Żal tego spotkania, bo remis był w naszym zasięgu - powiedział trener Guja. Tych, którzy chcą usłyszeć, co jeszcze mieli do powiedzenia trenerzy obu zespołów, odsyłamy na koniec naszej transmisji na youtube.

Pierwszy celny strzał w tym spotkaniu oddał Norbert Jaszczak, który w 6. minucie zanotował udany przechwyt na 30 metrze, podciągnął z piłką kilka metrów, lecz jego uderzenie obronił Bartłomiej Grabowski. Cztery minuty później Tempo wyprowadziło filmową kontrę, którą bardzo niecelnym strzałem podsumował Adam Palarczyk. Ten sam zawodnik w 16. minucie strzelił już tak, jak należy, lecz Grabowski był na posterunku. Warto dodać, że tutaj również ręce same składały się do oklasków po akcji poprzedzającej ten strzał.

Reklama

Sokół odpowiedział mocnym dośrodkowaniem, a może to był strzał, po którym toru lotu piłki nie przeciął najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik zespołu z Kocmyrzowa, Karol Wątroba (8 goli).

Tymczasem w 30. minucie swoje show, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu, odstawił Michał Gruca. Obrońca Tempo po dokładnym, kilkudziesięciometrowym przerzucie Pawła Marka, wpadł w pole karne Sokoła, lecz nie miał miejsca do oddania strzału. Po chwili Gruca został sfaulowany blisko linii końcowej boiska i Tempo miało rzut wolny. Po dośrodkowaniu w pole karne Michała Puzika, do główki skaczą Szymon Jeziorski i Gruca, lecz ostatecznie ten drugi wpisuje się na listę strzelców.

Reklama

Goście mogli odpowiedzieć w 35. minucie, gdy próbkę swoich indywidualnych umiejętności zaprezentował Wątroba. Ostatecznie napastnik Sokoła strzelił bardzo niecelnie.

Za niecelne uderzenie należy uznać także strzał w słupek, a właśnie tam po podaniu od Palarczyka trafił Hubert Basiura. Dwójka ta w 41. minucie była odpowiedzialna za kolejną dobrą akcję gospodarzy - tym razem piłka poszybowała dwa metry nad poprzeczką gości.

Tak jak powiedział trener Guja, druga połowa była lepsza w wykonaniu jego podopiecznych. Zaczęło się optymistycznie, bo pierwszy celny strzał oddali jego podopieczni, dokładniej to Wątroba po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Ten sam zawodnik zatrudnia Jakuba Wałacha po raz drugi w 53. minucie, lecz zamiast zmuszenia bramkarza z Białki do realnego wysiłku, było to raczej takie zaczepne - żyjesz w ogóle (rykoszet po strzale z dystansu)?

Reklama

Dziesięć minut później po zgraniu głową od Basiury, na strzał z ostrego kąta zdecydował się Puzik - piłka wyszła na aut bramkowy. Kolejne minuty upływały i kibice w Białce nie wiedzieli, czy w takim stylu gospodarze chcą sięgnąć po zwycięstwo, czy też przyjdą jeszcze jakieś większe emocje? Sokół lepiej prezentował się niż przed przerwą, ale szwabnkowało wykończenia akcji. Białka za to miała spory pożytek z rezerwowych - to Paskal Zgierski zainicjował akcję w 75. minucie, po której na koniec znalazł się w dogodnej pozycji, lecz jego strzał wybronił Grabowski..

Trzy minuty później czerwoną kartkę obejrzał Palarczyk i Tempo musiało kończyć mecz w osłabieniu. O ile za ten drugi faul kartka może i się należała pomocnikowi gospodarzy, o tyle o tym pierwszym upomnieniu, to szkoda pisać. W drugiej połowie zawodnicy z Białki byli częściej karani żółtymi kartkami za słowne odzywki niż za realne faule. Jest to totalnie bezsensowne wystawianie na próbę całego zespołu. 

Reklama

Sokół chciał naprzeć przeciwnika. Co z tego wynikło? Strzał z dystansu Dawida Maja z kłopotami wybroniony przez Wałacha i minimalnie niecelna główka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najpierw Sebastiana Otfinowskiego i Dawida Źródlewskiego. To były te akcje ostatniej szansy dla Sokoła, który generalnie, w tym fragmencie gry, Sokół rozczarował przede wszystkim brakiem zdecydowania i wiary w to, że może tego gola strzelić.

Konkretniejsze było Tempo i nie chodzi tutaj tylko o zdobytego gola na 2:0 (chociaż, to też). Nad poprzeczką strzelał głową Janeczek, dwoił się i troił Sydorchuk, ale dopiero w ostatniej akcji meczu zdołał efektownie przelobować Grabowskiego. Wcześniej po akcji aktywnego Dawida Kamińskiego, Ukrainiec trafił w słupek. 

Reklama
- Żaden trener nie będzie marudził, gdy jego drużyna zdobywa dwa gole i nie traci żadnego. Mogliśmy ten mecz zamknąć w pierwszej połowie i byłoby nam lżej w drugiej połowie. Za chwilę nikt jednak nie będzie o tym pamiętał, a najważniejsze są dopisane trzy punkty - dodał na zakończenie trener Marcin Pasionek. Nic nie trzeba dodawać.
Marcin PasionekMarcin Pasionek

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - SOKÓŁ KOCMYRZÓW

I POŁOWA:

  TEMPO BIAŁKA SOKÓŁ KOCMYRZÓW
STRZAŁY 7 3
STRZAŁY CELNE 4 0
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 3 3
RZUTY ROŻNE 7 2
SPALONE 1 2
FAULE 8 5
Ż.K. / CZ. K. 0/0 1/0

II POŁOWA:

I POŁOWA:

  TEMPO BIAŁKA SOKÓŁ KOCMYRZÓW
STRZAŁY 9 6
STRZAŁY CELNE 3 3
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 6 3
RZUTY ROŻNE 6 4
SPALONE 2 1
FAULE 9 4
Ż.K. / CZ. K. 6/1 1/0

CAŁY MECZ:

  TEMPO BIAŁKA SOKÓŁ KOCMYRZÓW
STRZAŁY 16 9
STRZAŁY CELNE 7 3
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 9 6
RZUTY ROŻNE 13 6
SPALONE 3 3
FAULE 17 9
Ż.K. / CZ. K. 6/1 2/0

Tempo Bialka - Sokół Kocmyrzów 2:0 (1:0)

Gole dla Tempo: Gruca, Sydorchuk.

Reklama

Składy:

Tempo: Wałach - Marek, Jeziorski, Lipa, Gruca, Wacławik (57' Zgierski), Piekarczyk (63' Kamiński), Jaszczak, Puzik (75' Sydorchuk), Palarczyk, Basiura (86' Janeczek).

Sokół: Grabowski - Podyma, Ł. Feret, Otfinowski, Romuzga, Hałat (60' Stec), Obrzud (68' Maj), Cholewa, Wątroba, Żródlewski, M. Feret (74' Zdebski).

Kolejka nr 20
2023-04-15
11:00 MKS Trzebinia 4  :  3 Pcimianka Pcim
17:00 Orlęta Rudawa 2  :  1 Clepardia Kraków
17:00 KS Chełmek 3  :  1 Garbarnia II Kraków
17:00 Spójnia Osiek Zimnodół Zawada 2  :  3 Wiślanka Grabie
17:00 Zjednoczeni-Złomex Branice 0  :  2 Karpaty Siepraw
17:00 Błękitni Modlnica 2  :  4 Niwa Nowa Wieś
2023-04-16
16:30 Tempo Białka 2  :  0 Sokół Kocmyrzów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Niwa Nowa Wieś 28 65 67 42
2 MKS Trzebinia 28 64 97 38
3 Tempo Białka 28 63 90 48
4 Wiślanka Grabie 28 50 53 36
5 Pcimianka Pcim 28 45 71 43
6 KS Chełmek 28 41 58 61
7 Sokół Kocmyrzów 28 39 48 44
8 Karpaty Siepraw 28 39 50 64
9 Jutrzenka Giebułtów 28 37 59 50
10 Garbarnia Kraków 28 28 44 62
11 Błękitni Modlnica 28 27 49 90
12 Orlęta Rudawa 28 26 45 68
13 Spójnia Osiek Zimnodół Zawada 27 25 60 74
14 Zjednoczeni-Złomex Branice 28 23 36 59
15 Clepardia Kraków 27 16 23 71
16 Radziszowianka Radziszów
17 KS Olkusz
18 Węgrzcanka Węgrzce Wielkie


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama