Reklama


V-LIGA PODHALAŃSKA: Za wrażenia artystyczne punktów nie przyznają

30/05/2021 22:56

Z obawami mogli podchodzić do spotkania z Jarmutą Szczawnica piłkarze Jordana Jordanów. W rundzie jesiennej Jarmuta zdeklasowała zespół z Jordanowa gromiąc go 8:0, co i tak było najniższym wymiarem kary. Biorąc pod uwagę przebieg tamtego spotkania, to niedzielny mecz w Jordanowie miał zgoła odmienny przebieg. Tylko Jarmuta znowu była zwycięska.

Kibice, którzy pofatygowali się na mecz na stadionie przy ulicy Kolejowej w Jordanowie, obejrzeli kawał dobrego futbolu. Pozycja w tabeli wskazywała na to, że to goście, lider tabeli będą stroną dominującą, a Jordan nastawi się na grę z kontry, lecz oprócz początkowych fragmentów spotkania to gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i stworzyli sobie więcej okazji od przeciwnika. Co jednak z tego, skoro Jarmuta wypunktowała Jordana strzelając trzy gole ze stałych fragmentów gry?

W 10. minucie po faulu na grającym trenerze Jarmuty Jacku Pietrzaku, goście mieli rzut wolny z okolic 20 metra. Fenomenalnym uderzeniem popisał się Kamil Kuziel i rozpaczliwa interwencja Tomasza Kotlarza na nic się nie zdała. Są takie rzuty wolne, po których trzeba wstać i klaskać wykonawcy. To był jeden z nich.

Reklama

Dziesięć minut później w pole karne Jarmuty wpadł Tomasz Rapta i oddał strzał, który obronił Wiesław Olchawa. Po chwili po dośrodkowaniu w pole karne Wojciecha Pająka nie doszedł do czystej pozycji strzeleckiej Gaweł Tyrpa i Jordan miał tylko korner. Golkiper gości nie miał nic do powiedzenie za to w kolejnej akcji, kiedy to Wojciech Pająk świetnie dostrzegł biegnącego lewą stroną Tyrpę. Pomocnik Jordana dośrodkował w pole karne, a Maks Brzana popisał się celnym strzałem głową.

Na 2:1 po kolejnym stałym fragmencie gry - tym razem rzucie rożnym - trafił Konrad Boczoń. Kolejny wielki udział w tym goli miał Pietrzak, który wywalczył korner po tym, jak przebiegł dobre kilkadziesiąt metrów z piłką na pełnej szybkości. To był zdecydowanie Pan Piłkarz tego spotkania.

Reklama

Do końca pierwszej połowy Jordan starał się doprowadzić do remisu, ale dogodnych szans nie wykorzystał Brzana i Kamil Rapta.

- Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu wspaniała. Owszem, przegrywaliśmy i mogę mieć pretensje do chłopaków zwłaszcza o utratę drugiego gola po rzucie rożnym, ale szybkość i jakość rozgrywania akcji, podejmowanie właściwych decyzji to było to, czego dawno nie widziałem w mojej drużynie na stadionie w Jordanowie - powiedział trener gospodarzy Jakub Jordana.
Jakub JeziorskiJakub Jeziorski

Plan na drugą połową był zatem jasny - dalej naciskać gości i dążyć do wyrównania. Biscy powodzenia byli Tyrpa oraz Tomasz Rapta. Mecz zamknęła tymczasem bramka na 3:1 autorstwa Grzegorza Zachwieja (podawał kto? Oczywiście Pietrzak). Dużo pretensji o tego gola do sędziów, jak najbardziej zresztą uzasadnionych, miał opiekun gospodarzy. 

Reklama
- Faul został popełniony przed ławką rezerwowych Jarmuty. Piłka przeszła dobrych kilka metrów i jeden z zawodników podał piłkę w kierunku miejsca, skąd powinien zostać wznowiony rzut wolny. Tymczasem okazało się, że to było już wznowienie gry, po czym po dośrodkowaniu w pole karne przelobowany został nasz bramkarz. Owszem, też było to gapiostwo z naszej strony, ale nie można tak wznawiać rzutów wolnych. Gdyby ta sytuacja miała miejsce przy stanie 1:3, a my gralibyśmy słabo, to mógłbym to jakoś przełknąć, ale w takiej sytuacji?! Ta sytuacja zamknęła mecz... - skomentował Jeziorski.

Tydzień temu wygrana z wiceliderem Wiatrem Ludźmierz 4:2 po dobrym meczu, a dziś porażka 1:3 z liderem ze Szczawnicy po jeszcze lepszym spotkaniu. Jordana formie piłkarska ewidentnie idzie w górę, lecz w Jordanowie powinni przede wszystkim patrzyć na to, jak przekłada się to na punktową zdobycz i pozycję w tabeli. Do końca sezonu pozostało przecież raptem pięć kolejek, a Jordan zagra kolejno z: Zalesianką Zalesie, Turbaczem Mszaną Dolną, LKS Szaflary, Babią Górą Lipnicą Wielką i AKS Ujanowice. Czasem styl trzeba naprawdę odłożyć na bok, gdy widmo spadku do A-klasy w dalszym ciągu jest realne.

Reklama

Jordan Jordanów - Jarmuta Szczawnica 1:3 (1:2)

Gol dla Jordana: Brzana.

Gole dla Jarmuty: Kuziel, Boczoń, Zachwiej.

Skład Jordana: Kotlarz – Drozd, Radoń, Wójtowicz, K. Rapta (7o' Kulak), Tyrpa, Pająk, Szklany, T. Rapta (75' Rączka), Ryś, Brzana.

Kolejka nr 23
2021-05-29
18:00 Krokus Przyszowa   0:1 Zalesianka Zalesie
18:00 AKS Ujanowice   4:1 Babia Góra Lipnica Wielka
18:00 Laskovia Laskowa   2:3 Wiatr Ludźmierz
2021-05-30
15:00 Granit Czarna Góra   4:3 Turbacz Mszana Dolna
15:00 Wierchy Pasierbiec   0:1 Huragan Waksmund
15:00 Czarni Czarny Dunajec    7:0  LKS Szaflary

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Jarmuta Szczawnica 26 64 114 39
2 Zalesianka Zalesie 26 48 63 41
3 Huragan Waksmund 26 48 70 48
4 LKS Szaflary 26 44 67 50
5 Babia Góra Lipnica Wielka 26 41 58 56
6 Wiatr Ludźmierz 26 41 67 53
7 Czarni Czarny Dunajec 25 41 56 42
8 AKS Ujanowice 26 37 59 56
9 Wierchy Pasierbiec 26 37 56 64
10 Granit Czarna Góra 26 28 45 84
11 Turbacz Mszana Dolna 26 27 44 51
12 Krokus Przyszowa 26 27 44 66
13 Jordan Jordanów 26 25 42 63
14 Laskovia Laskowa 26 7 30 105


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama