Z obawami mogli podchodzić do spotkania z Jarmutą Szczawnica piłkarze Jordana Jordanów. W rundzie jesiennej Jarmuta zdeklasowała zespół z Jordanowa gromiąc go 8:0, co i tak było najniższym wymiarem kary. Biorąc pod uwagę przebieg tamtego spotkania, to niedzielny mecz w Jordanowie miał zgoła odmienny przebieg. Tylko Jarmuta znowu była zwycięska.
Kibice, którzy pofatygowali się na mecz na stadionie przy ulicy Kolejowej w Jordanowie, obejrzeli kawał dobrego futbolu. Pozycja w tabeli wskazywała na to, że to goście, lider tabeli będą stroną dominującą, a Jordan nastawi się na grę z kontry, lecz oprócz początkowych fragmentów spotkania to gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i stworzyli sobie więcej okazji od przeciwnika. Co jednak z tego, skoro Jarmuta wypunktowała Jordana strzelając trzy gole ze stałych fragmentów gry?
W 10. minucie po faulu na grającym trenerze Jarmuty Jacku Pietrzaku, goście mieli rzut wolny z okolic 20 metra. Fenomenalnym uderzeniem popisał się Kamil Kuziel i rozpaczliwa interwencja Tomasza Kotlarza na nic się nie zdała. Są takie rzuty wolne, po których trzeba wstać i klaskać wykonawcy. To był jeden z nich.
Dziesięć minut później w pole karne Jarmuty wpadł Tomasz Rapta i oddał strzał, który obronił Wiesław Olchawa. Po chwili po dośrodkowaniu w pole karne Wojciecha Pająka nie doszedł do czystej pozycji strzeleckiej Gaweł Tyrpa i Jordan miał tylko korner. Golkiper gości nie miał nic do powiedzenie za to w kolejnej akcji, kiedy to Wojciech Pająk świetnie dostrzegł biegnącego lewą stroną Tyrpę. Pomocnik Jordana dośrodkował w pole karne, a Maks Brzana popisał się celnym strzałem głową.
Na 2:1 po kolejnym stałym fragmencie gry - tym razem rzucie rożnym - trafił Konrad Boczoń. Kolejny wielki udział w tym goli miał Pietrzak, który wywalczył korner po tym, jak przebiegł dobre kilkadziesiąt metrów z piłką na pełnej szybkości. To był zdecydowanie Pan Piłkarz tego spotkania.
Do końca pierwszej połowy Jordan starał się doprowadzić do remisu, ale dogodnych szans nie wykorzystał Brzana i Kamil Rapta.
- Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu wspaniała. Owszem, przegrywaliśmy i mogę mieć pretensje do chłopaków zwłaszcza o utratę drugiego gola po rzucie rożnym, ale szybkość i jakość rozgrywania akcji, podejmowanie właściwych decyzji to było to, czego dawno nie widziałem w mojej drużynie na stadionie w Jordanowie - powiedział trener gospodarzy Jakub Jordana.
Plan na drugą połową był zatem jasny - dalej naciskać gości i dążyć do wyrównania. Biscy powodzenia byli Tyrpa oraz Tomasz Rapta. Mecz zamknęła tymczasem bramka na 3:1 autorstwa Grzegorza Zachwieja (podawał kto? Oczywiście Pietrzak). Dużo pretensji o tego gola do sędziów, jak najbardziej zresztą uzasadnionych, miał opiekun gospodarzy.
- Faul został popełniony przed ławką rezerwowych Jarmuty. Piłka przeszła dobrych kilka metrów i jeden z zawodników podał piłkę w kierunku miejsca, skąd powinien zostać wznowiony rzut wolny. Tymczasem okazało się, że to było już wznowienie gry, po czym po dośrodkowaniu w pole karne przelobowany został nasz bramkarz. Owszem, też było to gapiostwo z naszej strony, ale nie można tak wznawiać rzutów wolnych. Gdyby ta sytuacja miała miejsce przy stanie 1:3, a my gralibyśmy słabo, to mógłbym to jakoś przełknąć, ale w takiej sytuacji?! Ta sytuacja zamknęła mecz... - skomentował Jeziorski.
Tydzień temu wygrana z wiceliderem Wiatrem Ludźmierz 4:2 po dobrym meczu, a dziś porażka 1:3 z liderem ze Szczawnicy po jeszcze lepszym spotkaniu. Jordana formie piłkarska ewidentnie idzie w górę, lecz w Jordanowie powinni przede wszystkim patrzyć na to, jak przekłada się to na punktową zdobycz i pozycję w tabeli. Do końca sezonu pozostało przecież raptem pięć kolejek, a Jordan zagra kolejno z: Zalesianką Zalesie, Turbaczem Mszaną Dolną, LKS Szaflary, Babią Górą Lipnicą Wielką i AKS Ujanowice. Czasem styl trzeba naprawdę odłożyć na bok, gdy widmo spadku do A-klasy w dalszym ciągu jest realne.
Jordan Jordanów - Jarmuta Szczawnica 1:3 (1:2)
Gol dla Jordana: Brzana.
Gole dla Jarmuty: Kuziel, Boczoń, Zachwiej.
Skład Jordana: Kotlarz – Drozd, Radoń, Wójtowicz, K. Rapta (7o' Kulak), Tyrpa, Pająk, Szklany, T. Rapta (75' Rączka), Ryś, Brzana.
| Kolejka nr 23 | |||
| 2021-05-29 | |||
| 18:00 | Krokus Przyszowa | 0:1 | Zalesianka Zalesie |
| 18:00 | AKS Ujanowice | 4:1 | Babia Góra Lipnica Wielka |
| 18:00 | Laskovia Laskowa | 2:3 | Wiatr Ludźmierz |
| 2021-05-30 | |||
| 15:00 | Granit Czarna Góra | 4:3 | Turbacz Mszana Dolna |
| 15:00 | Wierchy Pasierbiec | 0:1 | Huragan Waksmund |
| 15:00 | Czarni Czarny Dunajec | 7:0 | LKS Szaflary |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Jarmuta Szczawnica | 26 | 64 | 114 | 39 |
| 2 | Zalesianka Zalesie | 26 | 48 | 63 | 41 |
| 3 | Huragan Waksmund | 26 | 48 | 70 | 48 |
| 4 | LKS Szaflary | 26 | 44 | 67 | 50 |
| 5 | Babia Góra Lipnica Wielka | 26 | 41 | 58 | 56 |
| 6 | Wiatr Ludźmierz | 26 | 41 | 67 | 53 |
| 7 | Czarni Czarny Dunajec | 25 | 41 | 56 | 42 |
| 8 | AKS Ujanowice | 26 | 37 | 59 | 56 |
| 9 | Wierchy Pasierbiec | 26 | 37 | 56 | 64 |
| 10 | Granit Czarna Góra | 26 | 28 | 45 | 84 |
| 11 | Turbacz Mszana Dolna | 26 | 27 | 44 | 51 |
| 12 | Krokus Przyszowa | 26 | 27 | 44 | 66 |
| 13 | Jordan Jordanów | 26 | 25 | 42 | 63 |
| 14 | Laskovia Laskowa | 26 | 7 | 30 | 105 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze