Reklama


V-LIGA PODHALAŃSKA: Stare porzekadło, niestety dla Jordana, zadziałało

03/05/2021 08:33

Drugiej porażki z rzędu doznał Jordan Jordanów. W meczu z Wierchami Pasierbiec podopieczni Jakuba Jeziorskiego mogli w pierwszej połowie zapewnić sobie i dwubramkowe prowadzenie. Nie zrobili tego. A, że niewykorzystane lubią się mścić...

To było trzecie spotkanie Jordana Jordanów w przeciągu tygodnia. Rundę wiosenną Jordan zaczął od wygranej z Krokusem Przyszową, następnie przyszła porażka z Czarnymi Czarni Dunajec. W niedzielę, co już ujawniliśmy powyżej, piłkarze z Jordanowa po raz drugi musieli przełknąć gorycz porażki.

- Mecz był podobny do tego z rundy jesiennej. Obie drużyny lubią grać piłką, lecz sytuacji za wiele z tego nie wynikało. Było dużo walki w środku pola. Pozostał nam żal po tym spotkaniu, bo nie powinien zakończyć się on naszą porażką - powiedział trener Jordana, Jakub Jeziorski.

Reklama
Jakub JeziorskiJakub Jeziorski

W początkowych fragmentach spotkania goście mogli wyjść na prowadzenie. Dogodnych okazji nie wykorzystali Maks Brzana, Michał Ryś (po podaniu od Tomasza Rapty z 12 metrów nie trafił w światło bramki). Najlepszą akcję Jordan stworzył, kiedy ofensywni gracze gości znaleźli się w sytuacji 3 na 1 z obrońcą z Pasierbca. Hubert Hanusiak zamiast podać do lepiej ustawionych partnerów, postanowił sam wykończyć tą akcję. Było groźnie zatem pod bramką Wierchów, ale bramkarz Mateusz Wojtas nie musiał też ani razu interweniować.

Wierchy w tym fragmencie tylko raz przedostały się w okolice pola karnego gości - strzał z dystansu jednego z gospodarzy przeleciał jednak nad poprzeczką bramki Jordana.

Reklama

W ostatnim fragmencie pierwszej połowy szczęście nie dopisało Rapcie i (dwukrotnie) Brzanie. Jordan prowadził grę i mógł z optymizmem podchodzić również do drugiej odsłony meczu.

Tymczasem kilka minut po wznowieniu gry zawodnicy Wierchów wyszli na prowadzenie. Wierchy przeprowadziły kontrę, po której piłka została dośrodkowana w pole karne. Maks Teper wypiąstkował piłkę wprost pod nogi Dawida Smotera, który nie miał problemów ze skierowaniem piłki do bramki. Kilka chwil później w drużynie gospodarzy doszło do czterech zmian jednocześnie.

Reklama

Wierchy, co zrozumiałe, cofnęły się i wyczekiwały kontr. Jordan nie był już w stanie przeprowadzić godnej odnotowania akcji - jak to się mówi "walił głową w mur". Tymczasem praktycznie w doliczonym czasie gry po faulu Piotra Kołodziejczyka w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla Wierchów, który na gola zamienił Jakub Szewczyk.

Wierchy Pasierbiec - Jordan Jordanów 2:0 (0:0)

Gole dla Wierchów: Smoter, J. Szewczyk (k.)

Składy:

Wierchy: Wojtas - Pajor, Wnęk, Gąsiorek, Lasek (55' Mucha), A. Wąsowicz (55' J. Szewczyk), E. Wąsowicz, Twaróg (65' W. Szewczyk), Dawid Papież (55' Dominik Papież), Król, Smoter (85'' Donat Papież)

Reklama

Jordana: Teper - Drozd (75' Łaczek), Ryś, Radoń, Żądło (80' Proszek), Hanusiak, Tyrpa, Jochymek, T. Rapta, Pająk (25 Rączka (85 Kołodziejczyk)), Brzana.

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Jarmuta Szczawnica 26 64 114 39
2 Zalesianka Zalesie 26 48 63 41
3 Huragan Waksmund 26 48 70 48
4 LKS Szaflary 26 44 67 50
5 Babia Góra Lipnica Wielka 26 41 58 56
6 Wiatr Ludźmierz 26 41 67 53
7 Czarni Czarny Dunajec 25 41 56 42
8 AKS Ujanowice 26 37 59 56
9 Wierchy Pasierbiec 26 37 56 64
10 Granit Czarna Góra 26 28 45 84
11 Turbacz Mszana Dolna 26 27 44 51
12 Krokus Przyszowa 26 27 44 66
13 Jordan Jordanów 26 25 42 63
14 Laskovia Laskowa 26 7 30 105


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama