Prawie pół roku czekano w Suchej Beskidzkiej na ligowe zwycięstwo. Nie była to do końca wina Babiej Góry. Najpierw należało przeczekać zimę, potem przytrafił się bezbarwny występ z Żarkami, a dalej na przeszkodzie stanęła albo pogoda, albo niepojawienie się rywala.
W ostatnią środę kwietnia zespół Krzysztofa Wądrzyka odblokował jednak suski obiekt w dobrym stylu. Było to zaległe spotkanie z 19. kolejki.
Wątpliwości co do potencjalnego zwycięstwa towarzyszyły trybunom tylko w pierwszej połowie. Niepokój mogła wywołać zwłaszcza stracona bramka jeszcze przed upływem kwadransa. Z rzutu wolnego dośrodkował Patryk Ryszka, a niezwykle aktywny i sprawiający raz za razem problemy defensywie Babiej Góry Patryk Formas zdobył gola. Było to drugie ostrzeżenie dla suszan, bo chwilę wcześniej do uderzenia w polu karnym gospodarzy złożył się Ryszka, ale jego strzał został zablokowany.
Babia Góra po niemrawym początku, zaczęła coraz częściej dochodzić do głosu. Najpierw wyróżniający się w suskiej drużynie Łukasz Gołuszka niecelnie przymierzył z ostrego kąta, następnie Robert Starowicz przyjął piłkę tyłem do bramki gości, zdołał się z nią odwrócić, lecz jego strzał minął słupek bramki strzeżonej przez Łukasza Kulczyka.
Bramkarz drużyny przyjezdnych musiał się wykazać w kolejnej akcji, kiedy po dośrodkowaniu Stróżaka z wolnego do strzału głową doszedł Beniamin Łuczak. Kulczyk instynktownie odbił to uderzenie do boku. Po chwili strzał Stróżaka spoza pola karnego padł łupem golkipera gości.
Po pół godzinie gry do wyrównania doprowadził właśnie kapitan Babiej Góry, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Gołuszce podczas solowej akcji w rogu szesnastki. Tuż przed uderzeniem mogło zastanawiać zachowanie Douglasa. Pierwszy Brazylijczyk w historii suskiego klubu długo nie oddawał piłki, co wywołało nadzieję wśród licznie zgromadzonych na trybunie znajomych. Pół żartem, pół serio, to od czasów Grzegorza Kmiecika nie było zawodnika w Suchej Beskidzkiej, który w taki sposób przyciągałby swoją osobą na mecze. Dotychczasowy pobyt Douglasa w klubie trudno ocenić jednoznacznie. Graczowi nie da się odmówić swobody technicznej, jednak nadal wydaje się być "elementem obcym" i zasadne jest pytanie, czy trener Wądrzyk nie zdecyduje się w kolejnych spotkaniach na bardziej obyte nazwiska z specyfiką Okręgówki.
Po zmianie stron suszanie szybko przejęli kontrolę nad przebiegiem spotkania, by w kolejnych minutach pewnie zmierzać ku trzem punktom. Sygnał do ataków dał Robert Starowicz, który niecałą minutę po gwizdku znalazł się "sam na sam" z bramkarzem gości, jednak ofiarna interwencja defensywy Rajska nie pozwoliła na oddanie czystego strzału poturbowanemu suszaninowi. Moment później 36-letni napastnik mógł już dopisać swoje czwarte trafienie w sezonie po celnym strzale głową.
Wynik starcia ustalił 7 minut po pojawieniu się na boisku Mateusz Oleksy. Zimowy transfer Babiej Góry dobrze odnalazł się w polu karnym Rajska. Długie dośrodkowanie z rzutu rożnego minęło wszystkich zawodników przy słupkach, by trafić do ustawionego na końcu Oleksego, a ten nie miał kłopotów ze skierowaniem piłki głową do siatki. Stały fragment gry chwilę wcześniej został wywalczony przez Gołuszkę, który w ekwilibrystyczny sposób próbował oddać strzał po trudnej centrze.
- Po każdym wygranym meczu, nieważne w jakim stylu, trzeba chwalić. Natomiast widać było, że w pierwszej fazie spotkania brakowało nam rytmu meczowego. 2 tygodnie temu pauzowaliśmy, potem graliśmy, następnie znów pauza, bo Brzeszcze nie dojechały. Z perspektywy trenera jest to problem, jeśli drużyna pozostaje poza rytmem meczowym. Widać było, że weszliśmy za nerwowo, było chaotyczna gra, pojawiły się proste i niepotrzebne straty. Z każdą kolejną minutą drużyna jednak rosła, przejmowała kontrolę nad przebiegiem spotkania. Myślę, że jak najbardziej było to zasłużone zwycięstwo. Tym bardziej, że goście przyjechali podbudowani remisem z liderem z Wadowic. Nie rezygnujemy z dalszego szukania punktów dla uspokojenia naszej sytuacji w tabeli - powiedział trener Babiej Góry, Krzysztof Wądrzyk.Reklama
Babia Góra Sucha Beskidzka – LKS Rajsko 3:1 (1:1)
Gole dla Babiej Góry: Stróżak, Starowicz, Oleksy
Gol dla Rajska: Formas
Składy:
Babia Góra: Steczek – Szarlej, Żmuda, Łuczak, Kadela, Gołuszka, Douglas (75' Szwed), Baziński (60' Wójtowicz), Stróżak (85' Janiczak), Bielarz, Starowicz (60' Oleksy).
Rajsko: Kulczyk - Pniak (60' Beberok), Welber, Karpiel (70' Zguda), Kowalik, Mika, A.Ryś, Formas, Wykręt, Paw (70' Wielgus), Ryszka.
Kolejka nr 19 2023-04-08 11:00 Skawa Wadowice 0 : 0 LKS Żarki 11:00 LKS Bobrek 3 : 0 Brzezina Osiek 13:00 Victoria 1918 Jaworzno 3 : 0 Fablok Chrzanów 13:00 Górnik Brzeszcze 1 : 0 Naroże Juszczyn 14:00 Nadwiślanin Gromiec 0 : 1 LKS Zgoda Byczyna 16:00 Ciężkowianka Jaworzno 1 : 3 LKS Gorzów 2023-04-26 17:00 Halniak Targanice 4 : 2 Hejnał Kęty 17:00 Babia Góra Sucha Beskidzka 3 : 1 LKS Rajsko
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Skawa Wadowice | 30 | 63 | 65 | 27 |
| 2 | Brzezina Osiek | 30 | 62 | 53 | 25 |
| 3 | Halniak Targanice | 30 | 57 | 82 | 52 |
| 4 | LKS Gorzów | 30 | 55 | 70 | 37 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 61 | 49 |
| 6 | Victoria 1918 Jaworzno | 30 | 50 | 59 | 47 |
| 7 | Naroże Juszczyn | 30 | 48 | 60 | 45 |
| 8 | LKS Bobrek | 29 | 45 | 50 | 45 |
| 9 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 41 | 58 | 53 |
| 10 | Górnik Brzeszcze | 30 | 41 | 50 | 51 |
| 11 | LKS Zgoda Byczyna | 30 | 35 | 35 | 54 |
| 12 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 34 | 43 | 55 |
| 13 | Hejnał Kęty | 29 | 28 | 46 | 70 |
| 14 | LKS Żarki | 30 | 24 | 32 | 54 |
| 15 | Fablok Chrzanów | 30 | 23 | 35 | 82 |
| 16 | Ciężkowianka Jaworzno | 30 | 12 | 29 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze