Taryfy ulgowej dla kolejnych przeciwników nie stosuje Tempo Białka. W czwartek była wygrana z Garbarzem 4:0, dziś już nie wygrana, ale pogrom z Victorią (dziś to było Loseownia) Jaworzno 8:0. Bardzo ważny mecz, może i kluczowy w tym sezonie grał Halniak w Zatorze. Skończyło się remisem 2:2 i dwoma czerwonymi kartkami dla piłkarzy z Makowa. Wypunktowani zostali Babia Góra (przez Hejnał Kęty) oraz Garbarz (przez LKS Gorzów).
Tempo gra do końca
Gdyby nie Victoria Jaworzno, Tempo Białka wygrałoby wszystkie spotkania na wiosnę! Jak pokazuje sobotni wynik, gospodarze chyba o tym pamiętali... Wracając do wcale nieodległej przeszłości - 13. marca w Jaworznie odbyło się zaległe spotkanie, w którym gospodarze zremisowali z białczanami 2:2. W sobotę 26. czerwca nadszedł rewanż. O ile w marcu oba zespoły miały jasno skonkretyzowane cele - Tempo walczyło o mistrza, Victoria, żeby uniknąć degradacji, o tyle w sobotę już nic nie musiały, Tempo już od kilku dni cieszy się z awansu do IV-ligi, a całkiem niezła seria Victorii na wiosnę (8 wygranych, 5 zremisowanych, 6 przegranych już dawno zapewniła jej utrzymanie).
Tymczasem w meczu totalnie o żadną stawkę, w którym zawodnicy z Białki mogli tylko myśleć o tym, ile szampana po jego zakończenia wypiją, albo jak bardzo zapowiadany wielki pokaz fajerwerków przypadnie im do gustu, po raz kolejny w tej rundzie został uruchomiony białczanki walec, który ani myślał się zatrzymywać. 8:0 to najwyższa wygrana Tempo Białka w tym sezonie.
Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, bo Victoria "stała" w makowskim korku po wypadku w centrum miasta (dokładnie chodzi o ten wypadek - klikamy TUTAJ).
Przed rozpoczęciem spotkania zawodnicy z Jaworzna utworzyli szpaler i pogratulowali białczanom awansu. Top klasa - chciałoby się rzec. Jeżeli jednak liczyli, że z tego powodu piłkarze Tempa ich oszczędzą to srogo (jeszcze bardziej niż w czwartek Garbarz Zembrzyce) się zawiedli.
Cztery gole do przerwy i cztery po, a do tego kilka innych jeszcze nie wykorzystanych przez gospodarzy okazji. Podobnie jak w meczu z Sosnowianką, rezultat tego meczu był mógł być zdecydowanie dwucyfrowy.
W 8. minucie po prostopadłym podaniu Hubert Basiura wygrywa pojedynek z Krzysztofem Psujem i jest 1:0. To był mocny początek Tempa (wcześniej sędzia nie uznał gola Tomasza Kalickiego), ale końcówka pierwszej połowy była po trzykroć efektowniejsza. W przeciągu dwóch minut dwukrotnie Psuja pokonał Michał Puzik (zwłaszcza drugi gol po bardzo ładnej akcji i asyście Kalickiego był z gatunku tych palce lizać), a w 42. minucie kontrę gospodarzy celnym trafieniem zakończył Basiura.
Druga połowa również zaczęła się efektownie, bo na listę strzelców wpisał się Kalicki. Trener Marcin Pasionek zaczął dokonywać zmian, ale dzieła zniszczenia Victorii dopełnili zawodnicy, którzy na murawie byli od początku spotkania. Będąc bardziej dokładnym - dwaj zawodnicy, którzy w Tempo grają od zawsze, Puzik oraz Paweł Mentel. Co prawda gol numer trzy w tym spotkaniu Puzika i trafienie Mentla były z tych z gatunku - jak to wpadło, ale szczęście w piłce trzeba również mieć. Żadnego przypadku nie było już przy ósmym dla Tempa, a czwartym dla Puzika, trafieniu - skrzydłowy białczan mimo asysty jednego z zawodników gości, zdołał oddać celny skuteczny strzał.
Jak się żegnać z okręgówką, to właśnie w taki sposób, żeby drużyny z tej klasy rozgrywkowej mogły w przyszłym sezonie odetchnąć z ulgą, że nie będą musiały z białczanami rywalizować.
Tempo Białka - Victoria Jaworzno 8:0 (4:0)
Gole dla Tempa: Puzik (cztery), Basiura (dwa), Mentel, Kalicki.
Skład Tempa: Wałach - Mentel, P. Marek, Bryła (78' Woźny) Gruca (60' Bizoń), Puzik, Motor, Rupa (56' Zawada), Kalicki, Piekarczyk (60' Madziała), Basiura (74' Saichuk).
Stabilizacji brak
Hejnał Kęty miał być tą drużyną, która będzie do końca liczyła się w walce o awans do IV-ligi. Miesiąc maj (w zasadzie pierwsza jego faza), w którym zawodnicy z Kęt potracili kilka punktów (porażki z Tempo, Gorzowem i Kalwarianką, remis z Libiążem) spowodował, że buńczuczne plany trzeba było odłożyć przynajmniej na kolejny sezon.
Przybysze z Kęt złapali jednak formę - od 22. maja do 16. czerwca wygrali siedem spotkań. Potem przyszła niespodziewana porażka z Halniakiem 1:2 u siebie, następnie wizyta w Suchej Beskidzkiej.
Można było domniemywać, że Hejnał w formie jest. Nie można tego powiedzieć o Babiej Górze.
Mecz trwał sześćdziesiąt minut - trudno bowiem nazwać pierwsze dwa kwadranse fragmentem gry w piłkę nożną. Z murawy wiało po prostu nudą, Z tego letargu wyrwał kibiców Maciej Stróżak, który po podaniu od Michała Wójtowicza pokonał Adriana Drewnianego.
Goście szybko doprowadzili do wyrównania - dwie minuty po bramce Stróżaka bramkę z rzutu karnego zdobył Przemysław Dudzic. Piłkarze z Kęt ani myśleli na tym poprzestać - w poprzeczkę trafił Wojciech Waluś, a dobry strzał Dudzica zatrzymał Grzegorz Steczek.
Druga połowa była o wiele lepsza. Świetnie między słupkami Babiej Góry spisywał się Steczek notując kilka bardzo dobrych interwencji. W końcu jednak i on musiał skapitulować po strzale z bliskiej odległości grającego trenera Hejnału Kamila Żmudy (asystę zanotował Dudzic). Dwubramkową wygraną zapewnił Hejnałowi Dudzic, który wykorzystał sytuację sam na sam ze Steczkiem.
Swoje okazja miała również Babia Góra, ale nie wykorzystali ich Stróżak oraz Grzegorz Talaga.
Babia Góra Sucha Beskidzka - Hejnał Kęty 1:3 (0:0)
Gol dla Babiej Góry: Stróżak.
Gole dla Hejnału: Dudzic (dwa), Żmuda.
Składy:
Babia Góra: Steczek - J. Talaga, Żmuda, Burliga, G. Talaga, Kociołek (80' Szwed), Wójtowicz, Pacyga (46' Bala), Gołuszka (66' Kadela), Stróżak, Janiczak (88' Starowicz).
Hejnał: Drewniany - Januszyk, Waluś, Ogórek, Taraschyk, Oczkowski, Nowicki, Jurczak, Karpiński, Żmuda, Dudzic,
Zatorzanka Zator - Halniak Maków Podhalański 2:2 (0:0)
Gole dla Halniaka: Mistarz (dwa).
Czerwone kartki: Mistarz, Kuszyk (obaj Halniak).
Skład Halniaka: Koper - Zabiegaj, Bach, Mistarz, Ł. Balcer, Wągiel (54' M. Balcer), Żarnowski, Ficek (63' Pena), Łukawski, Kuszyk, Wiśniewski.
LKS Gorzów - Garbarz Zembrzyce 4:0 (2:0)
Gole dla Gorzowa: Molenda (dwa), Ząbek, Dylowicz.
Skład Garbarza: Bachul - Żurek, Burliga, Abubakar, Sobański, Zajda, Dashkov, Franik, Głuc, Bańdura, Ezeh.
| Kolejka nr 33 | |||
| 2021-06-26 | |||
| 11:00 | LKS Żarki | 1:1 | Sokół Przytkowice |
| 14:00 | Niwa Nowa Wieś | 4:2 | MKS Libiąż |
| 18:00 | Brzezina Osiek | 3:0 | LKS Zgoda Byczyna |
| 18:00 | Nadwiślanin Gromiec | 4:0 | Sosnowianka Stanisław Dolny |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Tempo Białka | 32 | 87 | 97 | 14 |
| 2 | Niwa Nowa Wieś | 32 | 78 | 94 | 27 |
| 3 | Hejnał Kęty | 32 | 69 | 81 | 34 |
| 4 | Nadwiślanin Gromiec | 32 | 64 | 66 | 41 |
| 5 | Brzezina Osiek | 32 | 57 | 67 | 37 |
| 6 | LKS Gorzów | 32 | 48 | 63 | 49 |
| 7 | Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska | 32 | 46 | 65 | 59 |
| 8 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 32 | 45 | 51 | 49 |
| 9 | Victoria 1918 Jaworzno | 32 | 42 | 68 | 61 |
| 10 | Sokół Przytkowice | 32 | 41 | 43 | 55 |
| 11 | MKS Libiąż | 32 | 37 | 57 | 58 |
| 12 | LKS Zgoda Byczyna | 32 | 35 | 41 | 66 |
| 13 | LKS Żarki | 32 | 34 | 43 | 57 |
| 14 | Zatorzanka Zator | 32 | 33 | 47 | 78 |
| 15 | Halniak Maków Podhalański | 32 | 31 | 36 | 61 |
| 16 | Garbarz Zembrzyce | 32 | 21 | 41 | 93 |
| 17 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 32 | 8 | 30 | 127 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sucha- z taką grą to jesteście pierwszym kandydatem do spadku W przyszłym sezonie
Sucha- z taką grą to jesteście pierwszym kandydatem do spadku W przyszłym sezonie
Gratulacje i powodzenia