Dwa mecze w rundzie wiosennej ma już za sobą GKS Katowice. Lider tabeli Orlen Ekstraligi pojechał w delegację najpierw do Łodzi, następnie do Rzeszowa.
Dwa mecze, dwa zwycięstwa i zero straconych goli - lepiej nie mogła wystartować w drugiej części sezonu żeńska drużyna GKS Katowice. W spotkaniach z UKS SMS Łódź oraz Resovią Rzeszów z rewelacyjnej strony pokazała się Klaudia Maciążka.
W sobotnim meczu rozgrywanym w Łodzi to właśnie Maciążka zdobyła decydującego o wygranej GKS gola. Miało to miejsce już w 3. minucie gry, gdy Maciążka znalazła się oko w oko z Moniką Sowalską, minęła bramkarkę drużyny z Łodzi i skierowała piłkę do pustej bramki.
Jeszcze szybciej Maciążka wpisała się na listę strzelczyń dziś w Rzeszowie. Po 120 sekundach gry, Maciążka przelobowała uderzeniem głową bramkarkę gospodyń. W 6. minucie Maciążka zdobyła drugiego gola - tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z najbliższej odległości skierowała piłkę do bramki Resovii.
W dwóch spotkaniach na wiosnę, Maciążka zdobyła zatem tyle goli, co w całej rundzie jesiennej.
Maciążka opuściła plac gry w przerwie. W drugiej połowie, w 65. minucie, na murawie zameldowała się Aleksandra Nieciąg.
Z kolei w spotkaniu w Łodzi, Maciążka zagrała całe spotkanie, a Nieciąg spędziła mecz na ławce rezerwowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze