Reklama


Unia Naprawa odjechała reszcie stawki, czyli co zadecydowało o jej znakomitej rundzie?

22/10/2020 18:16

Na pierwszym miejscu w tabeli w podhalańskiej klasie B spędzi przerwę zimową Unia Naprawa. Zaledwie dziewięć kolejek liczyła pierwsza część sezonu 2020/2021, a patrząc na to, że Unia ma sześć punktów przewagi nad drugą w tabeli Szarotką Rokiciny Podhalańskie, a aż jedenaście nad kolejnymi drużynami, to historyczny awans do klasy A nabiera realnych kształtów. - Nie mamy ciśnienia, żeby grać w wyższej klasie rozgrywkowej. Mamy się bawić i grać jak najlepiej potrafimy w każdym spotkaniu - mówi prezes Unii, Henryk Święchowicz, a grający trener Krzysztof Gacek dodaje: - Mamy zawodników, z którymi Unia może myśleć o grze w wyższych klasach rozgrywkowych.

Bardzo dobrą rundę w wykonaniu Unii (do tego, by była świetna i oznaczała komplet dziewięciu zwycięstw zabrakło wygranej z Krokusem Pyzówką) zakończył mecz z Deltą Pieniążkowice wygrany 6:3. Niektóre akcje, jakie zaprezentowali w tym meczu podopieczni Krzysztofa Gacka sprawiały, że zawodnicy mogli tylko się przyglądać jak ich defensywa jest rozmontowywana. 

- Cieszę się, że akcje, które ćwiczmy na treningach, potrafimy pokazać i podczas spotkania o punkty. Jeżeli miałbym wyróżnić jeden mecz, w którym pod względem taktycznym, ale i motorycznym, zaprezentowaliśmy się tak, jakbym sobie tego życzył, to wskazałbym na mecz z Janosikiem Sieniawą (5:1). Najważniejsze spotkanie to zaś to ze Skałką Rogoźnik, w którym do 80. minuty przegrywaliśmy 0:1, żeby zwyciężyć 3:2. Kluczowy był nasz start w rundę, on dodał nam pewności siebie. Po solidnie przepracowanej zimie nie byłem z jednej strony zadowolony, że z powodu pandemii nie zagraliśmy na wiosnę, bo czułem, że możemy powalczyć, ale z drugiej wolałem się przygotować na nowe rozgrywki. Poszerzyła się nam kadra, bo wrócili Marcin Biernat, Łukasz Ciścoń czy Konrad Białoński i zaczęliśmy fajnie funkcjonować - mówi Gacek.

Reklama

- Chłopaki chodzą na treningi i wzajemnie się nakręcają oraz mobilizują. Pojawiła się rywalizacja nawet czasami i o miejsce w kadrze meczowej! Do tego mamy młodego trenera, którego zaakceptowała drużyna, zaufała mu i przyniosło to efekty - przyznaje prezes Unii Henryk Święchowicz.

- Nie mamy może rewelacyjnych warunków, ale jest coś w tym klubie, co do niego przyciąga. Doświadczeni zawodnicy jak Marcin Żegleń, Marcin Śliwa czy Szymon Wantulok przekazują drużynie niezbędne doświadczenie. W ostatnich latach za strzelanie goli odpowiadał m.in. Paweł Cieżak, który zdobywał tytuł króla strzelców. Teraz ciężar zdobywania bramek spoczywa głównie na duecie Marcin Żegleń i Dawid Mastela - dodaje Święchowicz.

Reklama

- Nie wyszedł nam mecz z Krokusem Pyzówką, ale nie można zawsze wygrywać. Wspomnę jednak mecz z Lepietnicą Klikuszową wygrany 7:0, który dla mnie, a jestem prezesem Unii od momentu powstania klubu, był jednym z najlepszych w naszej historii. Sędziowie mówili, że z taką grą możemy powalczyć w wyższych ligach. Jeżeli popatrzę historycznie na skład Unii i grę, to obecna drużyna plasuje się w ścisłym czubie w takiej hierarchii - dodaje.

- Tabela sporo mówi, ale nikt z jej powodu głośno nie mówi o awansie. Mamy się bawić i starać się wygrać każdy kolejny mecz. Nikt też nie wypisuje nie wiadomo co w internecie, że gramy super piłkę. Wiemy, w którym jesteśmy punkcie, a teraz cieszymy się z tego, że mamy za sobą piękną rundę, a fajna atmosfera w drużynie procentuje - podsumowuje prezes Unii Naprawa.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama