Wykonawca kanalizacji domów położonych ul. Za Wodą w Grzechyni będzie musiał po zakończeniu prac doprowadzić nawierzchnię do takiego stanu, w jakim ją zastał. Oznacza, to, że po wykonaniu wykopów pod rury kanalizacyjne musi wykonać ponownie nową nawierzchnię.
Jak się okazuje nie było innej możliwości położenia kolektora kanalizacyjnego, jak pod nawierzchnią drogi powiatowej.
- Zdecydowaliśmy, się na takie porozumienie z wykonawcą i gminą, aby nie blokować inwestycji, a jednocześnie zabezpieczyć interes powiatu, żeby droga po wykonanych pracach ponownie była w dobrym stanie – tłumaczył podczas sesji Józef Bałos starosta suski.
Radny Artur Piórkowski postulował do władz starostwa, aby przemyślały, czy nie wskazane byłoby wybudowanie na ul. Za Wodą zatoczek dla samochodów. Droga ta jest bowiem zbyt wąska, co powoduje utrudnienia w ruchu samochodowym.
Starosta Bałos zapewnił radnego, że przeanalizuje z władzami gminy takie rozwiązanie przed odbudową drogi po wykonaniu na niej kanalizacji.
sj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze