Zaledwie kilkadziesiąt godzin po podpisania kontraktu z Lechią Gdańsk musiał czekać na debiut w barwach nowego klubu Michał Mak. W sobotę i niedzielę zespół z Gdańska wziął udział w turnieju Lubelskie Lotto Cup. Rywalami Lechii były zespoły: Szachtar Donieck, AS Monaco i Hannover 96. Mak zdobył w tych spotkaniach trzy gole w konkursach rzutów karnych, wywalczył też rzut karny!
Michał Mak podpisał kontrakt z Lechią w środę. Od razu wychowanek Babiej Góry Sucha Beskidzka dołączył do nowej drużyny, która przebywała na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. - Mam nadzieję, że w weekend zadebiutuję w Lechii - mówił Mak tuż po podpisaniu umowy z gdańskim klubem i jego słowa się sprawdziły.
Mak zagrał od początku drugiej połowy w spotkaniu półfinałowym turnieju w Lublinie. Rywalem Lechii był wicemistrz Ukrainy, Szachtar Donieck. - Mak wniósł sporo świeżości w poczynania gdańskiej ekipy - pisze serwis sportowefakty.pl. Po jednym z dośrodkowań Maka w dogodnej okazji znalazł się Bartłomiej Pawłowski, ale jego strzał był niecelny.
W konkursie jedenastek Mak strzelał jako pierwszy z zawodników Lechii i nie pomylił się. Konkurs ten (w regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis) przeciągał się niemiłosiernie i w pewnym momencie Mak ponownie musiał podejść do punktu oddalonego o jedenaście metrów od bramki Szachtara. Chwilę później Michał po raz drugi pokonał golkipera wicemistrza Ukrainy. Lechia wygrała 15:14 (!!!) i awansowała do niedzielnego finału, gdzie czekał niemiecki Hannover 96.
Mak ponownie zagrał w tym spotkaniu w drugiej połowie. W 66. minucie został sfaulowany w polu karnym przez Niclasa Bahna i sędzia podyktował rzut karny. Lechia na raty (pierwszy strzał Storana Vranjesa obronił bramkarz Hannoveru, przy dobitce był bezradny) objęła prowadzenie. W końcówce Hannover wyrównał i do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był ponownie konkurs rzutów karnych.
Podobnie jak w spotkaniu z Szachtarem, także i z Hannoverem pierwszą jedenastkę w obozie Lechii wykonywał Michał Mak. I ponownie się nie pomylił. Tę próbę nerwów lepiej wytrzymali jednak zawodnicy z Niemiec i to oni triumfowali w całym turnieju.
- Marko Marić (19-letni bramkarz) i Mak w dwóch spotkaniach zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i pokazali, że są dla naszej drużyny wzmocnieniem - powiedział dla sportowefakty.pl trener Lechii Jerzy Brzęczek.
W najbliższą niedzielę Lechię Gdańsk czeka starcie z kolejną znaną, silną drużyną. Na PGE Arena odbędzie się mecz (początek godz. 13:30) z wicemistrzem Niemiec Vfl Wolfsburg. Będzie to sprawdzian generalny przed inauguracją nowego sezonu - Lechia w pierwszej kolejce w piątek 17. lipca (godz. 20:30) zmierzy się w Gdańsku z Cracovią.
Warto dodać, że w lipcu Lechię czekają jeszcze dwa bardzo atrakcyjne sparingi - z Schalke Gelsenkirchen i Juventusem Turyn.
źródło: sportowefakty.pl
zdjęcie: Jakub Hereta / kurierlubelski.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze