Piąte głosowanie i nadal… nic! Wciąż nie udało się wyłonić marszałka województwa małopolskiego. Czy czekają nas zatem przedterminowe wybory do Sejmiku Województwa Małopolskiego.
Mogłoby się wydawać, że wybory marszałka województwa małopolskiego będą formalnością, gdyż Prawo i Sprawiedliwość ma w liczącym 39 radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego większość, dysponując 21 radnymi. Tyle tylko, że wskazany przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego Łukasz Kmita nie jest akceptowany przez większość radnych PiS. Efekt tego jest taki, że w czterech dotychczasowych głosowaniach nie uzyskał wymaganej bezwzględnej większości głosów, a zatem 20. Ba, w czwartym podejściu lepszy rezultat uzyskał zgłoszony przez opozycję obecny wojewoda Krzysztof Jan Klęczar.
Dziś wieczorem, po kilkukrotnym przekładaniu początku rozpoczęcia sesji, ponownie wybory marszałka zakończyły się fiaskiem. Głosy do urny wrzucili wszyscy uprawnieni. Jednak aż 20 głosów było nieważnych, co już zdecydowało, że nie uda się wybrać marszałka. Z pozostałych 19 na Łukasza Kmitę zostało oddanych 13, a sześciu radnych zagłosowało na zgłoszonego przez Józefa Gawrona – Piotra Ćwika.
W zaistniałej sytuacji przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Jan Duda ogłosił, że sejmik po raz kolejny zbierze się w czwartek (4 lipca) o godz. 18.00, a jeżeli nadal impas nie zostanie pokonany to dzień później o tej samej porze. Jeżeli i to nie przyniesie efektu, to sejmik będzie obradował także w sobotę od godz. 14.00
Jeżeli do 9 lipca nie uda się wyłonić nowego marszałka województwa małopolskiego to premier będzie zobowiązany wprowadzić komisarza, którzy będzie sprawował władzę do czasu ukonstytuowania się nowych władz, wybranych w wyniku przedwczesnych wyborów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze