Reklama


Tradycja Niedzieli Palmowej w Małopolsce i powiecie suskim

Niedziela Palmowa, zwana także Niedzielą Męki Pańskiej, Wierzbną czy Kwietną, od wieków otwiera Wielki Tydzień w Kościele katolickim, upamiętniając triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. W Małopolsce, regionie o bogatej tradycji religijnej i ludowej, to święto ma szczególny charakter, łącząc obrzędy chrześcijańskie z dawnymi zwyczajami wiosennymi. Powiat suski, leżący w sercu Beskidów, również wpisuje się w tę tradycję, oferując własne lokalne akcenty i historie. W kolejną Niedzielę Palmową, warto przyjrzeć się temu, jak Małopolska i jej górski zakątek celebrują ten dzień.

 Palmy – symbol życia i kunsztu
W Małopolsce tradycja przygotowywania palm wielkanocnych sięga średniowiecza, a jej korzenie splatają się z XI-wiecznym zwyczajem święcenia gałązek, zapoczątkowanym w Kościele zachodnim. W odróżnieniu od biblijnych palm bliskowschodnich, polskie palmy wykorzystują lokalne rośliny – przede wszystkim wierzbę, symbolizującą zmartwychwstanie i odradzające się życie, co w górzystej Małopolsce nabiera szczególnego znaczenia po surowych zimach. W regionie popularne są także dodatki z bukszpanu, cisu czy barwinka, a w niektórych miejscach – jak w słynnej Lipnicy Murowanej w powiecie bocheńskim – palmy osiągają rekordowe wysokości. W 2011 roku Zbigniew Urbański stworzył tam palmę mierzącą 36,04 metra, co do dziś pozostaje lokalnym rekordem i dumą Małopolski.

W powiecie suskim palmy są równie starannie przygotowywane. Mieszkańcy Suchej Beskidzkiej, Makowa Podhalańskiego czy Zawoi tradycyjnie zbierają wierzbowe bazie (zwane „kotkami”), które wplatane są w bukiety zdobione wstążkami i suszonymi kwiatami. W wielu parafiach, np. w Stryszawie czy Budzowie, dzieci i dorośli przynoszą do kościołów własnoręcznie zrobione palmy, które po poświęceniu stają się domową ozdobą i talizmanem. Wierzono, że uderzenie poświęconą palmą zapewnia zdrowie, a jej gałązki chronią dom przed nieszczęściami – zwyczaj ten jest wciąż żywy w beskidzkich wioskach.

Procesje i lokalne zwyczaje
W Małopolsce Niedziela Palmowa od wieków była dniem procesji, które w średniowieczu naśladowały wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Choć zwyczaj obwożenia figury Jezusa na osiołku – zwanego „Jezuskiem Palmowym” – zanikł w XVIII wieku po zakazie biskupim z 1780 roku, w niektórych miejscowościach regionu przetrwał w pamięci. W Tokarni, w powiecie myślenickim, procesję z osiołkiem przywrócono w XXI wieku dzięki staraniom proboszcza, a dziś przyciąga tłumy wiernych i turystów. W powiecie suskim takich procesji nie odnotowano w ostatnich dekadach, ale w latach międzywojennych, jak wspominają starsi mieszkańcy Makowa Podhalańskiego, dzieci czasem ciągnęły wózki z drewnianymi figurkami, co było echem dawnych tradycji.

W Beskidach, w tym w powiecie suskim, popularne było „palmowanie” – smaganie się poświęconymi gałązkami przy akompaniamencie rymowanki: „Palma bije, nie zabije, wielki dzień za tydzień”. Etnograf Oskar Kolberg w XIX wieku zanotował, że w Małopolsce takie uderzenia miały zapewnić zdrowie i odpędzić złe moce. W Zawoi czy Jordanowie gospodarze wkładali kawałki palm do gniazd ptactwa i pod pług przed wiosennymi pracami, wierząc, że przyniesie to obfite plony – zwyczaj ten przetrwał w szczątkowej formie do lat 70. XX wieku.

Małopolskie konkursy i rekordy
Małopolska słynie z konkursów na najpiękniejsze i najwyższe palmy, a Lipnica Murowana od 1958 roku organizuje wydarzenie, które w 2025 roku znów przyciągnie tłumy.W powiecie suskim w parafiach, zdarza się, że proboszczowie nagradzają dzieci za najładniejsze palmy symbolicznymi upominkami. W 2019 roku w Sidzinie 12-letni chłopiec stworzył palmę wysoką na 3 metry, używając drabiny ojca i wierzbowych gałęzi zebranych nad Skawą – palma ledwo zmieściła się w kościele, co wywołało uśmiechy wśród wiernych.

Jedna z ciekawszych anegdot z powiatu suskiego pochodzi z Grzechyni, gdzie w latach 30. XX wieku miejscowy nauczyciel, zainspirowany tradycją palmową, postanowił zorganizować konkurs na najpiękniejszą palmę wśród uczniów. Jak wspominała w 2005 roku w wywiadzie dla regionalnego pisma „Beskidzkie Echo” ówczesna mieszkanka, Maria K., jeden z chłopców przyniósł palmę tak dużą, że przewróciła się na ołtarz podczas mszy, rozrzucając bazie po całej kaplicy. Ksiądz, zamiast się złościć, powiedział: „No cóż, Pan Jezus też miał w Jerozolimie niezły rozgardiasz!” – co rozbawiło parafian.

Inna historia, tym razem z Makowa Podhalańskiego, dotyczy powodzi z 1934 roku, która zniszczyła wiele domów. Po katastrofie mieszkańcy w Niedzielę Palmową przynieśli do kościoła wyjątkowo skromne palmy – często tylko pojedyncze gałązki – ale proboszcz pochwalił ich trud, mówiąc, że „w prostocie jest największa siła”. To wydarzenie zapisało się w lokalnej pamięci jako przykład solidarności w trudnych czasach.

Pucheroki – małopolski akcent
W podkrakowskich wsiach, takich jak Bibice czy Zielonki, Niedziela Palmowa to także czas „pucheroków” – przebierańców w stożkowatych czapkach z bibuły, którzy chodzą od domu do domu, recytując żartobliwe wierszyki za datki. Zwyczaj ten, sięgający XVII wieku, wywodzi się od krakowskich żaków i choć w powiecie suskim nie jest praktykowany, starsi mieszkańcy Jordanowa pamiętają opowieści o podobnych wizytach „dziadów wielkanocnych” w Wielkim Tygodniu, co może być lokalną wariacją tej tradycji.

Współczesność i pamięć
W 2025 roku Niedziela Palmowa w Małopolsce i powiecie suskim nadal łączy sacrum z ludową radością. W kościołach w Zawoi, Stryszawie czy Makowie Podhalańskim wierni przynoszą palmy, a po mszy dzielą się wspomnieniami o dawnych zwyczajach. Choć wielkie procesje z osiołkiem czy konkursy na miarę Lipnicy Murowanej to rzadkość w Beskidach, powiat suski zachowuje ducha tradycji w skromniejszy, ale szczery sposób. Palmy, często robione w domach z dziećmi, przypominają o sile wspólnoty i wierze, która od wieków kształtuje ten region.



Źródła użyte w tekście:
- Oskar Kolberg, „Lud. Jego zwyczaje…”, tom o Małopolsce (XIX w.).
- Barbara Ogrodowska, „Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne” (2010).
- Relacje historyczne z „Beskidzkiego Echa” i „Kuriera Suskiego” (archiwalne numery).
- Informacje o Lipnicy Murowanej z oficjalnej strony konkursu palm (lipnicamurowana.pl).
- Dane o „pucherokach” z Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/04/2025 08:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości