Tłoczno było wczoraj około południa na szlakach prowadzących na Babią Górę, a w szczególności wokół kopuły szczytowej. Turyści tłumnie wybrali się na Diablaka nie tylko by podziwiać piękno Beskidów i ich królowej, ale i pomodlić się za tych, którzy w górach stracili życie, jak i za tych, którzy o każdej porze dnia i nocy ruszają na ratunek potrzebującym pomocy.
Nieco poniżej szczytu Babiej Góry, nieopodal szlaku znajduje się figura Najświętszej Marii Panny i kapliczka polowa. Powstała w 1987 roku z inicjatywy ratowników Sekcji Babiogórskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i jest wotum dziękczynnym za ocalenie życia Janowi Pawłowi II. Pierwszą mszę świętą odprawiono w niej 14 września 1987. Wówczas w intencji papieża i fundatorów kapliczki. Obecnie rokrocznie w połowie września na Babią Górę ruszają rzesze piechurów, by wziąć udział we wspólnym nabożeństwie w intencji ludzi gór, czyli turystów, ratowników GOPR, a przede wszystkim tych, którzy w górach stracili życie.
Nie inaczej było wczoraj. Piękna, słoneczna pogoda sprawiła, że na Diablaka wybrało się setki turystów. Nabożeństwo rozpoczęło się w południe modlitwą Anioł Pański. Po niej miała miejsce msza święta. Tym razem bardzo wzruszająca. Modlący się wspominali Pawła Burdyla, zawojskiego policjanta, ale przede wszystkim wielkiego miłośnika gór i ratownika GOPR, który w listopadzie ubiegłego roku nie przeżył wypadku podczas wspinaczki na jeden z tatrzańskich szczytów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze