Tempo Białka po kilku sezonach, w których zajmowało czołową pozycję w lidze okręgowej, postanowiło zagrać va banque i spróbować awansować do IV ligi. Tak należy traktować sprowadzenie dwóch ofensywnych, uznanych zawodników - Dariusza Szymoniaka i Damiana Smajka.
Cztery lata temu czwarte miejsce, trzy lata temu szóste, dwa lata temu piąte, a w minionym roku czwarte - wydaje się, że teraz działacze działacze Tempo mają już dość miejsc w okolicach podium i w nadchodzących rozgrywkach zechcą włączyć się do walki o czołowe, ligowe lokaty. - Szukając analogii wychodzi, że teraz zajmiemy jednak miejsce szóste - mówi ze śmiechem trener Tempo Białka, Maciej Melzer. - Wszystkie plany i założenia zweryfikuje boisko. Rok temu w pierwszym meczu z powodu kontuzji straciliśmy Grześka Pacygę i Michała Puzika. Jesienią byliśmy 11 punktów w plecy. Potem tabela cały czas był płaska, a w końcówce sezonu odskoczyła Unia i awansowała - dodaje.
O sprowadzeniu Dariusza Szymoniaka informowaliśmy już kilka dni temu (ZOBACZ: Transferowe hity w niższych ligach). Teraz okazuje się, że na Białkę zawita także Damian Smajek. Były zawodnik Dębu Paszkówka trenuje już w klubie z Białki. - Jeszcze nie jest do nas potwierdzony, chociaż na pewno jest to ciekawy chłopak. Strzela gole w sparingach, co nas najbardziej interesuje - mówi Maciej Melzer.
Tempo Białka w sezonie 2015/2016 zdobyło zaledwie 38 goli w lidze - dwa mniej miał Jałowiec Stryszawa, który zakończył rozgrywki na ostatnim miejscu. Pozostałe drużyny od miejsca 1 do 9 zdobyły ponad pięćdziesiąt goli w tamtych rozgrywkach. - Obronę mamy niezłą, skuteczną, lecz musimy zdobywać więcej goli - dodaje trener Tempo Białka.
Bardzo możliwe jest, że podstawowym atakiem Tempo Białka w rundzie jesiennej będzie właśnie duet Smajek-Szymoniak. Sebastian Młynarczyk ma kontuzję i rundę jesienną praktycznie z głowy. Podobnie wygląda sytuacja z Michałem Puzikiem. Z powodu obowiązków służbowych z Tempo musiał pożegnać się Grzegorz Motor - będzie występował w B-klasowym Dębie Sidzina (w miniony weekend zdobył już dwa gole w pucharowym meczu Dębu ze Strzelcem Budzów / ZOBACZ: Puchar Polski, czyli przerywnik w przygotowaniach). Do Jałowca Stryszawa na własną prośbę odszedł Mateusz Harańczyk.
Mimo to kadra Tempo Białka i tak jest okazała i bardzo wyrównana - Tempo od paru sezonów to najsolidniejsza drużyna spośród wszystkich z naszego powiatu. Wzmocniona Szymoniakiem oraz Smajkiem powinna jeszcze bardziej to pokazać w rozgrywkach ligowych.
- Bardzo ważna będzie pierwsza część sezonu. Jeżeli jesień będzie w naszym wykonaniu udana, to na pewno powalczymy w rundzie rewanżowej - mówi Maciej Melzer.
Drużynę z Białki czekają dwa spotkania derbowe - o ile mecz z Garbarzem Zembrzyce większych emocji nie wywoła, o tyle na starcie z Halniakiem Maków Podhalański wszyscy będą wyczekiwać z utęsknieniem. - Mam nadzieję, że na meczach z Halniakiem będzie wielu kibiców. W Makowie grają zawodnicy z Białki, i na odwrót. Nie można jednak powiedzieć tak, że dwumecz z Halniakiem jest najważniejszy - co by dały dwa zwycięstwa z makowianami, gdyby Tempo miało spaść z ligi? - pyta retorycznie Maciej Melzer z Makowa Podhalańskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze