W poniedziałek przygotowania do rundy wiosennej wznowili zawodnicy Tempo Białka.
Siedemnaście spotkań, dwadzieścia siedem punktów i siódma pozycja w tabeli - to najważniejsze liczby Tempo Białka po rundzie jesiennej sezonu 2021/2022. Absolutny beniaminek rozgrywek IV-ligi ma nadzieję, że na zakończenie sezonu znajdzie się w pierwszej ósemce. Pozycja ta, wobec zaplanowanej reformy rozgrywek, zagwarantuje start w kolejnym sezonie na tym szczeblu. Podobny plan ma oczywiście wiele więcej zespołów, stąd tym bardziej ciekawie zapowiada się runda rewanżowa.
- Pierwszy tydzień traktujemy bardziej pod kątem organizacyjnym. Zawodnicy otrzymali rozpiskę i doskonale wiedzą co, gdzie i kiedy ich czeka do startu ligi. Zanim jednak spotkania o punkty, trzeba się do nich odpowiednio przygotować. Chłopaki chcą walczyć i są bojowo nastawieni. Transfery? W kilku przypadkach czekamy jeszcze na rozwój sytuacji. Chcielibyśmy oczywiście jak najszybciej skompletować kadrę na drugą część sezonu - mówi wiceprezes klubu z Białki, Mariusz Sałaciak.Reklama
Na poniedziałkowym treningu pojawiło się dwóch nowych zawodników. Jednym z nich jest Szymon Pająk, który był nominowany w naszym plebiscycie jako Sportowa Nadzieja Powiatu Suskiego 2018. Od tamtego momentu jego przygoda z piłką rozkręcała się w dobrym kierunku - został wicemistrzem Polski juniorów z zespołem Cracovii. Po rozstaniu z Pasami, został zawodnikiem Mieszko Gniezno (na poziomie 3. ligi w sezonie 2018/2019 rozegrał 31 spotkań). We wrześniu 2020 został zawodnikiem 2-ligowej Garbarni Kraków. W jej barwach wystąpił dwanaście razy, zdobywając jednego gola. W lipcu Pająk przedłużył do końca obecnego sezonu kontrakt z Garbarnią. Kontuzja zawodnika spowodowała jednak, że jego rozbrat z piłką trwał kilka miesięcy. Na początku stycznia Garbarnia poinformowała, że umowa z Pająkiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Teraz 21-letni defensor będzie dochodził do pełnej sprawności w Tempo Białka.
Drugą nową twarzą, która pojawiła się na pierwszym treningu białczan, jest Nikodem Fujak. W rundzie jesiennej Fujak pokazał się z bardzo dobrej strony w barwach BCS Zawoi zdobywając 13 goli. Wychowanek zawojskiego klubu ma za sobą pobyt w SMS Kraków.
Na wiosnę w składzie Tempo nie zobaczymy Jarosława Madziałę, który zamierza wyjechać za granicę.
- Mam nadzieję, że żaden z zawodników nas nie opuści. Nikt nie zgłaszał takiej chęci. Runda jesienna pokazała jednak, że nasza kadra musi być szersza. Mieliśmy kilka kontuzji w składzie, niektórzy zawodnicy z mniejszymi dolegliwościami musieli grać wobec tego z konieczności. IV-liga to jednak zupełnie inne wymagania niż liga okręgowa - dodał Sałaciak.
Do startu rundy wiosennej, Tempo będzie trenowało cztery razy w tygodniu. W zasadzie to trzy razy plus sparing w weekend. Drużyna dowodzona przez Marcina Pasionka ma zaplanowano kilka bardzo ciekawych gier towarzyskich. Pierwszą z nich rozegra 22. stycznia z Rabą Dobczyce (mecz w Myślenicach), a kolejnymi sparingpartnerami białczan będą: Błękitni Modlnica (29.01, Lachowice), Wróblowianka Kraków (05.02, Lachowice), Cracovia II (12.02, centrum treningowe Cracovii w Rącznej), Okocimski Brzesko (20.02, stadion Hutnika w Krakowie), Bruk-Bet II Nieciecza (26.02, boisko w Niecieczy), Limanovia Limanowa (05.03, stadion w Limanowej).
Przewidywany start rundy wiosennej zaplanowano na 12. marca. Tempo zmierzy się wówczas z Orłem Ryczów. Jeżeli mecz ten nie dojdzie do skutku, Tempo zagra sparing z Sokołem Słopnice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze