Reklama


Tam, gdzie nie dojedzie karetka – tam wchodzi GOPR. Cicha pomoc w górach powiatu suskiego

W powiecie suskim są miejsca, do których nie prowadzi żadna asfaltowa droga. Są przysiółki zawieszone między lasem a niebem, gdzie zimą nawet ciągnik siada w zaspach. W takich sytuacjach nie wystarczy wcisnąć numer alarmowy – ratownicy GOPR muszą wyruszyć pieszo, z noszami, sprzętem i doświadczeniem. I to właśnie robią – dyskretnie, skutecznie, bez rozgłosu.

Grupa Beskidzka GOPR od lat wspiera zespoły ratownictwa medycznego w dotarciu do mieszkańców wysoko położonych, górskich osiedli. To współpraca oparta na praktyce, nie przepisach – w chwili zgłoszenia dyspozytor wzywa ratowników górskich, gdy tylko stwierdzi, że karetka nie da rady sama.

 

GOPR-owcy nie są zespołem pogotowia ratunkowego, a jednak regularnie ratują dostęp do niego – dosłownie. W miejscowościach takich jak Lachowice, Zawoja czy Bystra, gdzie domy stoją na stromych zboczach, pomoc nie dotarłaby bez ich zaangażowania.

Reklama

 

Zimowe interwencje, które Grupa Beskidzka GOPR dokumentuje w mediach społecznościowych, doskonale obrazują skalę i charakter ich pracy. W Lachowicach w styczniu 2023 roku ratownicy ruszyli na pomoc do starszej osoby, do której nie mogło dotrzeć pogotowie – droga prowadziła stromym zboczem, zasypanym świeżym śniegiem. Podobna sytuacja miała miejsce w lutym 2024, gdy GOPR pomógł w ewakuacji osoby starszej z trudno dostępnego przysiółka. Z kolei w grudniu 2022 roku interwencja wymagała pokonania lodu i zasp, by dotrzeć do gospodarstwa całkowicie odciętego od świata.

Reklama

To nie są jednorazowe akcje – to część regularnej pomocy, udzielanej wtedy, gdy topografia i pogoda stają się barierą dla tradycyjnych służb.

To tylko kilka przykładów z ostatnich lat – dokumentują nie tyle akcje spektakularne, co codzienną gotowość do pomocy tam, gdzie geografia i pogoda postawiły barierę.

 

Pomoc GOPR nie jest „działaniem zamiast”, ale działaniem wspierającym. Zespoły ratownictwa medycznego wiedzą, że w najtrudniejszym terenie mogą liczyć na wsparcie doświadczonych goprowców. Dzięki ich znajomości lokalnych warunków, wyposażeniu i sprawności – czas dotarcia do pacjenta skraca się z godzin do minut.

Reklama

Ratownicy dysponują m.in. noszami typu SKED, specjalistycznym sprzętem transportowym, quadami i skuterami śnieżnymi – ale najczęściej to nogi, plecak i doświadczenie stanowią najskuteczniejsze narzędzie.

 

Choć ich działania rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, dla mieszkańców górskich osiedli GOPR to filary bezpieczeństwa. Zimą, w święta, nocą – zawsze gotowi ruszyć z pomocą. Bez słów o bohaterstwie, ale z ogromnym profesjonalizmem.

Dlatego – przy okazji kolejnej relacji z interwencji w terenie – warto pamiętać, że ratownicy górscy to nie tylko wsparcie dla turystów na szlaku, ale przede wszystkim realna pomoc dla lokalnych społeczności.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama