Szukasz ciekawego miejsca na krótki wypad z rodziną? Chcesz, by Twoje dzieci poznały prawdziwe zabawki z duszą, a nie plastikowe nowinki z reklam? W Stryszawie czeka na Was miejsce, gdzie historia spotyka kreatywną zabawę – i to dosłownie! Mowa o Beskidzkim Centrum Zabawki Drewnianej, prawdziwym skarbie regionu. To właśnie tutaj drewniany konik wciąż galopuje, a kolorowe ptaszki ćwierkają z ręki do ręki.
Stryszawa i okoliczne wsie od XIX wieku słynęły z ręcznego wyrabiania zabawek z drewna. To właśnie stąd pochodzą słynne koniki na biegunach, kołyski, klepoki i kolorowe, rajskie ptaszki, które dziś można zobaczyć na wystawach etnograficznych w muzeach całej Polski.
Dziś ta wyjątkowa tradycja ma swoje miejsce w odrestaurowanej, zabytkowej leśniczówce – Centrum Zabawki Drewnianej.
Stała wystawa tradycyjnych, ręcznie robionych zabawek – od najprostszych koników po misterne karuzelki, bryczki i wózki.
Warsztaty rodzinne, na których można własnoręcznie pomalować drewnianą zabawkę, ozdobić ją.
Park Zabawki Ludowej – czyli plenerowa przestrzeń pełna ogromnych drewnianych koników i ptaków. Dzieci nie będą chciały wracać do domu!
Dom Zabawkarza – zaaranżowany jak tradycyjna izba rzemieślnika, z dawnymi narzędziami i opowieściami o tym, jak kiedyś robiło się zabawki w stryszawskich domach pod Jałowcem i okolicy.
Sklepik z lokalnym rękodziełem i kącik kawowy dla zmęczonych rodziców (czytaj: idealne miejsce na chwilę oddechu).
- Dla rodzin z dziećmi, turystów wędrujących po Beskidach, ale też dla tych, którzy szukają „czegoś innego” niż zatłoczone atrakcje. Tu czas płynie wolniej, pachnie drewnem i świeżo malowaną farbą, a uśmiech dzieci to najlepsza nagroda za wizytę - powiedział nam Piotr Pochopień, który na co dzień pracuje w Stryszawskim GOKu.
Bo to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie można nie tylko zobaczyć prawdziwe, drewniane zabawki, ale też własnoręcznie je stworzyć. A do tego wspiera się lokalnych twórców i rzemiosło wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze