We wtorkowe popołudnie Wisła Kraków przegrała w sparingowym spotkaniu z Puszczą Niepołomice 2:3. W drugiej połowie w barwach Białej Gwiazdy pojawił się na placu gry jordanowianin, 17-letni Szymon Jeziorski. To drugi jego występ w dorosłej Wiśle w tym sezonie. - Po takich szansach czuję się coraz pewniej. Cieszę się, że mogłem po raz kolejny pokazać się Kiko Ramirezowi. Zdaję sobie sprawę, że przede mną jeszcze wiele pracy, ale na pewno gra w spotkaniu pierwszej drużyny motywuje do jeszcze cięższej pracy - mówi Szymon Jeziorski.
Sparingowemu spotkaniu z Puszczą, które odbyło się w Myślenicach, towarzyszyło większe niż zazwyczaj zainteresowanie. Wszystko to spowodowane było debiutem Marcina Wasilewskiego. Akurat Wasilewski i Jeziorski minęli się na boisku - ten pierwszy grał do 63. minuty, a Jeziorski właśnie wtedy pojawił się na placu gry. - Wasilewski to bardzo dobry i doświadczony piłkarz. Nie było tego widać, żeby miał jakaś przerwę w grze. Bardzo dużo mówił i było widać tą jego pewność siebie - mówi Szymon Jeziorski.
- Jest trener Gonazalo Feio który wszystko tłumaczy na język polski, więc nie ma problemu z komunikacją z trenerem Ramirezem - dodaje.
Tu warto dodać, że po meczu z Puszczą Feio bardzo pozytywnie wypowiedział się o młodych zawodnikach Wisły, którzy dostali w nim szansę gry.
Szymon Jeziorski na co dzień gra w Wiśle w Centralnej Lidze Juniorów. To właśnie tam trenuje pod okiem Mariusza Jopa. - Z jedynką miałem kilka treningów, ale głównie szkolę się u trenera Mariusza Jopa - mówi.
Do Krakowa trafił z BBTS Podbeskidzie Bielsko-Biała półtora roku temu. - Najpierw przyjeżdżałem na treningi, potem pojechałem na obóz z drużyną i zostałem. N a początku było cieżko, nie znałem nikogo, ale to bardzo szybko minęło. Zaaklimatyzowałem się szybko. Mieszkam w internacie w Myślenicach i tutaj tez chodzę do szkoły - przyznaje.
Jeziorski występuje na pozycji defensywnego pomocnika, bądź środkowego obrońcy. W rundzie jesiennej zagrał w 13 z 15 meczów Białej Gwiazdy. Jordanowianin zanotował bardzo udany start w wiślackiej drużynie, bo już w drugim spotkaniu ligowym i to w derbowym, wygranym 1:0 spotkaniu z Progresem Kraków zdobył zwycięskiego gola. W tej rundzie zagrał 13 z 15 meczów (w tym zdecydowana większość w wyjściowym składzie). - Trenera Ramireza nie widziałem na naszych spotkaniach, lecz na paru meczach był na pewno trener Kazimierz Kmiecik - przyznaje Jeziorski.
Do zakończeniu rozgrywek ligowych w tym roku, Wisła rozegra jeszcze dwa spotkania. - Przed nami dwa bardzo ważne mecze, w tym ten derbowy z Cracovią. Oba te spotkania musimy wygrać, żeby dobrze zakończyć ten rok i być bliżej wyznaczonego celu, jakim jest zajęcie miejsca w pierwszej szóstce - dodaje Szymon Jeziorski.
Foto: P. Marczewski / www.wisla.krakow.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze