Do bardzo, ale to bardzo poważnie wyglądającej kolizji doszło rano w Budzowie na drodze wojewódzkiej.
Kierująca fiatem punto jadąc w kierunku Suchej Beskidzkiej, na ostrym zakręcie w lewo straciła panowanie nad pojazdem. Zjechała na chodnik, którym pokonała kilkadziesiąt metrów, a następnie uderzył w słup energetyczny, łamiąc go na pół. Ten zaczepił się o pojazd i wraz z nim przejechał dalsze kilkadziesiąt metrów, ale już nie po chodniku, lecz przez rosnące poniżej niego krzaki.
W wyniku zdarzenia fiata został doszczętnie rozbity. Na szczęście, w co patrząc na uszkodzenia trudno uwierzyć, kierującej nic się nie stało. Została ukarana mandatem.

Fot. Małopolska alarmowo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chory system ...kobieta przeżyła ale i tak na pocieszenie dostała mandat, najgorsze prawo w Europie
Za jazdę po chodniku i zniszczenie słupa co miała dostać?
Pajacu a co mieli ją zamknąć lub rozstrzelać >??? Powinna dostać mandat 1000 zł i do domu. Kodeks drogowy zabrania jeżdzić po rowach, po chodnikach czy po lasach , bagnach itp.
Chory system ...kobieta przeżyła ale i tak na pocieszenie dostała mandat, najgorsze prawo w Europie
Za jazdę po chodniku i zniszczenie słupa co miała dostać?
Pajacu a co mieli ją zamknąć lub rozstrzelać >??? Powinna dostać mandat 1000 zł i do domu. Kodeks drogowy zabrania jeżdzić po rowach, po chodnikach czy po lasach , bagnach itp.