Reklama


Święty Maksymilian Maria Kolbe – 84. rocznica męczeńskiej śmierci

14/08/2025 09:20

14 sierpnia 1941 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz rozegrała się scena, która na zawsze zapisała się w historii Kościoła i Polski. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe, franciszkanin konwentualny, misjonarz i założyciel Niepokalanowa, dobrowolnie zgłosił się, by umrzeć za innego więźnia – Franciszka Gajowniczka, ojca rodziny. Dziś, 84 lata później, pamięć o jego heroizmie wciąż porusza i inspiruje.

Od Zduńskiej Woli do Rzymu

Maksymilian Maria Kolbe, a właściwie Rajmund Kolbe, urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli, w ubogiej rodzinie tkaczy. Wychowywany w duchu wiary i patriotyzmu, jako chłopiec przeżył mistyczne widzenie Matki Bożej, która podała mu dwie korony – białą i czerwoną – symbole czystości i męczeństwa. Przyjął obie.

Reklama

W 1907 roku wstąpił do seminarium franciszkanów we Lwowie, a w 1910 roku rozpoczął nowicjat, przyjmując imię Maksymilian. Studia w Rzymie zakończył doktoratami z filozofii i teologii, a w 1917 roku założył Rycerstwo Niepokalanej – ruch maryjny, który szybko rozprzestrzenił się na wiele krajów.

Niepokalanów i misje na Dalekim Wschodzie

Po powrocie do Polski założył klasztor w Niepokalanowie – największy na świecie (w 1939 roku mieszkało tam 762 zakonników). Prowadził nowoczesną działalność medialną: wydawał „Rycerza Niepokalanej” w setkach tysięcy egzemplarzy, stworzył radio i drukarnię.
W latach 30. udał się na misje do Japonii, gdzie założył „Ogród Niepokalanej” w Nagasaki. Wybrał miejsce, które – jak się później okazało – ocaliło klasztor przed falą uderzeniową po wybuchu bomby atomowej w 1945 roku.

Reklama

Wojna i droga do Auschwitz

Po wybuchu II wojny światowej Kolbe dwukrotnie był aresztowany. Drugi raz – w lutym 1941 roku – trafił na Pawiak, skąd 28 maja przewieziono go do KL Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 16670. Mimo brutalnych pobić, zachowywał spokój i dodawał otuchy współwięźniom różnych wyznań.

29 lipca 1941 roku, po ucieczce jednego z więźniów bloku 14, zastępca komendanta Karl Fritzsch wybrał dziesięciu mężczyzn na śmierć głodową. Ojciec Kolbe zastąpił w tej grupie Franciszka Gajowniczka. W bunkrze głodowym przeżył ponad dwa tygodnie, wspierając modlitwą umierających. 14 sierpnia został dobity zastrzykiem fenolu.

Reklama

Zwycięstwo ducha

„Największa ofiara – to ofiara z własnej woli” – mawiał. Jego czyn Jan Paweł II nazwał „zwycięstwem podobnym do zwycięstwa samego Chrystusa”. Beatyfikowany w 1971 roku przez Pawła VI jako wyznawca, kanonizowany w 1982 roku przez Jana Pawła II jako męczennik, stał się patronem rodzin, dziennikarzy i więźniów.

Pamięć silniejsza niż propaganda

W czasach PRL władze próbowały umniejszać jego znaczenie, a Niepokalanów i związane z nim inicjatywy były inwigilowane przez Służbę Bezpieczeństwa. Jednak kult św. Maksymiliana rósł – także dzięki świadectwu ludzi takich jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który nazywał go „Patronem Polski Udręczonej”.

Reklama

Dziś, w 84. rocznicę śmierci, św. Maksymilian Kolbe pozostaje symbolem miłości, która nie zna granic. W miejscu, które miało być strefą totalnego upodlenia, udowodnił, że można zwyciężyć dobrem.

Źródło: Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama