W Suchej Beskidzkiej w najlepsze trwa budowa Centrum Kultury i Filmu im. Billy’ego Wildera, a tym czasem włodarz miasta Stanisław Lichosyt zaczyna się zastanawiać nad sensem budowy takiego obiektu. Doprowadziły do tego refleksje nad frekwencją w czasie lokalnych wydarzeń kulturalnych.
Suskie Centrum Kultury i Filmu im. Billy’ego Wildera ma być okazałym budynkiem o powierzchni użytkowej przekraczającej 3500 m2, w którym będzie się mieściła sala widowiskowo-kinowa na ponad 300 miejsc siedzących, nowoczesna biblioteka oraz pomieszczenia na różnego rodzaju zajęcia organizowane przez ośrodek kultury. Obiekt będzie wyposażony w podziemny parking. Budowa całości ma kosztować ponad 23 mln zł. Jeśli nie będzie opóźnień, inwestycja zostanie zakończona za rok.
W czasie ostatniej sesji Rady Miasta Sucha Beskidzka, która odbyła się 30 września, burmistrz Stanisław Lichosyt zrelacjonował pokrótce niedawne wydarzenia kulturalne w mieście – cykl koncertów w ramach Dni Muzyki na Zamku, po czym dodał z przekąsem: – Repertuar był naprawdę bardzo bogaty, martwi mnie tylko dość niewielkie zainteresowanie mieszkańców takimi wydarzeniami, mimo że to jest muzyka na najwyższym światowym poziomie. Często wyjeżdżamy do Krakowa czy gdzieś indziej na koncerty, a nie doceniamy tego, co jest u nas. Martwi mnie to bardzo, zwłaszcza w kontekście budowy Centrum Kultury. Nie wiem, czy ten obiekt będzie należycie wykorzystywany przy takim zainteresowaniu mieszkańców Suchej Beskidzkiej szeroko pojętą kulturą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze