Reklama


SUSKA A-KLASA: Historyczny moment w Sidzinie, golowisko w drugiej połowie w Budzowie, pierwsza kolejka, a Jałowiec już się udanie rewanżuje

14/08/2022 09:23

Trzy mecze zostały rozegrane w sobotę w ramach rozgrywek suskiej klasy A.

Karty odkryte - A-klasowcy ruszyli do boju. To, co najbardziej może cieszyć kibiców to  to, że żaden z trzech meczów rozegranych w sobotę nie zakończył się bezbramkowym remisem. Inna sprawa, że z takiego obrotu sprawy nie mogą być zadowoleni w Budzowie, Barwałdzie oraz Skawcach - dopisany jeden punkt to przecież lepiej niż, w ich przypadkach, zero oczek. Liga dopiero się jednak zaczęła!

Po przerwie, po przerwie..

W meczu pomiędzy Strzelcem Budzów, a KS Bystra ciężko było wskazać faworyta, w końcu mierzyła się 4 i 6 siła poprzedniego sezonu, a mecze otwarcia to jedna wielka niewiadoma.

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się od kilku ataków przyjezdnych, ale były one pozbawione konkretów i kończyły się tuż przed polem karnym podopiecznych Jarosława Gąstały. O konkret postarał się za to Strzelec, który po odbiorze piłki przeprowadził groźną kontrę zakończoną strzałem sparowanym na poprzeczkę przez Dariusza Pustułę. Bystra, która posiadała przewagę optyczną i dłużej utrzymywała się przy piłce groźnie zaatakowała tylko raz, ale po strzale Szymona Sroki piłkę pewnie obronił Tobiasz Dróżdż.

Prawdziwe emocje, okraszone pięcioma golami, miały miejsce w drugiej połowie. Na drugą połowę bardziej zmotywowani wyszli goście i udokumentowali to golem strzelonym po składnej akcji przez Srokę z okolicy 16 metra. Strzelec chciał ruszyć do odrabiania strat, ale raz po raz nadziewał się na groźne kontry. Trzy pojedynki z młodym bramkarzem Budzowa przegrał najlepszy strzelec Bystrej w ostatnim sezonie - Igor Kulka. T

Reklama

To, co nie udało się Kulce, powiodło się w 65. minucie Pawłowi Samkowi, który nabiegł na piłkę zagraną ze skraju pola karnego wbiegł i podwyższył prowadzenie przybyszów z Bystrej.

Radość gości nie trwała zbyt długo, ponieważ 10 minut później kontaktowego gola dobijając piłkę z najbliższej odległości strzelił Dominik Sergiel. Strzelec nie poszedł za ciosem. Cios wyprowadziła za to Bystra. Asystę zanotował bramkarz Bystrej, Pustuła, który wykopał piłkę hen do przodu. Igor Kulka zdołał przegonić defensorów Strzelca i skierował piłkę głową do bramki gospodarzy.

Reklama

Przez ostatnie 10 minut spotkanie toczyło się głównie w środku pola, a druga bramka dla Budzowa padła równo z końcowym gwizdkiem, kiedy to po strzale Hiszpana Javiera Pinto i rykoszecie od nogi Patryka Bali piłka przeleciała obok zaskoczonego Pustuły.

Bystra zalicza zatem udany start sezonu, a za tydzień wybierze się na kolejny wyjazd tym razem do Barwałdu, aby poszukać punktów w starciu z Żarkiem. Strzelec natomiast musi solidnie przepracować jednostki treningowe w tygodniu, ponieważ czeka go prawdopodobnie najtrudniejszy wyjazd tej rundy do Krzeszowa.

Reklama

Autorem relacji z meczu Strzelec-Bystra jest Michał Migas.

Strzelec Budzów - KS Bystra 2:3 (0:0)

Gole dla Strzelca: Sergiel, Pinto.

Gole dla Bystrej: Sroka, Samek, I. Kulka

Składy:

Strzelec: Dróżdż -  Daniel (65’ Kwaśniewski), Pęcek, Pinto, Kot, Korczak (75’ Gałuszka), J. Parszywka, M. Parszywka (70’ Mirocha), Furman, Sergiel, Partyka.

Bystra: Pustuła - Migas, Jurczyk (65' Basiura), J. Kulka, Hyciek (55' Bala), Sroka, Samek, P. Urbański, K. Urbański (75' Pastwa), Wójtowicz, I. Kulka.

Co za różnica?

Reklama

To, że Dąb Sidzina nie będzie myślał o żadnym "zaznajamianiu się" tylko bez kompleksów będzie ruszał na ligowego, dla niego totalnie nowego, bo A-klasowego przeciwnika, było wiadomo. Tak też się stało w meczu z zespołem Żarek Barwałd. 

Rezultat otworzył Artur Kulka, który sfinalizował dobrą zespołową dobrym uderzeniem lewą nogą zza pola karnego. Niebawem był już jednak remis - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę ręką zagrał Grzegorz Krupa i sędzia podyktował rzut karny. Na gola zamienił go Piotr Filek.

Reklama

Dąb schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Z rzutu wolnego z 35. metrów przymierzył Szczepan Kaczmarczyk, a piłka po rykoszecie znalazła drogę do bramki strzeżonej przez Szymona Kleszcza.

W drugiej połowie uderzeniem w długi róg wyprowadza na dwubramkowe prowadzenie Dąb Michał Maj. O emocje w doliczonym czasie gry zadbała dwójka z Sidziny - zderzenie Dominika Wójcika i Tomasza Mazura wykorzystuje Piotr Sarapata i Żarek łapie kontakt.

Nic więcej jednak goście nie ugrali w Sidzinie, a Dąb w historycznym, bo pierwszym meczu na A-klasowym poziomie, zdobywa historyczne trzy punkty.

Reklama

Dąb Sidzina - Żarek Barwałd 3:2 (2:1)

Gole dla Dębu: Kulka, Kaczmarczyk, Maj.

Gole dla Żarek: P. Filek (k.), Sarapata.

Składy:

Dąb: Wójcik - P. Trzop (85' D. Trzop), Maj, R. Chorąży, Kolaniak (55' Ptaś), Mazur, Krupa, Kaczmarczyk (85' Wilczyński), Kulka, Staszczak, Lipa (85' D. Chorąży)

Żarek: Kleszcz - Wypiór, Sarapata, Rempała (46' Baruch), Klaczak (46' Karcz), Giełdoń (80' Marszałek), P. Filek, Bartoszek, J. Filek, Twardosz, Malina.

Jest liga, jest rewanż

To była pierwsza ligowa kolejka, a Jałowiec Stryszawa już po raz drugi mierzył się w tym sezonie ze Spartakiem Skawce. Do pojedynku tych zespołów doszło w ramach rozgrywek Pucharu Polski - w Skawcach górą byli wówczas podopieczni Dariusza Klimasary. Liga to jednak co innego, chociaż nie można powiedzieć, że Spartak nie postawił się wyżej notowanemu przeciwnikowi.

Reklama

Zaczęło się zresztą bardzo dobrze dla beniaminka - w 3. minucie w polu karnym sfaulował Robert Habowski, a jedenastkę dla Spartaka na gola zamienił Łukasz Sitarz. Początek meczu to całkiem dobra dyspozycja gospodarzy i dopiero po 25 minutach Jałowiec zaczął lepiej operować piłką. Sygnał do ataku dał Jakub Wągiel, którego strzał obronił bramkarz Spartaka. Do przerwy był remis - rzut karny wykorzystał Harańczyk (faulowany w tej sytuacji był Bartłomiej Iciek).

Druga połowa była ciekawszym widowiskiem, a do momentu zdobycia gola na wagę trzech punktów autorstwa Ićka. zarówno Spartak, jak i Jałowiec, mieli swoje szanse. Trzy punkty zatem jadą do Stryszawa, chociaż Spartak pozostawia po sobie całkiem dobre wrażenie.

Reklama

Spartak Skawce - Jałowiec Stryszawa 1:2 (1:1)

Gol dla Spartaka: Sitarz (k.)

Gole dla Jałowca: Harańczyk, Iciek.

Skład Jałowca: Elżbieciak - Harańczyk, Habowski, Biela, Bachul, Okrzesik (87' Malina), Czuper, Wągiel, Kwak (67' Głuszek), Iciek, Barzycki (77' Bogdanik).

Korona Skawinki - Huragan Skawica 4:0 (3:0)

Gole dla Korony: Palacz (dwa), Pająk, samobójczy.

Skład Huraganu: Makoś - Żywczak, Surzyn, Sumera, Fujak, Bywalec, Chowaniak (75' Marciniak), Kawulak, Puzik (32' Dyrcz), Tarnawski, Mirosław Pacyga.

Reklama

Lidera los

Nie będzie miał łatwego zadania w tym sezonie zespół Żurawia Krzeszów. Każda drużyna będzie dodatkowo motywowała się do starcia z faworytem do wygrania rozgrywek. Leńcze postawiły się Żurawowi, a wynik 2:1, który ostatecznie utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego, nie był dla przybyszów komfortowy.

Do przerwy był jednak krzeszowski standard. Wynik otworzył nowy golleador Grzegorz Szymoński (były podopieczny trenera Macieja Mrowcy z IV-ligowego GKS Radziechowy-Wieprz), który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skierował piłkę do bramki gospodarzy... klatką piersiową. 

Na 2:0 podwyższył z rzutu karnego Krzysztof Ćwiertnia po faulu na Wojciechu Stugliku.

W drugiej połowie Leńcze złapały kontakt za sprawą ubiegłosezonowego króla strzelców suskiej klasy A, czyli Kamila Flaki. Napastnik gospodarzy wykorzystał nieporozumienie w obronie gości i uderzeniem w długi róg skierował piłkę do bramki gości.

Wynik utrzymał się do końca, chociaż Żuraw umieścił piłkę po raz trzeci w bramce strzeżonej przez Dawida Boro. Uczynił to Stuglik, ale sędzia dopatrzył się wcześniej zagrania ręką napastnika z Krzeszowa.

Żuraw dopisuje zatem trzy punkty zdobyte na trudnym terenie do swojego ligowego dorobku.

Leńcze - Żuraw Krzeszów 1:2 (0:2)

Gol dla Leńcz: Flaka.

Gole dla Żurawia: Szymoński, Ćwiertnia (k.)

Czerwone kartki: Fabiś (Korona) i Surzyn (Huragan).

Skład Żurawia: Kachnic - Bizoń, Pilarczyk, Dybał, Skrzypek (80' Skrzypek), Litewka, Górny (5' Shymanytsia, 87' Lociński), Ćwiertnia, Motor (83' Bielarz), Szymoński, Stuglik.

Start jak ze snu

Nie mógł sobie wyobrazić lepszego ligowego debiutu trener Barłomiej Sałapatek w roli trenera Lachów Lachowice. Jego podopieczni, mimo że do przerwy przegrywali 0:1, ostatecznie zaaplikowali przeciwnikowi aż pół tuzina bramek. Hattricka zanotował Kamil Ponikwia.

W pierwszej połowie drogę do bramki znaleźli tylko gospodarze, a konkretnie Michał Bisaga, który wykończył oskrzydlającą akcję makowian strzałem z siedemnastu metrów. To była druga, groźna okazja dla podopiecznych Szymona Krzysztania. Wcześniej piłka przeleciała nad poprzeczką Lachów po stałym fragmencie gry.

Goście mogli pokusić się o wpis do meczowego protokołu po stronie zdobytych bramek także w tej części gry. Tomasz Murzyn, Daniel Kachel, Ponikwia czy Jan Śpiewla albo uderzali zbyt lekko, albo niecelnie.

Bramki dla Lachów przyszły w drugiej połowie. Zaczęło się od podania od Kachla, które wykorzystał Jakub Śpiewla. Chwilę później podanie Ponikwi otworzyło drogę do sytuacji sam na sam z Sebastianem Krupczakiem Kachlowi. I zrobiło się 2:0. Jakby nieszczęść Halniaka było mało, czerwoną kartką został ukarany Tomasz Ficek.

Skończyło się na bardzo wysokim, sześciobramkowym zwycięstwie zespołu z Lachowic, a mogło na jeszcze wyższym.

- Wynik poszedł w świat. Wygraliśmy w dobrym stylu na trudnym terenie. Bardzo mnie cieszy to, że młodzi chłopcy bardzo chętnie uczęszczają na treningi, słuchają, chłoną wiedzę i wyciągają z zajęć to, co jest w piłce najważniejsze. Mam w składzie również zawodników, których mogą nazwać doświadczonymi, ale tak naprawdę to mają oni 25-26 lat i cały czas oni również mogą się rozwijać. Notujemy bardzo dobry start, z którego wszyscy jesteśmy zadowoleni - powiedział Sałapatek.
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Halniak Maków Podhalański - Lachy Lachowice 1:6 (1:0)

Gol dla Halniaka: Bisaga.

Gole dla Lachów: Ponikwia (trzy), Jakub Śpiewla (dwa), Daniel Kachel.

Czerwona kartka: Ficek (Halniak).

Składy:

Halniak: Krupczak - Bach (46' Bach), Sapoń, Polak, Wnętrzak, Ficek, Łukawski (68' Biedrawa), Chorąży, Bisaga (80' Dobrzycki), Żarnowski, Pena (72' Mikołajczyk).

Skład Lachów: Nowak - Sanietrzyk, Sałapatek, P. Lasik, Kąkol, Jakub Śpiewla, Ponikwia, Wątroba, Jan Śpiewla, Kachel (80' Bogdanik), Murzyn (65' Spyrka).

 

Kolejka nr 1
2022-08-13
16:00 Strzelec Budzów 2  :  3 KS Bystra
17:00 Spartak Skawce 1  :  2 Jałowiec Stryszawa
17:30 Dąb Sidzina 3  :  2 Żarek Barwałd
2022-08-14
15:00 Korona Skawinki 4  :  0 Huragan Skawica
17:00 Halniak Maków Podhalański   1:6   Lachy Lachowice
17:00 Leńczanka Leńcze   1: 2  Żuraw Krzeszów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Żuraw Krzeszów 24 70 124 21
2 Lachy Lachowice 24 41 68 55
3 Jałowiec Stryszawa 24 41 70 37
4 Halniak Maków Podhalański 24 40 55 46
5 KS Bystra 24 37 43 48
6 Leńczanka Leńcze 24 36 57 60
7 Korona Skawinki 24 35 46 37
8 Strzelec Budzów 24 32 45 68
9 BCS Zawoja 24 28 48 53
10 Spartak Skawce 24 28 43 47
11 Dąb Sidzina 24 22 28 64
12 Żarek Barwałd 24 18 35 69
13 Huragan Skawica 24 15 25 82


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama